GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Producent e-papierosów pozwany za wprowadzające w błąd reklamy

Prokurator generalny stanu Nowy Jork oskarżył czołowego producenta e-papierosów, firmę JUUL o reklamowa...

pokaż więcej
Ważny wyrok w temacie mobbingu

Sąd wydał orzeczenie w głośnej sprawie samobójstwa inżyniera pracujacego dla japońskiej centrali Toyoty...

pokaż więcej

Szara strefa – co dalej?

16 października 2019, 00:12 / Opracowanie autorskie. Zdjęcie: pixabay
Szara strefa – co dalej?

Gospodarka nierejestrowana, popularnie nazywana szarą strefą jest jednym z niewielu źródeł, w których można jeszcze szukać środków na sfinansowanie obietnic wyborczych. Jak wskazało nasze, bardzo uproszczone zresztą, opracowanie [link], obietnice i niezbędne inwestycje kosztować mogą grubo ponad 40 mld zł. rocznie. Część tych środków można próbować znaleźć reformując VAT, o czym pisaliśmy wczoraj. Dzisiaj opiszemy pokrótce gospodarkę nierejestrowaną.

Główny Urząd Statystyczny od lat szacuje szarą strefę na poziomie mniej więcej 13% PKB. Fundowicz i inni w opracowaniu IAiPG [link] są zdania, że statystycy Urzędu ją zaniżają i proponuje szereg domiarów, które zwiększają strefę do poziomu 18-19%. W 2018 roku, wg. GUS gospodarka nierejestrowana to 271 mld zł. a wg IPiAG aż 402. Największymi jej komponentami, wg IAiPG są działalność ukryta czyli zaniżanie dochodów przez legalnie funkcjonujące firmy – 78% oraz działalność nieformalna czyli praca nierejestrowana – 18%. Powszechnie kojarzona z szarą strefą działalność grup przestępczych to zaledwie niewielki jej odsetek.  

Gospodarka nierejestrowana wg IAiPG, mld zł.

Przyjąwszy zatem oszacowania GUS i IPiAG jako granice przedziału, widać, że wartość pracy nierejestrowanej w gospodarce to od 49 do 72 mld zł. Z kolei zaniżanie dochodów przez legalnie działające firmy to od 211 do 314 mld zł. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Zdawać mogłoby się, że główną jest wysokość danin, jednakże w opracowaniu „A study on structural reform in Poland 2013 – 2018” [link] wydanym przez Komisję Europejską, polscy biznesmeni wskazali jako główne przeszkody niestabilność prawa, biurokrację i koszty pracy. Na wysokie podatki narzeka co drugi badany. Dużo, ale w zestawieniu dało to dopiero piąte miejsce. Obawy przed aparatem biurokratycznym i wysokie koszty pracy sprawiają, że spora część firm zatrudnia pracowników na czarno, często przy aprobacie ich samych. Tymczasem straty dla budżetu są znaczne. Przyjmijmy, że ów przedział 49-72 mld pracy nierejestrowanej oznacza koszty pracodawcy. Wtedy, między 19 a 29 mld zł. trafiłoby do budżetu państwa w formie podatków lub składek na ubezpieczenia społeczne. Naturalnie nie jest to takie proste, bowiem wyeliminowanie systemu podatkowo składkowego pozwala pracodawcom zaoferować wynagrodzenie netto równe kosztom pracodawcy. Skala 19-29 mld pozwala jednak zrozumieć, ile budżet państwa traci na pracy nierejestrowanej.

Tyle mld zł traci budżet Polski w wyniku pracy nierejestrowanej na obecną skalę

Jak sobie z tym poradzić? Na pewno warto promować płatności bezgotówkowe, z uwagi na cyfrowy ślad, który można potem analizować. I bez tego big data może pomóc. Spora część pracowników była kiedyś zatrudniona i widnieje w systemie podatkowo – składkowym. Jeżeli osoba taka rozpoczyna pracę na czarno, znika z systemu. Z czegoś jednak musi się utrzymywać. Jeżeli nie pobiera świadczeń społecznych, istnieje przypuszczenie, że jest zatrudniona na boku. Dla PIP mógłby to być sygnał, że w to miejsce należy wysłać kontrolera. Nie oznacza to, że kontrola cokolwiek by znalazła, ale na pewno większy odsetek tychże zakończyłby się sukcesem. Śruby nie należy jednak przykręcać zbyt mocno, albowiem utrudniłoby to prowadzenie działalności gospodarczej. Na pewno warto ograniczać biurokrację i procedury. Dobrym rozwiązaniem jest też zwolnienie z PITu osób młodych, co obniży koszty pracy (aczkolwiek osoby takie najczęściej studiują, przez co zatrudniane są na umowie zlecenie, zresztą same preferują ten rodzaj umowy, która nie jest w takim wypadku oskładkowana).

Zaniżanie dochodów przez legalnie funkcjonujące firmy odpowiada za dużo większe straty. Ciężko jednak oszacować, ile gospodarka realnie na tym traci. Kontrole skarbowe leżą w gestii Krajowej Administracji Skarbowej. Lachowicz i inni w oszacowaniu luki CIT opublikowanym przez PIE [link] wskazali, że gdyby skontrolować wszystkie firmy, znaleziono by ok 700 mln zł więcej w podatku CIT. Analitycy nie obliczyli jednak domiarów tytułem innych podatków (CIT jest stosunkowo małym podatkiem, za gros wpływów budżetowych odpowiadają VAT i akcyza). Na pewno analizy big data na danych JPK i CIT pomogą precyzyjniej typować firmy do kontroli.

Rozmiar szarej strefy jest na tyle duży, że nawet niewielkie, 10% jej ograniczenie mogłoby spowodować napływ ok 10 mld zł do państwowej kasy. Jest o co walczyć, natomiast pamiętać należy, że decyzja o działaniu w gospodarce nierejestrowanej nie bierze się znikąd. Nadmierna biurokracja, skomplikowanie systemu prawnego i jego niestabilność, wysokie koszty zatrudnienia, to wszystko popycha firmy w stronę szarej strefy.

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ