GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Producent e-papierosów pozwany za wprowadzające w błąd reklamy

Prokurator generalny stanu Nowy Jork oskarżył czołowego producenta e-papierosów, firmę JUUL o reklamowa...

pokaż więcej
Ważny wyrok w temacie mobbingu

Sąd wydał orzeczenie w głośnej sprawie samobójstwa inżyniera pracujacego dla japońskiej centrali Toyoty...

pokaż więcej

Przegląd tygodnia - Gospodarka #4

18 października 2019, 23:23 / Opracowanie i zdjęcie autorskie.
Przegląd tygodnia - Gospodarka #4

Zapraszamy na czwartą edycję przeglądu tygodnia, obejmującą dni 11-18.10.2019. 

1. Według najnowszych danych GUS, we wrześniu inflacja rdr wyniosła: dla żywności 6.8%, dla usług 4.8% i dla towarów 1.8%. Komunikat Urzędu szerzej przedstawiamy tutaj [link].

Komentarz PolishBrief: Wysokie ceny żywności wynikają przede wszystkim ze złych warunków pogodowych. Już w zeszłym roku Polskę dopadła susza, 2019 nie był łaskawszy. Najpierw powodzie i fala wezbraniowa na Wiśle, a potem kolejna susza. Warunki takie raz nie sprzyjają obfitym plonom, dwa, osłabiają ziarna i nasiona wykorzystywane do siewu. Niepokojący jest natomiast wzrost cen usług. Szczególnie widać go w usługach kluczowych jak np. wywóz śmieci (ok 30% rdr). Częściowo za ten stan rzeczy odpowiada niskie bezrobocie i rosnące oczekiwania płacowe. W związku z powyższym warto się zastanowić, czy siłowe podwyższanie płacy minimalnej do 4000 zł. brutto w 2023 jest właściwym rozwiązaniem. Wzrost płacy minimalnej oznacza nie tylko wypłatę nominalnie wyższych pensji tym najmniej zarabiającym. Inne grupy społeczne również będą oczekiwać od pracodawców podwyżek, z uwagi na prostą zależność - jeżeli ktoś zarabia dwa razy pensję minimalną, która, dajmy na to, wynosi 2000 zł. brutto, to po podniesieniu pensji minimalnej do 3000 zł brutto, osoba ta nie zadowoli się starą pensją (4000) a będzie oczekiwać 6000 zł. Pracodawcy z kolei, rosnące koszty pracy będą musieli kompensować albo obniżeniem innych kosztów (co jest z reguły niemożliwe w przypadku konkurowania ceną) albo poprzez podniesienie cen, co właśnie będzie napędzać inflację. Planowana podwyżka płacy minimalnej jest także krytykowana przez agencję Moody's [link].

2. Jest porozumienie w sprawie Brexitu. O sprawie poinformował przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Umowa będzie jeszcze musiała zostać przegłosowana przez brytyjski parlament.

Komentarz PolishBrief: Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może być dla Polski korzystne. Oczywiście, brexit oznacza brak brytyjskich wpłat do budżetu UE, co z kolei wpływa na wysokość dotacji. Istotniejsze jest jednak to, iż Wielka Brytania jest istotnym centrum usług wspólnych (shared services). W momencie brexitu, sporo firm z tego sektora może szukać alternatywnych lokalizacji. Poza Indiami i Rumunią, jedną z wiodących siedzib shared services jest Polska. Szczególnie istotny jest klaster w okolicy Krakowa. Usługi wspólne mogą jednak zostać wspomóc rozwój regionalny. W Polsce jest wiele miast uniwersyteckich, z dużymi zasobami młodej, wykształconej kadry, której jednak brakuje zatrudnienia. Powoduje to migracje do większych ośrodków i pogłębianie różnic w rozwoju. Rozwój shared services w Lublinie, Łodzi, Białymstoku czy Opolu może być szansą dla tych miejscowości. 

3. Minister Finansów Jerzy Kwieciński zasugerował, że niewykluczona jest nowelizacja budżetu. Ekipę rządzącą zmusić do tego może deklaracja szefa Porozumienia, Wicepremiera Jarosława Gowina, który zadeklarował, że jego ugrupowanie zniesienia 30 krotności nie poprze. 

Komentarz PolishBrief: W budżecie na 2020 założono, że zniesienie 30 krotności zostanie przegłosowane. Jeżeli pomysł ten nie przejdzie przez Parlament, zabraknie ok 5 mld zł. by zrównoważyć budżet. Jeżeli rządzącym zależy na zrównoważeniu budżetu, co miałoby na pewno bardzo dobry wydźwięk medialny, z części zaplanowanych wydatków trzeba będzie zrezygnować. Do równania dodać należy ogłoszone już po ogłoszeniu wstępnego budżetu obietnice, takie jak 13 emerytura (ok 10 mld) i piątka Morawieckiego (ok 5 mld). Przed Ministerstwem Finansów trudne zadanie.

4. Projekt ustawy o tzw. małym ZUSie dla przedsiębiorstw z najmniejszym przychodem (do 10 tys zł. miesięcznie) został opublikowany w Rządowym Centrum Legislacyjnym. Reforma obowiązywałaby od stycznia 2020.

Komentarz PolishBrief: Opublikowanie projektu w RCL nie oznacza jeszcze jego uchwalenia, ale jest krokiem w dobrą stronę i pokazuje, że obietnice składane przedsiębiorcom nie były rzucane na wiatr. Ponadto, mały ZUS nie będzie kosztował budżetu aż tak dużo (ok 1.5 mld zł. co w porównaniu z innymi obietnicami nie jest kwotą specjalnie wysoką), a ułatwi prowadzenie działalności tysiącom małych firm, obecnie zmuszonych do płacenia często nieproporcjonalnej, ryczałtowej stawki, uzależnionej od przeciętnego wynagrodzenia (które, w momencie skokowego podwyższenia płacy minimalnej, znacznie wzrośnie).

5. Europejski Fundusz Leasingowy (spółka córka Credit Agricole) opublikował kolejną edycję barometru inwestycyjnego [link]. Wynika z niego, że nastroje wśród polskich przedsiębiorców są minorowe. Wartość wskaźnika spadła do 49.7 pkt, co oznacza, że obecnie warunki do inwestycji w Polsce są niekorzystne.

Komentarz PolishBrief: pesymizm przedsiębiorców jest złą wiadomością, ale należało się go spodziewać. Liczne opracowania, zarówno instytucji międzynarodowych (chociażby Światowego Forum Ekonomicznego [link], Komisji Europejskiej [link], czy ostatnie opinie agencji Moody's) jak i związków przedsiębiorców wskazują, że klimat w Polsce niespecjalnie sprzyja biznesowi. Jako główne problemy wymienia się niepewność legislacyjną, biurokrację i wysokie koszty pracy. Dodać do tego należy nieciekawe z punktu widzenia firm obietnice podniesienia płacy minimalnej. Zwrot, w formie piątki Morawieckiego, przyszedł zbyt późno i nie uspokoił nastrojów. Z pozytywów, Polska w najbliższym czasie będzie musiała sporo zainwestować w obszary energetyki (200-400 mld w ciągu 20 lat na transformację) oraz obronności (524 mld w 15 lat na modernizację armii). Zwłaszcza w tym pierwszym obszarze, instytucjom publicznym zależy, by zaprosić do partnerstwa firmy z sektora prywatnego. Menedżerowie BGK i PFR zakładają, że 60-70% wydatków na transformację energetyczną będzie pochodziło z długu. Pierwsza kadencja upłynęła pod znakiem przyśpieszania konsumpcji. Wiele wskazuje na to, że druga będzie musiała skupić się na inwestycjach. 

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ