GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Bitwa o ZUS: co dalej z alternatywnymi formami zatrudnienia?

19 listopada 2019, 00:18 / Opracowanie własne. Zdjęcie: wikimedia commons, autor: Adrian Grycuk
Bitwa o ZUS: co dalej z alternatywnymi formami zatrudnienia?

Ostatnie lata były średnio łaskawe dla przedsiębiorców. Polacy konsumują na potęgę, co przełożyło się się na wzrost popytu, na który, zgodnie z zasadami rynku, zareagowali producenci. Globalna koniunktura była dobra, zatem biznes kwitł. Niestety, obowiązków i bolączek firmom przybyło, a potwierdzenia tego nie trzeba szukać (chociaż można) w eksperckich opracowaniach typu Doing Business, gdzie w dwa lata poturlaliśmy się kilkanaście pozycji, na zaledwie 40 miejsce. Wystarczy zapytać dowolnego znajomego przedsiębiorcę.

Część z tych reform została usprawiedliwiona koniecznością uszczelniania systemu i walki z luką VAT, która urosła do roli smoka, czy też demona, z którym walczą rycerze okrągłego stołu z siedzibą przy Świętokrzyskiej 12. Zrozumiałe, aczkolwiek sądy zaczynają podważać argumentację skarbówki, że to przedsiębiorca ma święty obowiązek sprawdzić swojego kontrahenta i jego rodzinę do czterech pokoleń wstecz i raczej przyznają rację firmom, które często nie były świadome udziału w karuzelach czy innych diabelskich młynach i po prostu wystawiały kupcowi faktury za usługi lub sprzedane produkty. Inne zmiany wyjaśnić jest dużo ciężej. Na przykład maszynową produkcję prawa, na którą zwracały uwagę organizacje przedsiębiorców, think tanki i uczelnie. Obecnie taśma montażowa z kodeksami nieco zwolniła, ale dalej pędzi dość szybko. 

Nawet jeśli przyjąć, że reformy ostatnich kilku lat podyktowane były najlepszą troską o dobro państwa, widać wyraźnie, że przedsiębiorcy nie cieszą się wielką sympatią rządzących. Jak? Weźmy chociażby zwolnienie z PIT dla osób młodych. Idea piękna, młodzi ludzie wszak mają najciężej ze znalezieniem zatrudnienia, często nie odstają kompetencjami od starszych kolegów i koleżanek, pracę często muszą łączyć ze studiami, więc niech mają trochę więcej pieniędzy. Tylko przyklasnąć, jest jednak drobne 'ale'. Otóż zwolnienie z podatku PIT nie obejmuje młodych prowadzących własną działalność gospodarczą. Jeżeli jesteś fryzjerem/ką, kosmetykiem/czką, programistą/ką, kimkolwiek, kto uznał, że jednak z etatem mu nie po drodze i chce próbować sił na własną rękę, to zwolnienie z PIT cię nie obejmie. Zatrudnij się może na umowę o pracę, jak przystało porządnemu obywatelowi i przestań się wygłupiać z biznesami. 

Ktoś powie, w porządku, ale przecież wprowadzono ulgę w ZUS na start działalności gospodarczej, a piątka Morawieckiego ma zmniejszyć składki dla najmniejszych firm. Ulga w ZUS rzeczywiście jest słuszna i dobra, i złego słowa na nią nie powiemy, natomiast piątka Morawieckiego wygłoszona została tuż przed wyborami i co z nią dalej będzie, nikt nie wie.

Tyle słowem (ale było ich więcej, więc słowami?) wstępu, a teraz do meritum.

Rząd potrzebuje pieniędzy. Podkreślają to ekonomiści, eksperci i wszelakie instytucje. Mówiliśmy o tym i my, że na realizację obietnic oraz pakiet najpotrzebniejszych inwestycji będzie trzeba ok 40 mld zł. rocznie. Kwota spora, co prowadzi do kolejnego pytania, jak bardzo rządowi zależy na budżecie bez deficytu? Telenowela ze zniesieniem trzydziestokrotności każe przypuszczać, że bardzo. Wszak pierwszy w powojennej Polsce budżet bez deficytu to powód do chwały nie tylko na najbliższych kilka miesięcy (a niebawem wybory prezydenckie), ale na wiele lat, wątpliwe bowiem, by w najbliższym czasie jakiemukolwiek rządowi udało się zrównoważyć wpływy i wydatki. Jeżeli chęć zapisania się złotymi zgłoskami w historii gospodarczej III RP będzie troszkę mniejsza, to podniesienie deficytu rozwiąże problem braku pieniędzy, w przeciwnym razie pieniędzy zacznie się szukać dosłownie wszędzie.

Kilka cichych prób już jest realizowanych. Nie mowa tu o planowanej podwyżce akcyzy czy wspominanym zniesieniu limitu składek (o ile ten przejdzie przez parlament i prezydenta). Już wprowadzono Pracownicze Plany Kapitałowe, mające w teorii zadbać o obywatela na starość, reklamowane jako jedna z najlepszych inwestycji, jakie w ogóle można w życiu zrobić. Zdecydować się na PPK to jak otworzyć skrzynkę z bibelotami babci i znaleźć w niej same Krugerrandy, przynajmniej tak wynika z reklam. Realistycznie patrząc, plan ten jednak jest kolejną składką (niby dobrowolną, ale domyślnie obywatel jest na tak, czyli większość osób nawet nie zauważy, że jest w PPK), która ma pomóc sypiącemu się systemowi emerytalnemu. Inną próbą jest likwidacja OFE. Obywatel może wybrać, czy pieniądze przenieść do ZUS, czy też inwestować je w ramach Indywidualnych Kont Emerytalnych. Jeżeli wybierze te drugie, to nawet będzie dysponował prawem własności wobec swoich własnych pieniędzy. Super! A wszystko to jedynie za 15% opłaty przekształceniowej.

System jednak potrzebuje większego wsparcia. Idzie kryzys demograficzny, więc dotychczasowe mechanizmy polegające na bieżącym opłacaniu emerytur ze składek pracujących przestaną działać (będzie za duzo emerytur a za mało składek), więc trzeba wymyślić coś innego. No i wymyślono: oskładkowanie umów cywilnoprawnych oraz jednoosobowych działalności gospodarczych. Oczywiście oficjalnego projektu nie ma, był jedynie, forsowany przez Teresę Czerwińską, test przedsiębiorcy, ale Jadwiga Emilewicz i Porozumienie się postawiły i pomysł upadł. Całe szczęście, bo była to kolejna z biurokratycznych idei, które w umyśle i na biurku urzędnika wyglądają wspaniale, ale w rzeczywistości łatwo byłoby je obejść. Wystarczyłoby kilku kontrahentów (a przedsiebiorcy mają przecież znajomych przedsiębiorców), pewna nieregularność w płatnościach i algorytmy niczego by nie znalazły. Idee oskładkowania alternatywnych dla umowy o pracę form zatrudnienia są jednak ciągle żywe, a na forach współpracy w ZUS godzinami dyskutowało się o oskładkowaniu umów cywilnoprawnych. 

W teorii, idea jest o tyle usprawiedliwiona, że sporo działalności gospodarczych oraz długoterminowych zleceń to faktycznie quasi-uopy, które jednak są stosowane przy zatrudnianiu ekspertów, bo są zwyczajnie korzystniejsze, i dla pracownika, i dla pracodawcy. Oskładkowanie wszystkiego jak leci, to jednak klasyczne wylanie dziecka z kąpielą. Po pierwsze, uderza w sektor wolnych zawodów i w ekspertów, zwłaszcza w obszarze IT, a programistami akurat możemy się pochwalić. Nasi koderzy regularnie wygrywają albo stawają na podiach w hackathonach, konkursach i wszelakich zawodach informatycznych. Programiści to jednak nie jedyni eksperci, zatrudniani na dg, z tej formy zatrudnienia regularnie korzystają też piloci. A pilot, który umie latać największymi samolotami, znajdzie pracę na całym świecie. Jeżeli uderzy się w niego składkami - zażąda podwyżki. Jeżeli jej nie dostanie - bez żalu pójdzie pracować gdzie indziej. Podniebny Uber nie uratuje wtedy sytuacji, chociażby z tego powodu, że za mało obywateli ma do dyspozycji chociażby awionetki. Jeszcze innym zawodem korzystającym z zatrudnienia na działalności są kierowcy ciężarówek. Pewnie, transport autonomiczny się rozwija, ale zanim komputer pokieruje ciężarówką, wypadałoby, żeby zaczął odróżniać pieszego od powietrza, a na razie ma z tym pewne kłopoty. Kierowcy jeszcze przez długie lata będą potrzebni, by zaopatrzyć sklepy i dowieźć towary wszędzie tam, gdzie nie pojedzie pociąg. Zanim zacznie się majstrować przy umowach warto zatem intensywniej pomyśleć o wpływie planowanych zmian na gospodarkę, a nie zatrzymywać się jedynie na oszacowaniu wpływów budżetowych.

Normalnie, nikt nie martwiłby się o jednoosobową działalność i umowy cywilnoprawne. Wszak istnieją w polskim systemie podatkowym nie bez przyczyny. Jednakże ostatnie kombinacje ze znalezieniem na gwałt dodatkowych przychodów w budżecie każą przypuszczać, że temat przeniesienia wszystkich na umowę o pracę wcale nie umarł. Oczywiście wszystko pod pretekstem dbania o obywatela i uratowania go od śmieciowych form zatrudnienia, w tej bajce jednak, zanim rycerz wdrapie się na wieżę, by ratować księżniczkę, mógłby się jej spytać, czy tak naprawdę chce być ratowana. 

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ