GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Wpływ koronawirusa na rynki energii

Pandemia koronawirusa bez wątpienia wywrze duży wpływ gospodarkę. Wiele zmian widać już teraz. Eksperci z Bost...

pokaż więcej
Moderna bliska szczepionki na koronawirusa

Szef Moderny, Noubar Afeyan ogłosił, że firma jest w pierwszej fazie testów szczepionki na koronawirusa...

pokaż więcej
OPEC w końcu się opamięta?

Można to przypuszczać. Na razie rynek pełen jest optymizmu, cena ropy wzrosła bowiem o 25%. Arabia Saudyjska w...

pokaż więcej
Planszówki wygrywają na epidemii

W trakcie epidemii wirusa niemal wszystkie branże przeżywają ciężkie czasy. Nawet jeżeli nie są bezpośrednio d...

pokaż więcej
Lotniskowce jak wycieczkowce. Tkwią na morzu a wirus szaleje

Niedawno pisaliśmy o wyliczeniach Guardiana, według którego przynajmniej 10 wielkich wycieczkowcó...

pokaż więcej
Najpopularniejsze artykuły w marcu [RANKING POLISHBRIEF]

Marzec za nami. Redakcja PolishBrief.pl postanowiła przygotować zestawienie najpopularniejszych tekstów...

pokaż więcej

Trzeciak: problem finansowania jest największym wyzwaniem dla rządu

20 listopada 2019, 23:26 / Wywiad PolishBrief. Zdjęcie: Sergiusz Trzeciak, autor: Marcin Mizerski
Trzeciak: problem finansowania jest największym wyzwaniem dla rządu

Zapraszamy do przeczytania krótkiego komentarza na temat expose premiera Mateusza Morawieckiego. Rozmawiamy z Sergiuszem Trzeciakiem, doktorem stosunków międzynarodowych London School of Economics. 

PolishBrief: Co Pan sądzi o expose premiera Morawieckiego i poruszonych w nim tematach gospodarczych?

Sergiusz Trzeciak: Jeżeli oceniać to expose w odniesieniu do tego sprzed dwóch lat, to myślę, że było ono lepsze. Mniej było mało zrozumiałych dygresji historycznych czy literackich, które pojawiły się uprzednio. Widać, że cała narracja premiera zmierza w kierunku prostego przekazu: zrobiliśmy dużo, zwłaszcza, jeżeli chodzi o politykę społeczną, chcemy zrobić jeszcze więcej. Są także konkretne zapowiedzi dotyczące przedsiębiorczości. Ponadto, jeszcze nigdy w expose premiera nie było tak rozwiniętego tematu ekologii. Dobrze, że o kwestiach środowiskowych zaczyna się mówić. Oczywiście, niektórych wątków zabrakło, na przykład polityki kulturalnej państwa.

Powstaje Ministerstwo Klimatu, więc na pewno kwestie ekologiczne będą dla rządu ważne. Wyliczenia różnych instytucji wskazują jednak, że w transformację energetyczną trzeba będzie zainwestować 200-300 mld. Jak realne jest znalezienie pieniędzy na te inwestycje, kiedy budżet jest zrównoważony, a rządowi ewidentnie na tej równowadze zależy?

To jest największe wyzwanie. Jeżeli wybór jest między transferami socjalnymi, które przynoszą konkretne korzyści i konkretne głosy wyborców lub inwestycjami, które zwrócą się za kilka czy kilkanaście lat, to każdy rząd wybierze korzyści doraźne. Bardzo dobrze, że zostały zapowiedziane duże inwestycje, ale nie sądzę by były realizowane kosztem obietnic dotyczących transferów społecznych. Problem finansowania jest największym wyzwaniem dla rządu.

Wiemy obaj, że problem ten można rozwiązać podnosząc deficyt i być może rząd zdecyduje się na taki krok w przyszłości. Na razie widać jednak, że rządowi zależy na równowadze. Po to, żeby zapisać się w historii?

To jest oczywiście kwestia różnych szkół. Jedna z nich mówi: zwiększmy deficyt w warunkach spowolnienia. Sterydy w postaci środków właśnie na takie duże inwestycje, nawet kosztem deficytu, mogą być pewnym rozwiązaniem. Wydaje mi się natomiast, że bez zwiększenia deficytu rzeczywiście nie da się zrealizować tak ambitnych planów inwestycyjnych, idących w setki miliardów w infrastrukturę czy energetykę. Zobaczymy, jaką decyzję podejmie rząd.

Przypomnę jeszcze 500 miliardów na wojsko, które obiecał Minister Błaszczak

Tak. A ‘propos pominiętych wątków, premier nie mówił za wiele o kwestiach bezpieczeństwa. To expose zostało zdominowane przez szeroko pojętą politykę krajową i sprawy społeczne, ewentualnie gospodarcze, ale tematy chociażby polityki zagranicznej, czy bezpieczeństwa narodowego, ogółem te wątki, którymi przeciętny Kowalski mniej się emocjonuje, zostały albo pominięte, albo potraktowane bardzo pobieżnie.

Takie bardzo praktyczne expose.

Może inaczej. Ja to rozumiem z punktu widzenia politycznego, bo premier w tym momencie musi dotrzeć do jak najszerszych grup społecznych, a każda z tych grup zadaje sobie pytanie co ja z tego będę miała? W związku z tym te bardziej długofalowe tematy, strategiczne z punktu widzenia państwa, ale w których przeciętny obywatel nie widzi odniesienia do własnego bytu, zostały potraktowane pobieżnie. Nie oznacza to, że te rzeczy są nieważne z punktu widzenia państwa, ale nie są najistotniejsze z punktu widzenia doraźnych celów, takich jak np. wygranie wyborów prezydenckich.

Oczywiście, wątki muszą być proste i zrozumiałe przez wyborcę.

Tak, to jest podstawowy cel i myślę, że to akurat się premierowi udało. Mówił w dużo prostszy sposób, widać postęp, jaki zrobił na poziomie komunikacyjnym w przeciągu ostatnich dwóch lat. Poprzednie expose było dużo bardziej techniczne, było dużo więcej wątków abstrakcyjnych, odniesień do historii i literatury, które niekoniecznie są dla każdego zrozumiałe i niekoniecznie odpowiadają na to proste pytanie: co ja z tego będę miał?

Zapytam o ostatnią sprawę. Wiadomo, że rząd szuka pieniędzy, bo wydatki są ogromne. Dużo się mówiło ostatnimi czasy, niekoniecznie oficjalnie, ale w kuluarach, o oskładkowaniu umów cywilnoprawnych oraz tych jednoosobowych działalności gospodarczych, które są quasi umową o pracę. Czy myśli Pan, że w tej kadencji będą podjęte bardziej odważne próby dodatkowego oskładkowania tych form zatrudnienia?

Te wątki nie były rozwinięte, bo jak wiemy doskonale, są to sprawy budzące kontrowersje, także na poziomie koalicji rządzącej. To też jest bardzo ważna decyzja, z punktu widzenia PiSu. Z jednej strony jest ta pokusa kilku miliardów złotych wynikająca ze zniesienia tego limitu. Z drugiej, atak na limit trzydziestokrotności zantagonizowałby tych najlepiej wykształconych i zarabiających, dlatego to jest bardzo ryzykowne politycznie. Jeżeli uderzy się w konkretne środowiska typu nauka, kultura, celebryci to ich członkowie na pewno się do tego odniosą. Nie można stosować prostego przełożenia, że uderza się w małą grupę społeczną, a daje większej, bo ta mała posiada znaczne wpływy. Wydaje mi się, że PiS powinien robić wszystko, żeby nie prowadzić ciągłej wojny z elitami, żeby po prostu nie narazić się wszystkim.

Pamiętajmy też o tym, że licząc na kilka miliardów można się przeliczyć, bo ludzie zaczną masowo uciekać na działalności gospodarcze.

Tak, poza tym budowanie społeczeństwa innowacyjnego, rozwijanie kapitału ludzkiego oraz inwestycje stoją w sprzeczności ze znoszeniem trzydziestokrotności. Jeżeli wyszło się do wyborców Porozumienia, czyli do tej konserwatywnej, ale lepiej wykształconej części społeczeństwa, w tym przedsiębiorców, to teraz odcinanie tej grupy byłoby obarczone bardzo dużym ryzykiem politycznym. Długofalowo pomysł ten może odbić się czkawką, bo wątpię, by ludzie dotknięci zniesieniem trzydziestokrotności łatwo się z tym pogodzili.

Dziękuję serdecznie!

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Koronawirus a biznes [ANALIZA]
31 marca 2020, 23:50 0 komentarzy
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ