GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Samochód elektryczny: jaki ma sens w gospodarce opartej o węgiel?

21 listopada 2019, 23:22 / Opracowanie autorskie. Zdjęcie: pixabay
Samochód elektryczny: jaki ma sens w gospodarce opartej o węgiel?

W Polsce coraz gorętszym tematem są samochody elektryczne. Rząd aktywnie promuje ten typ wehikułów i to nie wyłącznie słowem, a czynem, poprzez m.in. projekt dofinansowania zakupu kwotą do 37 500 zł. Jako koronny argument na rzecz elektryków podaje się niższą emisyjność. Faktycznie, samochód taki nie spala paliwa, zatem nie emituje niczego do atmosfery. Pytanie jednak, czy produkcja energii, którą jest zasilany także nie spowodowała emisji?

Jeżeli w danym kraju energetyka opiera się o atom, czy OZE, sprawa jest oczywista. Energia produkowana jest bezemisyjnie, trafia do samochodu, samo auto również niczego nie emituje, szczęśliwy kierowca dba o planetę, a słoneczniki się do niego uśmiechają. Polska jednak energii bezemisyjnie nie produkuje, co rodzi pytanie: czy stawianie na elektryki w tym momencie ma jakikolwiek sens? Można je ująć bardziej profesjonalnie, pytając o różnice w emisyjności między wytworzeniem energii niezbędnej do przejechania 100km samochodem z napędem elektrycznym, a spaleniem paliwa pozwalającego przejechać taki dystans samochodem z silnikiem spalinowym? Niestety, eksperci nie palą się do odpowiadania na nie. O emisyjności z produkcji mówi się mało, a większość komentatorów zdaje się przyjmować założenie, że prąd zasilający samochody elektryczne w gniazdku po prostu jest.

Spróbujmy zatem oszacować tę różnicęw emisyjności. Oszacować, nie obliczyć, bowiem spalanie zależy od silnika, trasy przejazdu (w mieście inne niż na autostradzie) czy wręcz umiejętności kierowcy, zatem opracowanie naukowe poświęcone tej tematyce zajęłoby długie lata i pochłonęło znaczne środki. Na potrzeby niniejszego artykułu porównamy po prostu dwa typowo miejskie samochody: BMW i3, które ostatnio stało się jednym z najpopularniejszych tego typu samochodów w Polsce, gdyż Innogy zdecydowało się wprowadzić w Warszawie usługę car sharingu opartą właśnie o nie oraz klasykę miejską czyli Toyotę Yaris. Silniki diesla analizowane nie będą, a to z tego powodu, że są one domeną samochódow cięższych, terenowych, a elektrycznych terenówek na razie brak. 

Zacznijmy od Toyoty. Samochód ten posiada kilka wariantów jednostek napędowych. Silniki mają pojemność 1 lub 1.5 litra i, zgodnie z danymi producenta, spalają od 5.6 do 6.5 litra benzyny na kilometr, co wiąże się z emisją 126-146g CO2 na kilometr. Ponieważ analitycy Toyoty policzyli emisyjność za nas, zostaje jedynie oszacować tę samą wartość dla silnika elektrycznego, zasilającego BMW i3. Silnik w bawarskim samochodzie ma moc maksymalną 125 kilowatów, która przekłada się na prędkość maksymalną równą 150 km/h, ale w pracy normalnej moc wynosi 75kw. Zgodnie z danymi producenta, samochód potrzebuje około 13kWh na 100km. Ile zatem wyemituje CO2, jeżeli będzie zasilany energią z polskich gniazdek? Wskaźniki emisji CO2 dla Polski publikowane przez KOBIZE wyniosły 814kg CO2 na MWh (2017), co oznacza, że 100km jazdy BMW i3 powoduje emisję 10.6 kg dwutlenku węgla. Tymczasem Toyota Yaris wyemituje 12.6-14.6kg CO2, zatem 2-4 kg więcej. W tym momencie warto przypomnieć o hybrydach. Coraz więcej samochodów wyposażonych jest wlaśnie w takie silniki, składające się, oprócz silnika spalinowego, z silnika elektrycznego i akumulatora. Silnik taki potrafi odzyskać energię z hamowania, przekazać ją do akumulatora i wykorzystać wtedy, gdy jest to potrzebne. Powoduje to znaczny spadek zużycia paliwa. Omawiana Toyota Yaris w specyfikacji hybrydowej pali niecałe 5 litrów na 100km, co przekłada się na emisyjność na poziomie 106-114g CO2 na kilometr. Mnożąc to przez sto widzimy, że jest ona de facto taka sama jak w przypadku samochodu elektrycznego. Oczywiście, rzeczywiste emisyjności mogą różnić się od tych podanych w tekście. 

Z powyższego widać zatem, że emisyjność samochodów elektrycznych w realiach polskiej gospodarki wcale nie jest wcale niższa od emisyjności aut hybrydowych. Różnica jest bardziej widoczna, gdy porównać silniki elektryczne do nowoczesnych spalinowych, elektryki emitują ok 25% CO2 mniej. Przy obecnej strukturze polskiego miksu energetycznego, auto elektryczne wcale nie sprawi, że z dnia na dzień będziemy oddychać czystszym powietrzem. Dopiero po znacznej przebudowie sektora produkcji energii zauważymy różnicę, aczkolwiek producentom silników spalinowych trzeba przyznać, że nie zasypiają gruszek w popiele i ich jednostki emitują coraz mniej zanieczyszczeń. Kończąc rozważania na temat samochodów elektrycznych należy jednak wspomnieć o jeszcze jednej, kluczowej kwestii. Są to samochody raczej miejskie. Ich zastosowanie w życiu poza miastem będzie dużo trudniejsze. Zasięg jest stosunkowo mały, co wymusza częste ładowanie (wspomniane i3 ma maksymalny zasięg 200km). Tymczasem nawet małe samochody benzynowe mają baki o pojemności 40-50 litrów, co przy zatankowaniu 'pod kurek' pozwoli przejechać kilometrów, mniej więcej, 800. O ile w mieście takim jak Warszawa samochodem nie trzeba jeździć zbyt wiele (dobry transport publiczny i metro), o tyle w aglomeracjach takich jak Trójmiasto samo codzienne używanie (dojazd do pracy i z powrotem, zakupy, itp.) oznacza konieczność przejechania większych dystansów, często ponad 100km. Wreszcie, samochody używane w życiu pozamiejskim często muszą być zwyczajnie bardziej wytrzymałe, mieć napęd na cztery koła, dobry uciąg, wysoką ładowność, wykorzystywane są bowiem do pracy. Takich aut w segmencie elektrycznym na razie nie ma. 

Summa summarum, autami elektrycznymi Polska nie ma co, na razie, zbytnio się ekscytować. Najpierw przebudujmy miks energetyczny. 

 

Źródła: dane techniczne samochodów Toyota Yaris oraz BMW i3 pozyskane ze stron producentów. Średnia emisyjność polskiej gospodarki za KOBIZE

Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Redaktor naczelny PolishBrief mareklachowicz.com

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ