GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zubelewicz: Przyczyny spadku wartości polskiego pieniądza są wewnętrzne, brakuje jednak woli, by się z nimi uporać

11 grudnia 2019, 23:25 / Wywiad PolishBrief. Zdjęcie: archiwum Kamila Zubelewicza
Zubelewicz: Przyczyny spadku wartości polskiego pieniądza są wewnętrzne, brakuje jednak woli, by się z nimi uporać

Zapraszamy do lektury wywiadu z członkiem Rady Polityki Pieniężnej, dr Kamilem Zubelewiczem. Rozmawiamy o inflacji, złocie oraz perspektywach rozwoju sektora bankowego w Polsce.

PolishBrief: Pewien medialny niepokój wzbudza inflacja, która po okresie cen stałych, a wręcz deflacji, powróciła do życia. Ponadto, szacunki GUS zaczynają być krytykowane jako oderwane od rzeczywistości i nie biorące pod uwagę realiów życia. Według krytyków, rzeczywista inflacja jest w Polsce dużo wyższa, niż wynikałoby z szacunków Urzędu. Wyobraźnię rozbudzają także pojedyncze towary i usługi. Wiosną była to pietruszka, teraz skokowo wzrosła cena wywozu śmieci. Czy Polacy mają się czym niepokoić, czy sytuacja jest pod kontrolą?

dr Kamil Zubelewicz, RPP: W Polsce przyjęto, że od 2004 roku ceny mają rosnąć w tempie 2,5% rocznie, z możliwym odchyleniem +/- 1%. Oznacza to celowe popieranie szybszego wzrostu cen w Polsce niż w strefie euro. Jest to świadomie prowadzona polityka, służąca osłabianiu polskiego złotego względem euro. Nie podzielam entuzjazmu zwolenników takich działań. Polska gospodarka ma istotny udział kredytów zaciągniętych w walutach obcych, a polskie społeczeństwo cechuje niska skłonność do oszczędzania. Wzrost cen, którego nie rekompensują odsetki bankowe, niszczy te oszczędności i zachęca do konsumpcji, często na kredyt. Faktycznie społeczeństwo odczuwa podwyżki w jeszcze wyższym stopniu, niż wynika z danych GUS. Można wyróżnić kilka przyczyn tego zjawiska. Po pierwsze, dochody większości gospodarstw domowych plasują się poniżej średniej dla całej populacji. Oznacza to, że koszty żywności czy korzystania z mieszkania ważą w ich wydatkach więcej niż dla gospodarstw o średnim dochodzie. Ostatnio to te właśnie ceny rosną w zauważalnym stopniu. Nie powinno to zresztą zaskakiwać, gdyż idealnie pokrywa się z przewidywaniami austriackiej szkoły ekonomii. Zbyt niska cena kredytu sprzyja szybszemu wzrostowi cen dóbr konsumpcyjnych. Po drugie, sposób liczenia inflacji powoduje zaniżenie jej wysokości, gdyż w obliczeniach zamiast arytmetycznej średniej ważonej stosuje się średnią geometryczną. Po trzecie, w koszyku konsumpcyjnym gospodarstw domowych nie uwzględnia się cen kupowanych mieszkań. Podzielam niepokój polskich konsumentów. Wzrost cen byłby jeszcze bardziej dotkliwy, gdyby nie zauważalny wzrost gospodarczy w ostatnich latach. Dostępne dane sugerują, że w najbliższym okresie wzrost cen powinien się utrzymywać w tzw. górnym pasie odchyleń od celu. Według mnie to ryzykowna polityka, gdyż polska gospodarka nie podlega aktualnie zewnętrznej presji inflacyjnej. Przyczyny spadku wartości polskiego pieniądza są wewnętrzne, brakuje jednak woli, by się z nimi uporać.

RPP ostatnimi czasy charakteryzowała się wielkim spokojem w obszarze stóp procentowych, ignorując zarówno sugestie ich podniesienia, jak i obniżenia. Czy wynikał on z chęci pozostawienia sobie większego pola manewru, gdyby z gospodarką faktycznie zaczęło dziać się coś niedobrego, czy powody były inne?

Moim zdaniem bank centralny wykazuje daleko idącą tolerancję wobec rosnącego trendu wzrostu cen, nadal jednak trzymając się przyjętych przez większość Rady założeń polityki pieniężnej. Stopy procentowe wzrosną, jeśli ceny zaczną trwale rosnąć powyżej 3,5% w skali roku. Stopy procentowe spadną, jeśli tempo wzrostu gospodarczego stałoby się bardzo niskie, a cena kredytu byłaby barierą dla pobudzenia konsumpcji czy inwestycji.

NBP zainwestował ostatnio dużo w złoto. Jednak to nie ono jest najdroższym metalem szlachetnym. Największy wzrost ceny odnotował pallad. Czy, wiedząc jak kształtowały się ceny, NBP nadal kupiłoby w zeszłym roku złoto?

To pytanie do Zarządu NBP. Rezerwy inwestuje się w te instrumenty, które długoterminowo gwarantują płynność, stabilność i wysokość stopy zwrotu. Decyzja o zakupie złota okazała się trafiona. Pamiętajmy jednak, że złoto stanowi niewielki ułamek aktywów NBP. Wciąż daleko nam do poziomów osiąganych w USA czy Niemczech.

Bank sprowadził do Polski 100 ton złota. Przedsięwzięcie to wzbudziło krytykę niektórych ekonomistów, w tym dawnego prezesa NBP. Marka Belki. Poza aspektem wizerunkowym, jaki jest powód sprowadzenia złota do Polski? Czy jest to związane z planami budowania w Polsce hubu finansowego dla Europy Środkowo Wschodniej, o czym mówił nam Marek Dietl?

Trzymanie złota w jednym miejscu za granicą oznacza, że w każdej, dosłownie każdej chwili może ono zostać skonfiskowane lub zablokowane przez jeden podmiot. W przeszłości już raz polski rząd stracił kontrolę nad złotem. Trzymanie złota w kraju z kolei oznacza ryzyko jego utraty na wypadek wojny. Każda inwestycja obarczona jest niestety ryzykiem. Sprowadzenie tych ilości złota do kraju ma znaczenie symboliczne, ale jest zgodne z dominującą tendencją.

W którą stronę powinien rozwijać się sektor bankowy w Polsce? Hipoteki dalej są niezwykle kosztowne, a mieszkanie nie jest 100% zabezpieczeniem. Także kredyty na rozwój biznesu nie są szczególnie proste do uzyskania. Nie wspomnę już o instrumentach finansowych, bankowość inwestycyjna w stylu amerykańskim w Polsce nie istnieje. Quo vadis?

Ponieważ wyniki finansowe banków w Polsce są dobre, nietaktem byłoby sugerowanie im potencjalnych dróg rozwoju. Pewne wyzwania stoją natomiast przed sferą publiczną w obszarze polityki fiskalnej, stabilnościowej, nadzorczej, kursu walutowego czy pieniądza cyfrowego banku centralnego. Cały czas otwartym pozostaje pytanie o strategiczną wizję sektora bankowego w Polsce oraz o zakres i sposób koordynacji polityki pieniężnej i fiskalnej. Obecnie kredyt w istotnym stopniu zasila sektor finansów publicznych, nabywców dóbr konsumpcyjnych i nieruchomości. Jak w klasycznym efekcie wypierania cierpią na tym inwestycje prywatne. Skazuje to naszą gospodarkę na uzależnienie od kredytów w walutach obcych i na rozwój oparty na imitacjach.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ