GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Johnson & Johnson rozpocznie we wrześniu testy szczepionki na koronawirusa

Firma poinformowała, że pracuje nad eksperymentalną szczepionką i planuje rozpocząć testy na ludziach we wrześ...

pokaż więcej
Francja bliska leku na koronawirusa - update

22 marca pisaliśmy, że Francja jest bliska znalezienia leku na koronawirusa testując znane już medycynie lekar...

pokaż więcej
Tanie testy na koronawirusa są nieskuteczne

Ocado, brytyjski gigant spożywczych zakupów online (przychody za 2018 - 1.6 mld funtów) zam&oacu...

pokaż więcej

Kochan: teraz jest właściwy czas do zdecydowanych reform [systemu ochrony zdrowia]

16 grudnia 2019, 23:20 / Wywiad PolishBrief. Zdjęcie: Bank Światowy
Kochan: teraz jest właściwy czas do zdecydowanych reform [systemu ochrony zdrowia]

Zapraszamy do lektury wywiadu z Filipem Kochanem, p.o. przedstawiciela Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie. Rozmawiamy o konkurencyjności, stymulowaniu innowacyjności, problemach Służby Zdrowia i napiętej sytuacji w światowym handlu.

PolishBrief: Polska gospodarka w rankingu Doing Business w edycji 2018 roku sklasyfikowana była na 27. miejscu jako „najbardziej przyjazna biznesowi”. W kolejnej edycji było to miejsce 33., a w obecnej uplasowaliśmy się na 40. miejscu. Jakie czynniki według Pana miały na to wpływ? W jakim kierunku powinny iść zmiany w celu poprawienia tej sytuacji?

Filip Kochan, p.o. przedstawiciela Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie: Polska nadal utrzymuje się na wysokim miejscu, jeśli chodzi o ranking Doing Business, który – przypomnijmy – porównuje aż 190 krajów świata. Obniżenie pozycji w ostatniej edycji było w głównej mierze spowodowane przez czynniki jednorazowe i większą poprawę środowiska biznesowego w innych krajach. Największy wpływ miała reforma użytkowania wieczystego, która tymczasowo spowolniła pracę sądów, co od razu zostało przez respondentów dostrzeżone. W Polsce wciąż jednak istnieje pole do poprawy w zakresie otwierania działalności gospodarczej. Zbyt dużo czasu zajmuje też przedsiębiorcom płacenie podatków. Kraje, które osiągnęły najwyższe wyniki w naszym rankingu wyróżniają się tym, że wiele działań wykonywane jest przy użyciu narzędzi elektronicznych. W Polsce takie możliwości też są, potrzeba jednak czasu, aby ludzie nabrali zaufania do takich systemów i oswoili się z nimi. Należy więc budować kompetencje cyfrowe, nie tylko wśród przedsiębiorców.

Liczni eksperci wskazują, że Polska musi przesuwać się w górę globalnych łańcuchów wartości i stawiać na innowacyjność. Mało jest jednak konkretnych rekomendacji, jak cele te osiągnąć. Jakie obszary Bank Światowy uznaje za kluczowe dla poprawy konkurencyjnej pozycji Polski i jak je stymulować?

Dotychczas Polska z powodzeniem rywalizowała na globalnych rynkach niższymi kosztami pracy. Ten model rozwoju powoli się wyczerpuje wraz z postępującą konwergencją z Zachodem. Żadne państwo na świecie, z wyjątkiem potęg surowcowych, nie zbudowało bogactwa bez innowacji, a szerzej – kapitału społecznego, który odpowiada za 70 procent bogactwa krajów rozwiniętych. Wskaźnik ten jest o połowę mniejszy w krajach biednych. Polska w rozumieniu Banku Światowego jest już gospodarką o wysokim dochodzie, wyzwaniem pozostaje jednak dalsze doganianie najbardziej rozwiniętych. Aby to było możliwe, szczególnie ważne są reformy edukacji, tak aby szkoła uczyła także umiejętności miękkich – współpracy, komunikowania się, empatii i pracy w grupach. Ponadto, w szybko zmieniającym się technologicznie świecie, kluczowe jest szkolnictwo wyższe i kształcenie w cyklu życia. Państwo powinno stymulować rozwój prac badawczych na uczelniach poprzez wprowadzanie systemu motywacyjnego dla naukowców i zachęt do podejmowania prac nad praktycznymi rozwiązaniami, które późnej mogłyby być komercjalizowane i rozwijane przez przemysł. Ocena dorobku uczonych mogłaby być lepiej powiązana z prowadzonymi przez nich pracami w celu budowania silniejszych więzi między uczelnią a światem przedsiębiorstw.                                                                                                                      
Wyzwaniem dla Polski w najbliższym czasie będzie pobudzenie inwestycji i innowacyjności. Krótkoterminowy dopalacz konsumpcyjny zastosowany przez rząd zaczyna się wypalać. Jednocześnie badania pokazują, że wsparcie publiczne pobudza innowacyjność. Jak Polska powinna podejść do tematu wsparcia publicznego dla inwestycji oraz innowacji, tak, by długofalowo rozbudzić wzrost gospodarczy?

Państwo ma narzędzia do tego, żeby stymulować rozwój innowacyjności. Jakimś pomysłem są ulgi podatkowe, które są w Polsce stosowane, choć ciężko jeszcze na tym etapie ocenić ich efektywność. Dużo trudniej wprowadzać zmiany systemowe, czy nawet kulturowe. Innowacyjność, kreatywność, skłonność do ryzyka to cechy, które nabywamy już w szkole. Literatura pokazuje, że mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, w których kadra menadżerska posiada wysoki poziom tych umiejętności, motywuje pracowników firmy do wprowadzania innowacji, przyciągając przez to talenty. Wielu ambitnych młodych ludzi chce pracować nad ciekawymi zagadnieniami mającymi zastosowanie w praktyce. W Polsce duża część przedsiębiorstw, szczególnie mikro i małych, nadal wymaga podstawowego wsparcia w zakresie budowy kompetencji menadżerskich, zarządzania procesem produkcyjnym czy personelem. Usługi te powinny być dostarczane w wysokiej jakości przez szeroko rozumiane otoczenie gospodarcze: instytucje otoczenia biznesu lub lokalne inkubatory przedsiębiorczości i innowacyjności. W przypadku, gdy sektor prywatny nie świadczy takich usług, państwo lub województwo powinno wspierać w ten sposób rozwój lokalnego ekosystemu.

Równocześnie potrzebny jest stopniowy wzrost wydatków publicznych na badania i rozwój oraz pobudzanie sektora prywatnego w tym zakresie. Zwróćmy uwagę, że Polska znajduje się na 24. miejscu w Unii Europejskiej z udziałem wydatków na rozwój B+R na poziomie około 1% PKB. Szansą są fundusze europejskie, które w coraz większym stopniu koncentrują się na budowie „Inteligentnej Europy” [oznacza to promowanie innowacji, cyfryzacji i wspieranie MŚP - przyp. red]. Państwo może także wspierać współpracę pomiędzy uczelniami i ośrodkami badawczymi a przedsiębiorstwami. To jednak duże wyzwanie dla wszystkich krajów europejskich i nie zaproponowano jeszcze uniwersalnego jego rozwiązania. Przykładem instytucji wspierającej transfer technologii i wynalazczość jest Podkarpackie Centrum Innowacji (PCI), do powstania którego przyczynił się Bank Światowy, odpowiadając na wyzwanie po dokładnym przeanalizowaniu problemu. 

Poza przeciętną innowacyjnością, Polska będzie musiała zmierzyć się z palącymi problemami społecznymi. Mowa o demografii oraz zdrowiu społeczeństwa. Współczynnik dzietności w Polsce należy do najniższych na świecie, a publiczny system ochrony zdrowia ma coraz więcej kłopotów: kolejki do specjalistów, na badania, brak możliwości dopłaty do lepszej jakości usług, a ostatnio kryzys lekowy. Jakie rady mają eksperci Banku Światowego dla rządu w tych obszarach?

Problem starzenia się społeczeństwa jest jednym z poważniejszych wyzwań, przed którymi stoi Polska. Na szczęście nie jesteśmy bezbronni i są narzędzia, żeby tymi wyzwaniami mądrze zarządzać. Po pierwsze, pracownicy mogliby dłużej pozostawać na rynku pracy. Po drugie – co się już dzieje za sprawą pracowników z Ukrainy – imigracja. Po trzecie, reformy służby zdrowia w kierunku wspierania opieki długoterminowej, podstawowej opieki zdrowotnej, profilaktyki czy zmiana modelu opieki szpitalnej, dzięki czemu większa liczba Polaków mogłaby być dłużej aktywna zawodowo i żyć dłużej w zdrowiu.

Jeśli chodzi o ochronę zdrowia, to mamy poczucie, że teraz jest właściwy czas do zdecydowanych reform. Obecny system stworzony 20 lat temu był modyfikowany tylko w niewielkim stopniu, a świat, technologie i oczekiwania pacjentów zmieniły się diametralnie. Poważne zmiany można byłoby rozpocząć od szpitalnictwa. Polskie szpitale, których liczba wydaje się zbyt duża, od lat generują długi i zobowiązania wymagalne. Zadłużają się dziś szybciej niż w latach poprzednich. Ten problem wpływa na płynność finansową, stabilność zatrudnienia czy jakość świadczeń szpitalnych. Długi także ograniczają możliwości rozwoju wielu placówek, na co bardzo liczą polscy pacjenci. Zmiana w sposobie organizacji usług szpitalnych (np. zabiegi jednodniowe zamiast trzydniowej hospitalizacji), modyfikacja sposobu płacenia za świadczenia czy reorganizacja pracy w szpitalach to tylko niektóre z rozwiązań możliwych do wdrożenia. 

Do obszaru zdrowia społeczeństwa niewątpliwie można zaliczyć jakość powietrza. Obecnie w Polsce trwa sezon grzewczy, co wiąże się z występowaniem smogu. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia 36 z 50 miast w Unii Europejskiej o największym stężeniu pyłu PM 2,5 znajduje się w Polsce. Jakie działania według Pana mogłyby zostać wdrożone, żeby poprawić jakość powietrza w Polsce?

Ostatnie nasze badania pokazują, że koszt chorób i przedwczesnych zgonów wynikających z narażenia na oddziaływanie PM 2,5 może wynosić 31–40 mld dolarów (120–150 mld zł) rocznie, czyli nawet osiem procent polskiego PKB. Ten problem został przez władze dostrzeżony i dlatego powstał kompleksowy program „Czyste Powietrze”, nad którego stałym usprawnianiem intensywnie pracują Bank Światowy wraz z Komisją Europejską i polskimi instytucjami. Docelowo chcemy, aby w ciągu 10 lat 4 miliony domów jednorodzinnych zostało w Polsce docieplonych i uzyskało ekologiczne źródło ciepła. To jest możliwe do wykonania przy odpowiednich regulacjach i koordynacji prac różnych instytucji.

Czyste powietrze to jednak nie tylko tak zwana niska emisja, ale również transport. Polskie miasta są zakorkowane, a po polskich drogach jeździ najstarsza i szósta co do wielkości flota aut w Unii Europejskiej. Należy rozwijać elektromobilność, wprowadzać w miastach strefy ograniczonego ruchu i nadal zwiększać zasięg transportu publicznego.

Przed Unią Europejską wiele wyzwań. Mowa tu nie tylko o sprawach bieżących, ale przede wszystkim o globalnej, długofalowej strategii Unii Europejskiej. Jakie będą największe wyzwania dla UE w przeciągu najbliższych kilkunastu lat i na czym powinna skupić się obecna Komisja Ursuli von der Leyen?

Przede wszystkim, od początku swojego istnienia Unia Europejska jest największą w nowoczesnym świecie „maszyną konwergencji”, która wspiera biedniejsze kraje w doganianiu bogatszych. To jest dokładnie droga, na którą weszła Polska i z powodzeniem ją kontynuuje. Strukturalne wyzwania, przed którymi stoi dziś Europa, to pogłębiające się nierówności na poziomie regionów Unii. Niektóre regiony w południowej Europie odnotowały w latach 2005-2015 zerowy wzrost gospodarczy, w porównaniu do 2,1 procent średniego wzrostu w całej Unii. Te utrzymujące się nierówności są często powodowane i pogłębiane przez zachodzące zmiany technologiczne, które wypychają osoby o niskich kwalifikacjach z rynku pracy. Dlatego też zwracamy uwagę na konieczność inwestowania przez kraje w umiejętności swoich obywateli i pracowników. Należy tworzyć dobre warunki rozwoju kompetencji ludzi, na przykład poprzez reformy edukacji, szkolenia dla pracowników itd., a także skupić się na działaniach poprawiających otoczenie biznesu, na przykład tych mierzonych w naszym raporcie Doing Business.

Ostatnie lata nie były spokojne dla światowego handlu. Wolny przepływ towarów zaczyna być hamowany cłami, występują liczne tarcia. Jak napięta sytuacja w handlu międzynarodowym wpłynie na rozwój światowej gospodarki? 

W styczniu będziemy publikować nowe prognozy dla gospodarki światowej. Na podstawie dotychczasowych analiz możemy powiedzieć, że w przyszłym roku gospodarka świata może lekko przyspieszyć z 2,6 procent oczekiwanych na 2019 r. do 2,7 procent. Wzrost, szczególnie w krajach rozwijających się, jest jednak dziś wolniejszy niż moglibyśmy oczekiwać ze względu na bariery w handlu międzynarodowym oraz rosnące w wolnym tempie inwestycje. Dodatkowo, gwałtownie rośnie zadłużenie tych krajów, co ogranicza możliwości elastycznego reagowania, w razie gdyby otoczenie makroekonomicznie nie było sprzyjające. Na tym tle polska gospodarka radzi sobie bardzo dobrze ze wzrostem w okolicach czterech procent i inflacją pod kontrolą.

Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Sprzedaż z koronawirusem
26 marca 2020, 23:45 0 komentarzy
Kłamstwa którymi żyjemy [FELIETON]
25 marca 2020, 23:50 0 komentarzy
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ