GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Nie ma bańki spekulacyjnej, ale wzrost cen mieszkań spadnie do 5 proc.

Za cztery lata przeciętne ceny nowych mieszkań wzrosną do ponad 10 tys. zł za m kw. Wzrost cen będzie jednak...

pokaż więcej

Mity 2019 roku - Nasze dane nie mają wcale tak dużej wartości materialnej, jak nam się wydaje

30 grudnia 2019, 23:40 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Mity 2019 roku - Nasze dane nie mają wcale tak dużej wartości materialnej, jak nam się wydaje

W październiku 2019 r. obchodziliśmy 50 rocznicę Internetu. Z tej okazji warto rozbić dwa, w mojej perspektywie największe mity ostatniego roku, z obszaru nowych technologii.

Od paru już lat obserwuję bezpieczeństwo polskiego Internetu, i nikogo nie zdziwię stwierdzeniem, że z roku na rok jest gorzej. Wraz z wzrostem naszej świadomości co do zagrożeń wynikających z postępującej naruszeń, wzrasta liczba tych naruszeń. Zwłaszcza tych, których ofiarą padają nasze dane. Chyba nigdy wcześniej, nie czytaliśmy o większej ilości wycieków informacji z niemal wszystkich możliwych źródeł. Wzrasta ich wartość a jak każde dobro chronione dane stają się coraz bardziej podatne na kradzieże. Banków, uczelni, szpitali, sądów. Słowem z każdego miejsca. Nic dziwnego. Przyjmuje się, że do 2020 roku 5 % unijnego PKB oparte będzie o gospodarowanie danymi. Setki razy słyszałem w tym roku, że wartość danych przekroczyła w 2019 roku wartość ropy. Że są złotem XXI wieku. Najbliższą nam walutą. To wszystko prawda. Sam te informacje przekazywałem wielokrotnie. Z jednym jednak zastrzeżeniem. Mówiąc dzisiaj o wartości danych nie mówimy o ich wartości jednostkowej. Nie mówimy, o wartości jednego rekordu. Muszę więc zasmucić wszystkich tych, którzy myślą, że ich adres email jest wart tysiące złotych. Dzisiaj, nie jest wart prawie nic. Mówiąc o wartości danych, mówimy o ich wpływie na gospodarkę państw. I ta faktycznie wzrasta. Ale nominalna wartość pojedynczych rekordów danych z dnia na dzień spada. Spada, jak wartość każdego dobra którego na rynku pojawia się dużo. Każdym jednym udostepnieniem danych na nasz temat w mediach społecznościowych, każdym jednym wyciekiem danych obniżamy ich wartość. Spotkałem się w 2019 roku z przypadkami, w których za bazę zawierającą setki tysięcy rekordów oferowano kilkaset złotych w przypadku danych pozyskiwanych nielegalnie, do kilku tysięcy za legalną bazę marketingową kilku tysięcy danych teleadresowych. Tak więc wartością jednostkowych danych nie jest już dzisiaj ich wartość finansowa, ale ich związek z naszą intymnością i ewentualne konsekwencje, jakie mogą nas spotkać przy ich wykorzystaniu.

Drugi z mitów z którymi w obszarze nowych technologii spotykam się coraz częściej, ma niejako wymiar futurystyczny. Coraz więcej ekspertów wróży, że rok 2020 będzie stał pod znakiem cyberataków i jeszcze większej ilości wycieków danych. To nie tyle mit, co oczywistość z którą musimy żyć podobnie, jak z coraz większą ilością wypadków rogowych. Im większy ruch, tym więcej wypadków. Im częściej przetwarzamy dane, tym częściejzdążają się przypadku naruszeń w ich ochronie. W mojej ocenienie nie to ma znaczenie. Znaczenie mają pojawiające się, nowe formy nielegalnego pozyskania tych danych. I nie będą to już nielegalne kopie dokumentów tożsamości. Przestępcy w swoich próbach wyłudzeń są coraz bardziej wyrafinowani. Kiedy Urząd Ochrony Danych Osobowych publikuje poradnik czy na święta można wysyłać kartki świąteczne i czy jest to zgodne z RODO, po cichu rośnie nam nowa technologia. Mam tutaj oczywiście na myśli potoczne rozumienie tego słowa, ale pokazujące jednak wagę rozwiązania technicznego z którym mamy do czynienia. Technologia, która gdybym miał przewidywać, w 2020 po raz pierwszy do kogoś z nas zadzwoni i wyłudzi dane. Teraz jest czas, by się obudzić i pomyśleć jak sobie z nią poradzić. Mam tutaj na myśli tzw. Deepfake. Deepfake to rozwiązanie, które zastosowane wraz z cyfrową modulacją głosu pozwala na generowanie realistycznych, łudząco podobnych do oryginału postaci. Najnowocześniejsze algorytmy sztucznej inteligencji potrzebują zaledwie jednego zdjęcia i jedynie 5-sekundowej próbki głosu, aby móc wygenerować niemalże identyczny hologram deepfake, którego odróżnienie od pierwowzoru, bez użycia specjalistycznych metod, jest praktycznie niemożliwe.Pierwsze algorytmy deepfake pojawiły się z końcem 2017 roku, a wykorzystywane były głównie w branży pornograficznej. Do ciała aktora dodawano wygenerowaną cyfrowo twarz celebryty. Dzisiaj? Dzisiaj wykorzystywane są w każdym sektorze. Ich liczba urosła blisko dwukrotnie tylko w parę miesięcy do 14 698, jak pokazują badania Deeptrace opublikowane w grudniu 2019 roku.

Od technologicznej strony w 2020 roku czekają nas więc wyzwania, które już znamy, bo zmierzamy się z nimi od wielu lat, ale przybiorą nową, jeszcze nie znaną nam do końca formę. To, jak skutecznie sobie z nimi poradzimy zależy od wielu czynników. I nie mówię tutaj tylko o skutecznym aparacie państwowym, neutralnej technologicznie i dobrej legislacji ale czymś jeszcze ważniejszym. Naszej świadomości.

dr Maciej  Kawecki
dr Maciej Kawecki

Doktor nauk prawnych, nauczyciel akademicki, urzędnik państwowy, od 2019 roku dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie.

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Polska katastrofa demograficzna
19 lutego 2020, 23:52 2 komentarze
pokaz więcej

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ