GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Świeczka o zapachu waginy - czy marketing osiągnął granicę żenady?

15 stycznia 2020, 23:21 / Opracowanie własne na podstawie Fox News i The Guardian. Zdjęcie: pixabay
Świeczka o zapachu waginy - czy marketing osiągnął granicę żenady?

Trendsetterzy zza Oceanu uraczyli nas właśnie kolejnym produktem, bez którego nasza egzystencja będzie, jeżeli nie niemożliwa, to przynajmniej nudna i pozbawiona kolorów. Otóż znana hollywoodzka aktorka, Gwyneth Paltrow, postanowiła wypuścić zapachową świeczkę. Niby nic w tym zdrożnego, wszak rozmaita aromaterapia zagościła już w wielu domach, także nad Wisłą. Biznes Amerykanki, Goop, jest jednak znany z oferowania dość niekonwencjonalnych, mówiąc delikatnie, produktów. Pal licho kolczyki za 43 tysiące USD, czy zestaw dla początkujących praktyków BDSM, Gwyneth sprzedawała takie rzeczy jak jadeitowe jajka dopochwowe. Oczywiście ów półszlachetny kamień okazał się być tak skuteczny w leczeniu przypadłości miejsc intymnych, jak w chronieniu ciał chińskich cesarzy przed rozkładem, do czego był wykorzystywany dwa tysiąclecia wcześniej. Starożytni chińscy imperatorzy co najwyżej narazili się na zaświatowe kpiny swoich kolegów z Egiptu, jednak Goopem zainteresował się kalifornijski odpowiednik UOKiKu, a firma została ukarana grzywną w wysokości 145 tys USD za wprowadzanie klientów w błąd teoriami nie mającymi oparcia w literaturze naukowej.

Wracając do tematu świeczki, otóż Gwyneth, a raczej jej specjaliści od marketingu, stwierdzili, że zwykłą, nawet ładnie pachnącą świeczkę, ciężko będzie sprzedać za 75 USD. Wymyślili zatem, że dźwignią handlu będzie stwierdzenie, że ów woskowy umilacz życia pachnie tak samo jak wagina popularnej aktorki. W rzeczywistości, pachnie ona nieco inaczej (geranium, bergamotka, cydr, róża damasceńska itd.) ale reklama odniosła skutek. Jak się okazało, na świecie nie brakuje ludzi pragnących nasycić się zapachem pięknej Gwyneth,w związku z czym świeczka wyprzedała się na pniu. Nie jest to pierwszy raz, kiedy, delikatnie mówiąc, specyficzny produkt, ale reklamowany przez atrakcyjną kobietę, cieszy się znacznym wzięciem. W zeszłym roku wielką furorę robiła woda z kąpieli pewnej znanej w Internecie osóbki, wyceniona na 30 dolarów za słoiczek (również wyprzedana niemalże natychmiast). 

Przeanalizujmy zatem, czy marketingowa zagrywka, jakiej dopuścił się Goop ma w ogóle sens? W przypadku tego konkretnego produktu, jak widać ma, bowiem się sprzedał. Czy jednak każdy może stosować taką taktykę?

Na potrzebach fizjologicznych można zarobić duże pieniądze. Biznes związany z zaspokajaniem tychże ma to do siebie, że chociaż jest wstydliwy, to jednak cieszy się znacznym wzięciem. Jako przykład niech posłużą producenci toitoiów, którzy zarabiają na załatwianiu się. Niby proste, niby każdy mógł na to wpaść, ale nie każdy się odważył. Czy się przyjęło? Jak najbardziej. Do tychże potrzeb należy także seksualność. Pomijamy tu czarną strefę, ale biznesów opartych o nią jest cała masa, od klubów ze striptizem i stron z pornografią, po producentów seksownej bielizny. Nawet firmy z branży urody można podciągnąć pod tą definicję.

Mając to na uwadze, jest logicznym, że Goop zdecydował się zagrać kartą seksu, szczególnie, gdy jedno ze skojarzeń, jakie budzi produkt to możliwość bliskiego obcowania ze znaną, także z urody, aktorką. Ludzi mających takie skojarzenia zapewne wielu nie ma, jednakże to oni stanowią grupę docelową, a wysoka cena produktu ewidentnie wskazuje, że celem jest sprzedaż produktu wąskiemu gronu ludzi, a nie wprowadzenie świeczki do oferty Home and You. Pytanie, kiedy Goop zostanie pozwany przez oburzonych klientów za wprowadzającą w błąd reklamę? Ciekawa będzie wtedy linia obrony aktorki. Czy będzie udowadniać przed sądem, że jej naturalny zapach to bergamotka i cydr? 

Odpowiadając zatem na pytanie w tytule: marketing to marketing, fachowcy starają się po prostu sprzedać produkt i zarobić na życie. Jeżeli cokolwiek jest żenujące to to, że odnieśli oni sukces. Sprzedawcom jednak wypada pogratulować, to nad konsumentami można załamać ręce.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

4 komentarze

Znafca
Znafca
16 stycznia 2020, 20:31
Niestety taki jest biznes jak jest popyt będzie podaż. Ludzie będą kupować głupsze rzeczy i to się nie zmieni - dobry marketing wystarczy
ODPOWIEDZ
anonimus
anonimus
16 stycznia 2020, 12:39
A swoją drogą to ciekawe jakiej płci byli klienci, którzy nabyli tak drogocenną świeczkę.
ODPOWIEDZ
Wislak1906
Wislak1906
16 stycznia 2020, 08:17
Niestety nasze społeczeństwo jest coraz głupsze a macherzy od sprzedaży to wykorzystują. Dopóki ludzie nie zmądrzeją to będą płacić za swoją głupotę
ODPOWIEDZ
Jan
Jan
16 stycznia 2020, 07:17
Gzie to można kupić?
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ