GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Polacy płacą za niskie podatki?!

29 stycznia 2020, 00:06 / Opracowanie własne na podstawie informacji i danych Klubu Jagiellońskiego, MF, OECD, Eurostat, TVN oraz infonajem. Zdjęcie: pixabay
Polacy płacą za niskie podatki?!

Z najwyższym zdumieniem wysłuchałem wypowiedzi dr. Jakuba Sawulskiego z SGH dla Klubu Jagiellońskiego, w którym twierdzi on, że państwo dobrobytu w Polsce jest teoretyczne, a rozwiązaniem bolączek jest natychmiastowe podniesienie podatków, ponieważ te są za niskie. Obejrzeć nagranie i przeczytać transkrypcję można tutaj [link]. Normalnie, na wypowiedź taką bym nie zareagował, ponieważ każdy ma prawo do swojej opinii. Dojście do porozumienia jest tym trudniejsze w ekonomii, albowiem tam ścierają się zwolennicy modelu socjalistycznego, gdzie państwo obciąża obywateli wysokimi daninami, ale w zamian (przynajmniej teoretycznie) zapewnia im szereg darmowych usług, takich jak ochrona zdrowia; ze zwolennikami modelu wolnorynkowego, którzy chcieliby, żeby aparat państwowy był jak najmniej rozbudowany, zapewniał podstawowe usługi publiczne, a resztę zapotrzebowania pokryłby sektor prywatny. Oczywiście każda ze stron twardo obstaje przy swoim i uważa, że oponenci mówiąc delikatnie, żyją marzeniami. Tutaj jednak sprawa jest o tyle istotna, że dr Sawulski kieruje zespołem makroekonomii w niezwykle prestiżowym zapleczu intelektualnym rządu w dziedzinie ekonomii, tj. Polskim Instytucie Ekonomicznym, zatem istnieje realna obawa, że tezy te mogą zostać zarekomendowane Radzie Ministrów jako właściwy sposób prowadzenia polityki ekonomicznej w kraju. 

Nie wchodząc w dyskusję na temat wyższości jednego systemu nad drugim, muszę bowiem odnieść się do kilku wygłoszonych przez dr. Sawulskiego opinii. Częściowo, rację muszę mu przyznać: tak, w Polsce na system ochrony zdrowia przeznacza się, w proporcji do PKB, znacznie mniej niż wynosi średnia unijna. Tak, mieszkań komunalnych i czynszowych nie powstaje zbyt wiele. Tak, żłobków jest za mało. Tak, siatka połączeń autobusowych mogłaby być dużo lepsza, ale tu zaznaczyć trzeba, że rządzący są świadomi problemu, bowiem jego naprawa znalazła się w programie wyborczym Zjednoczonej Prawicy (tzw. piątka Kaczyńskiego). Dr Sawulski twierdzi, że w związku z powyższym, nie można mówić o Polsce jako państwie dobrobytu, a państwie liberalnym z jednym-dwoma programami socjalnymi, "wprowadzonymi wybiórczo i dla zmiany narracji". Pragnę w tym miejscu podkreślić, że o przyczynach wprowadzania takich, nie innych programów pisałem już nieraz, także na łamach PolishBrief. Przed wyborami w 2015 roku, 500+ było sztandarową obietnicą Zjednoczonej Prawicy, która niewątpliwie przyczyniła się do zwycięstwa. Po wygranej zaś, nie można było z owego programu zrezygnować, gdyż obywatele byli zwyczajnie zmęczeni nierealizowanymi obietnicami. Ponadto, nie wolno zapominać, że szybki wzrost PKB jakiego doświadczyliśmy, wynikał właśnie ze zwiększonej konsumpcji, gdyż pieniądze ze świadczenia wychowawczego Polacy przeznaczali na bieżące potrzeby. Rozszerzenie programu na pierwsze dziecko również miało służyć tym samym celom. 

Remedium dr. Sawulskiego na brak państwa dobrobytu? Natychmiastowe podwyższenie podatków, gdyż do zrealizowania wymienionych przez niego wcześniej celów potrzeba by około 4-5% PKB dodatkowych dochodów publicznych. Ekspert PIE i SGH twierdzi, że obecny system podatkowy "jest fatalny", a zmian nie ma się co bać, bo "gdzie uciekną osoby o wysokich dochodach? Na Kajmany?". Dalej jest on zdania, że system podatkowy w Polsce jest de facto regresywny, bo wszyscy zamożni Polacy uzyskują przychody z działalności gospodarczej, gdzie cieszą się 19% podatkiem, niewielkimi składkami i możliwością wliczania wielu wydatków w koszty, a wypowiedź kończy stwierdzeniem, że "dzięki niskiej jakości systemu ochrony zdrowia mamy niskie podatki". Powtarzam, normalnie bym się takimi teoriami nie przejął, ba! nawet ich nie wysłuchał, ale w wypowiedzi pana Sawulskiego dostrzegam delikatne echo testu przedsiębiorcy, forsowanego przez Minister Czerwińską i utrąconego tytanicznym wysiłkiem Minister Emilewicz, co w połączeniu z jego zatrudnieniem daje mi poważne powody do obaw. Po kolei.

Po pierwsze, problemy Polski są dużo bardziej złożone, niż przedstawia ekspert Sawulski. Oczywiście, z jednej strony jest mamy brak miejsc w żłobkach, ale z drugiej poważne problemy związane z innowacyjnością i inwestycjami, które po części wynikają, chociażby, z braku zdolności do przyciągania talentów. Działalność gospodarcza w formie tzw. quasi umowy o pracę jest często złem koniecznym. Podam przykład programistów, bo to oni często są przedstawiani jako oszuści i malwersanci podatkowi przez pewną część ekonomistów. Otóż, firmy, które muszą konkurować globalnie, takie jak np. sektor IT muszą płacić programistom odpowiednio wysokie stawki, by ci nie odeszli do pracy do firm zagranicznych. Polska ma świetnych specjalistów w tej branży, czego dowodzą wysokie miejsca w wielu konkursach, ale trzeba jeszcze móc ich zatrzymać. A dlaczego programistom (czy np. pilotom samolotów) oferuje się kontrakty b2b? Bo klin podatkowy na umowie o pracę sięga empirycznie 40% bez FP i FGŚP (dane MF, link niżej) i firm zwyczajnie nie stać na zaoferowanie pracownikom umowy o pracę. Dodać należy, że owe 40% osiągane jest tylko i wyłącznie dzięki mechanizmowi trzydziestokrotności, jego zniesienie znacznie by go podwyższyło. Zupełnie na boku - może warto wprowadzić ulgę podatkową na działalność kreatywną (czy badawczo rozwojową)? W CIT takowa jest. Wreszcie, chociaż część działalności gospodarczych to faktycznie, quasi umowy o pracę, to jednak większość z nich to normalnie działające przedsiębiorstwa, których prowadzenie wiąże się z dużo większym ryzykiem niż bycie zatrudnionym na umowę o pracę. Wspomnę tylko, że pracownik jest odpowiedzialny wyłącznie za swój zakres obowiązków. Przedsiębiorca musi kontrolować każdy aspekt działalności swojej firmy, w tym dziedziny powiązane takie jak marketing, sprzedaż czy księgowość.

Z ucieczki najbogatszych z kraju można szydzić. Natomiast jeśli taki exodus faktycznie będzie miał miejsce, zacznie się płacz i zgrzytanie zębów, bo oto Polski nie będzie miał kto popchnąć w górę łańcuchów wartości, bo ci uzdolnieni wyjechali i wracać nie planują. Powtarzam, Polska i tak ma problem z przyciąganiem i zatrzymywaniem talentów. Może nie pogarszajmy jeszcze tej sytuacji. 

Po drugie, absolutnie nie powinno się tutaj wspominać o składkach. Przedsiębiorca ma wybór. Może płacić składki niższe lub wyższe. Jeżeli płaci mniejsze, to dlatego, że, na przykład, utracił zaufanie do państwowego systemu emerytalnego i woli inwestować, i oszczędzać we własnym zakresie. Połączenia autobusowe czy budownictwo socjalne nie jest jednak finansowane ze składek, a z podatków. Te, przedsiębiorca płaci większe, niż przeciętny Polak. Dochody przeciętnego Polaka mieszczą się w całości w pierwszym progu podatkowym, gdzie stawka PIT wynosi 18%. Przedsiębiorca rozliczający się liniowo płaci 19%. Zwracam dodatkowo uwagę, że jeżeli osoba A zarabia dwa razy więcej od osoby B, to przy tej samej stawce, A zapłacił dwa razy wyższy podatek niż B. Argument dotyczący kosztów również jest nietrafiony. Prowadzenie firmy generuje koszty. Tak było, jest i będzie. Jeżeli dr Sawulski obawia się, że przedsiębiorcy rozliczają w kosztach wydatki, które znaleźć się tam nie powinny, to kontrolą zeznań zajmują się, całkiem sprawnie zresztą, urzędy skarbowe. Ponadto, podatek liniowy nie oferuje szeregu ulg, jakie oferuje skala, takich jak np. rozliczanie się wspólnie z małżonkiem. Wreszcie, nie wszyscy zamożni Polacy prowadzą działalności gospodarcze i nawet w przedziale 200-500 tys rocznego dochodu niemal tyle samo osób pracuje na umowie, co posiada firmę (oficjalne dane MF z pełnej bazy PIT-ZUS), a zdecydowana przewaga dochodów z dg występuje tylko u zarabiających ponad 500 tys. Chętnych zgłębianiem różnic w przychodach i dochodach z poszczególnych form zatrudnienia odsyłam do oficjalnego kompendium PIT ZUS Ministerstwa Finansów, nad którym miałem przyjemność pracować [link].

Po trzecie, jak pokazały programy socjalne rządu, pieniądze w budżecie na różnorakie programy były (i przypuszczalnie dalej są - po wyborach zaproponowałem trzy rekomendacje, które zapewniłyby rządowi dodatkowe pieniądze bez zbytniej ingerencji w życie obywatela). Dalej aktualny jest temat jednolitego VAT, który znacznie poprawiłby otoczenie biznesowe w Polsce. Co więcej, nie ma żadnej gwarancji, że dodatkowe pieniądze pobrane z podatków rzeczywiście poprawią jakość życia obywateli. Posłużę się podanym przez dr. Sawulskiego przykładem budownictwa mieszkaniowego. Rządowe "Mieszkanie dla Młodych" rozkręca się z godnością arcymistrza szachowego i choć premier deklaruje, że co najmniej 38 tys. mieszkań jest w trakcie budowy, to oddanych zostało bodajże niecałe 1000. 

Podsumowując moją tyradę - podwyżka podatków nie jest konieczna. Państwo i tak zabiera sporo. Jeżeli pieniędzy brakuje, to może warto zastanowić się nad poprawą jakości wydawania środków publicznych, priorytetyzacji wydatków i długofalowego planowania. Reforma NFZ czy ZUS też będzie bolesna, ale warto zastanowić się nad nią, zanim zacznie się podnosić podatki, bo może się skończyć jak z łataniem dziury w nawierzchni przez nierzetelnego fachowca - skasuje za gładziutką wylewkę asfaltu, po czym postawi tablicę "ostrożnie, dziura" i pójdzie do domu. Różnica taka, że z niesolidnym fachowcem możemy na różne sposoby walczyć, z marnotrawiącymi pieniądze urzędnikami już nie. 

Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

POZOSTAŁE MATERIAŁY

#OkiemEksperta - jakim zagrożeniem są raje podatkowe?
16 lutego 2020, 23:52 0 komentarzy
pokaz więcej

4 komentarze

Dbols
Dbols
29 stycznia 2020, 16:31
SUM atakuje
ODPOWIEDZ
śmieszek
śmieszek
29 stycznia 2020, 08:05
Najlepiej podnieśmy podatki do 100%, po co nam pieniądze, płaćmy kamieniami i wprowadzmy podatek od kamienia, z kazdego będziemy kruszyć sobie trochę xDDDDDDDDDDD
ODPOWIEDZ
Benio
Benio
29 stycznia 2020, 07:59
Niezła orka
ODPOWIEDZ
PJKSA
PJKSA
29 stycznia 2020, 10:02
Chłopak pozamiatał. Beng.

przeczytaj także

© 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ