GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Korporacje sieciowe dbają o to, by internet był wyjęty spod demokratycznych zasad [RELACJA]

31 stycznia 2020, 00:07 / Opracowanie IJ. Zdjęcie: pixabay
Korporacje sieciowe dbają o to, by internet był wyjęty spod demokratycznych zasad [RELACJA]

Wielkie internetowe korporacje są czymś więcej niż tylko prywatnym biznesem. Warto by były one traktowane podobnie jak strategiczne dla państwa obszary takie jak energetyka, budownictwo lub infrastruktura. Cyfrowa komunikacja powinna podlegać pewnym istotnym z punktu widzenia wolności słowa, interesu publicznego i demokracji zasadom – zgodzili się uczestnicy eksperckiej debaty podsumowującej stworzony przez Instytut Jagielloński raport „Co czeka Dziki Zachód idei? Czy korporacjom wszystko wolno?”.

Profesor Wojciech Roszkowski, publicysta i redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” Paweł Lisicki oraz prezes Instytutu Nowych Mediów Eryk Mistewicz 29 stycznia w Centrum Prasowym Foksal dyskutowali na temat zagrożeń cenzurą i wyzwań dla publicznego dialogu w internecie. Spotkanie prowadził prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.

Pretekstem do eksperckiej rozmowy była publikacja raportu, w którym grupa intelektualistów krytycznie wypowiada się o sytuacji, w której internetowe korporacje, takie jak Google, w praktyce decydują o tym, co może zaistnieć w publicznym dyskursie. W tym opracowaniu stworzonym przez Instytut Jagielloński zostały przedstawione obszerne wywiady z intelektualistami – historykiem i autorem książki „Roztrzaskane lustro – Upadek cywilizacji zachodniej” prof. Wojciechem Roszkowskim, socjologiem i specjalistą ds. bezpieczeństwa informacyjnego prof. Andrzejem Zybertowiczem, dziennikarzem, publicystą i tłumaczem literackim Pawłem Lisickim, dziennikarzem i analitykiem rynku mediowego Michałem Kłosowskim oraz dziennikarzem i publicystą Łukaszem Warzechą.

Według ekspertów debatujących w Centrum Prasowym Foksal nad raportem, jak i specjalistów, których wypowiedzi znalazły się w opracowaniu, dla zagwarantowania wolności słowa niezbędne może być stworzenie kodeksu, który będzie ustanowiony i nadzorowany nie przez Google'a, Apple'a, Facebooka i Amazona, ale przez legitymizowane instytucje demokratycznych państw. Taki kodeks powinien stać na straży zarówno interesów lokalnych twórców i lokalnych firm, jak i gwarantować wolność słowa oraz szeroką debatę publiczną.

Prezes Instytutu Marcin Roszkowski powołał się na artykuł 54 polskiej konstytucji, który zapewnia "wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji". Według Roszkowskiego międzynarodowe korporacje często występują przeciw takiemu fundamentalnemu prawu.

Redaktor naczelny „Do Rzeczy” Paweł Lisicki powiedział, że wolność słowa może być ograniczona tylko wtedy, gdy ktoś bezpośrednio nawołuje do użycia przemocy. "Niepokojącym zjawiskiem jest wzywanie do agresji, bicia, gwałcenia i atakowania drugiego człowieka. Tego typu rzeczy powinny być ścigane przez prawo. Wszystkie inne sytuacje, kiedy nie mamy do czynienia ze wzywaniem do używania przemocy wobec kogoś, myślę, że powinny się mieścić w kategoriach wolności słowa" - zaznaczył.

Według Lisickiego swoboda wyrażania swoich poglądów jest coraz częściej blokowana, a wielkie platformy, jak YouTube lub Facebook, bazując na swojej de facto monopolistycznej pozycji, promują arbitralnie wybrane poglądy i ograniczają poddające je w wątpliwość inne opinie.

Zdaniem prezesa Instytutu Nowych Mediów Eryka Mistewicza aktualnie w UE największe wydatki na lobbing nie pochodzą od koncernów tytoniowych, farmaceutycznych lub zbrojeniowych. "Dominuje lobbingowa praca i finanse ludzi związanych z wielkimi koncernami mediów internetowych. Zmierza to w kierunku, aby Unia Europejska i Komisja Europejska w żaden sposób sprawnie nie broniły obywateli Europy przed interesami cyfrowych korporacji" - podkreślił.

Według Mistewicza w Polsce szczególnie wyraźnie można dostrzec działania korporacji internetowych w w sferze publicznej. „Prawie cała Rada Ministrów przychodzi na otwarcie siedziby Google w Warszawie. Znajomi dziennikarze z Zachodu nie mogą mi uwierzyć kiedy mówię, że takie sytuacje są normą w Polsce” – zaznaczył prezes Instytutu Nowych Mediów.

Historyk prof. Wojciech Roszkowski zaznaczył, że internet znajduje się pod niemal całkowitą kontrolą kilku firm, które wspierają określone ideologie. „Dlatego cyfrowe korporacje ograniczają publikacje treści w sieci dotyczących głównie drugiego bieguna tego spektrum ideowego. Takie cenzurowanie kończy się tym, że lewica blokuje opinie prawicy. Nie może być zgody na takie zjawisko. Trzeba zadbać o neutralność światopoglądową w takich działaniach” – zaapelował Roszkowski.

„Nie traktujmy platform internetowych jako naszej przestrzeni. Obecnie ona nie należy do nas, działa poza demokratycznymi procesami” – ocenił w trakcie dyskusji Eryk Mistewicz. Zdaniem Mistewicza elity władzy i biznesu nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, że lobby korporacji cyfrowych praktycznie zmonopolizowało kontrolę nad dyskursem w sieci. „Obecnie nie możemy nic zrobić z taką prywatną władzą nad przekazami” – dodał.

Prowadzący debatę Marcin Roszkowski podkreślił, że wszyscy internauci są produktem, który podlega handlowi w sieci. „Wielkie podmioty internetowe takie jak Google i Facebook obecnie z punktu widzenia polskiego prawa prowadzą działalność charytatywną. Choć de facto zarabiają setki milionów na posiadaniu wiedzy o użytkownikach sieci. Nie płacą podatków od tych zysków” – podkreślił prezes Instytutu Jagiellońskiego.

Cały raport można pobrać tutaj [link]

adam.bodziak@jagiellonski.org tel. 503174520

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ