GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
Jedzenia nie zabraknie. A prezerwatyw?

Kiedy mówiono, że zmuszenie ludzi do pozostania w domu może być receptą na problemy demograficzne Polsk...

pokaż więcej

Polski rynek kapitałowy rok po zakwalifikowaniu do rynków rozwiniętych [ANALIZA]

17 lutego 2020, 23:45 / źródło: Artykuł Marka Dietla dla The Warsaw Institute Review. Zdjęcie: pixabay
Polski rynek kapitałowy rok po zakwalifikowaniu do rynków rozwiniętych [ANALIZA]

22 września 2018 roku agencje indeksowe FTSE-Russell i STOXX zakwalifikowały polski rynek kapitałowy do grupy rynków rozwiniętych, a więc Ligi Mistrzów rynków kapitałowych. Czy z perspektywy roku zmiana ta miała znaczenie z punktu widzenia uczestników rynku krajowego i wpłynęła na wzrost zainteresowania kapitału zagranicznego polską giełdą?

Pierwotnie inwestorzy instytucjonalni skupiali się na alokacji kapitału na rynku lokalnym. Inwestycje o charakterze międzynarodowym pojawiły się pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku, ale skupiały się na krajach rynków rozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Japonia czy Australia. Pionierskie próby inwestycji na rynkach rozwijających miały miejsce 10 lat później i związane były z krajami Ameryki Łacińskiej i Południowo-Wschodniej Azji. Nagły wzrostzainteresowania rynkami rozwijającymi nastąpił dopiero w latach 90-tych dwudziestego wieku i był on wynikiem zmian ustrojowo-gospodarczych w Chinach, upadku komunizmu w Europe Centralnej oraz zmian politycznych w Afryce Południowej. Zmiany te skutkowały wzrostem roli rynków rozwijających na mapie globalnych inwestycji kapitałowych. Obecnie szacuje się, że kapitalizacja wszystkich spółek publicznych wynosi 87 bln USD, przy czym 20 proc. z tej puli przypada na rynki rozwijające, które niespełna 30 lat temu odpowiadały zaledwie za jeden procent wartości rynków globalnych. To jednak rynki rozwinięte są oczkiem w głowie podmiotów instytucjonalnych budujących swoje strategie inwestycyjne.

Zakwalifikowanie polskiego rynku kapitałowego do grupy rynków rozwiniętych przez FTSE-Russell i  STOXX to wydarzenie spektakularne zarówno w ujęciu lokalnym, jak i regionalnym. W Polsce, tak jak w większości krajów regionu Europy Centralnej, dokładnie 30 lat temu zostały zapoczątkowane kluczowe zmiany ustrojowe, które doprowadziły do zmiany modelu gospodarek komunistycznych – centralnie sterowanych – na model gospodarki rynkowej, którego ważnym elementem są giełdy.

W wyniku zmian ustrojowych, polski rząd podjął decyzję o powołaniu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie już pod koniec 1990 roku. Pierwsza sesja giełdowa w Warszawie odbyła się 16 kwietnia 1991 roku – podczas niej miał miejsce obrót akcjami pięciu spółek, sprywatyzowanych przez Skarb Państwa. W pierwszych latach swojego funkcjonowania giełda w Warszawie była zdominowana przez masowe prywatyzacje byłych przedsiębiorstw państwowych. W tym procesie aktywnie uczestniczyli zarówno krajowi inwestorzy indywidualni, jak i inwestorzy zagraniczni. W efekcie, baza krajowych inwestorów osiągnęła poziom ponad 1,5 mln rachunków inwestycyjnych, zaś udział inwestorów indywidualnych w obrotach akcjami w Polsce pod koniec lat 90-tych wynosił 50 proc. W 2004 roku, po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, rynek kapitałowy w Polsce stał się miejscem pozyskiwania finansowania przez kolejne firmy prywatne poszukujące środków na rozwój i inwestycje, czemu służyło uruchomienie rynku alternatywnego dla małych i innowacyjnych firm. Dzięki temu polska giełda znalazła się w europejskiej czołówce pod względem liczby debiutów i wartości pozyskiwanego kapitału. Znalazło to również swoje odwzorowanie we wzroście udziału inwestorów zagranicznych w obrotach akcjami – w pierwszym półroczu 2019 roku wynosił on 59 proc.

Obecnie giełda w Warszawie to miejsce obrotu ponad trzema tysiącami różnych instrumentów finansowych – akcjami, obligacjami, produktami strukturyzowanymi, ETF oraz instrumentami pochodnymi. Inwestorzy krajowi i zagraniczni posiadają dostęp do nowoczesnej infrastruktury technologicznej, zaś rynek jest regulowany zgodnie z europejskimi standardami, co pozwala na elastyczny dostęp inwestorom oraz firmom krajowym i zagranicznym.

Rozwój giełdy w Warszawie znalazł uznanie w oczach międzynarodowych organizacji udostępniających usługi w zakresie indeksów i wskaźników giełdowych, których jednym z obszarów działalności jest klasyfikacja poszczególnych rynków. Najczęściej rynki są przypisywane do jednej z trzech podstawowych grup: frontier, emerging i developed. Przypisanie danego rynku do określonej grupy jest istotne z punktu widzenia konstrukcji różnych portfeli indeksów, które następnie są replikowane przez pasywne fundusze inwestycyjne, precyzyjnie odwzorowujące portfel indeksu, w przeciwieństwie do funduszy aktywnych, gdzie struktura portfela zależy od decyzji zarządzającego funduszem. Indeksy, a tym samym fundusze rynków rozwiniętych, skupiają na sobie największą uwagę inwestorów, charakteryzują się największą wartością zgromadzonych aktywów, a każda zmiana w takich wskaźnikach pociąga za sobą istotny przypływ kapitału – w przypadku dodania spółki do takiego indeksu – lub odpływ kapitału w przypadku usunięcia spółki z takiego indeksu. Dlatego tak ważne jest znalezienie się w jak najwyższej grupie krajów. Proces klasyfikacji rynków w przypadku poszczególnych organizacji jest różny, ale zazwyczaj bazuje na trzech podstawowych kryteriach. Po pierwsze oceniania jest sytuacja gospodarcza kraju – parametrem tej oceny jest najczęściej stopa bezrobocia, inflacja oraz wartość produktu krajowego brutto przypadająca na mieszkańca. Drugie z ocenianych kryteriów to poziom rozwoju rynku. W tym przypadku analizuje się liczbę spółek w obrocie publicznym, ich kapitalizację oraz płynność obrotu. Trzecim obszarem podlegającym monitoringowi jest natomiast kwestia regulacji. Im rynek jest lepiej regulowany, podlega określonym procedurom, w taki sam sposób traktuje kapitał krajowy i zagraniczny, tym jest wyżej oceniany

Obecnie obowiązujące zasady klasyfikacji rynków przez FTSE-Russell zostały wprowadzone w 2003 roku, definiując następujące kategorie: Frontier, Secondary Emerging, Advanced Emerging i Developed. Zgodnie z tym podziałem, polski rynek kapitałowy znalazł się w grupie Secondary Emerging.  W 2008 roku FTSE Russell przeniosła Polskę i Węgry z grupy Secondary Emerging do grupy Advanced Emerging.  Kwalifikacja Polski do grona Developed przez FTSE-Russell miała więc miejsce po 10 latach od ostatnich zmian.Sukces polskiego rynku kapitałowego szczególnie na tle innych giełd w regionie Europy Centralnej to wynik organicznego rozwoju. Jeżeli przyjmiemy, że miarą tego jest liczba instrumentów finansowych, liczba uczestników, oferta technologiczna oraz wielkość przepływu kapitału, możemy stwierdzić że rynek kapitałowy w Polsce podlega ciągłemu rozwojowi, a więc stanowi, który nie często występuje w przypadku rynków rozwiniętych o ugruntowanym rozwoju, czy większości rynków rozwijających się, gdzie liczba notowanych firm, czy aktywność inwestorów od wielu lat pozostają na niezmienionym poziomie. Obecnie Polska, jako jedyny wśród krajów, które 30 lat temu rozpoczęły zmiany ustrojowe w Europie Centralnej, znajduje się w prestiżowej grupie rynków rozwiniętych.

Zmiany klasyfikacji rynków z grupy rozwijających do rozwiniętych mają miejsce stosunkowo rzadko. W przypadku klasyfikacji FTSE-Russell takie operacje miały miejsce dotychczas czterokrotnie. W 2001 roku do grona rynków Developed został przeniesiony grecki rynek kapitałowy, który jednak w 2016 roku został zdegradowany do grupy Advanced Emerging. W 2008 roku za rynek Developed został uznany Izrael. Rok później w tej grupie znalazła się Korea Południowa. Ostatnim krajem który został zakwalifikowany do rynków Developed jest Polska. Obecnie według FTSE-Russell w grupie rynków Developed jest 24 krajów, w Advanced Emerging 11, Secondary Emerging 12, zaś we Frontier 29 rynków.

Reklasyfikacje rynków kapitałowych Izraela i Korei Południowej, które miały miejsce 10 i 11 lat temu to okazja do oceny, jak zmiany te wpłynęły na ich rozwój. O ile na Tel-Aviv Stock Exchange w okresie ostatnich 10 lat liczba notowanych spółek spadła z 642 do 448, to wartość rynkowa obecnie notowanych firm, mimo tego że jest ich blisko 200 mniej niż w 2008 roku,  jest o 77 proc. większa niż w momencie zakwalifikowania tego rynku do grupy Developed. To istotna korzyść, którą osiągnęli inwestorzy lokujący swój kapitał w spółki izraelskie. Natomiast konsekwentnie rosną podstawowe wskaźniki Korea Exchange. Liczba spółek od zakwalifikowania do grupy Developed wzrosła z 1778 do 2186, a ich wartość rynkowa jest 70 proc. wyższa niż 10 lat temu i wynosi obecnie 1,4 bln USD. Warto podkreślić, że duża zasługa w tym wzroście to zwiększenie kapitalizacji elektronicznego giganta Samsung, spółki wycenianej obecnie na poziomie 326 mld USD.

Podstawowe wskaźniki dla giełd izraelskiej i koreańskiej pokazują, że zmiana klasyfikacji rynku może być ważnym, ale nie jedynym stymulatorem postrzegania tego rynku przez inwestorów międzynarodowych. Może skutkować wzrostem wartości przedsiębiorstw w wyniku obniżenia oceny ryzyka, ale może również prowadzić do ekspansji globalnej największych spółek notowanych na rynkach, które zostały uznane za Developed. Doskonałym tego przykładem jest koreański Samsung. W przypadku Polski, duże szanse na zdobycie takiego miana ma producent gier, firma CD Projekt, której działalność dawno przekroczyła granice rynku lokalnego. Świadczą o tym nowe projekty i globalne ambicje spółki. Dostrzegli to również inwestorzy, a CD Projekt może być uznany za pierwszego polskiego jednorożca tj. spółkę o wartości rynkowej przekraczającej 1 mld USD.

Różny rozwój giełd w Izraelu i Korei Południowej pokazuje jednak, że sama zmiana klasyfikacji rynku do grupy Developed nie jest warunkiem wystarczającym w podniesieniu jego oceny przez kapitał międzynarodowy. Za taką operacją musza iść również działania giełdy jako miejsca zapewniającego pozyskiwanie kapitału w ramach rynku pierwotnego, dostawcy zaawansowanej technologii na potrzeby funkcjonowania rynku wtórnego, ale również zapewniającego bezpieczne otoczenie regulujące, które jednocześnie nie ogranicza rozwoju tego rynku. Takie kryteria spełnia obecnie GPW, która charakteryzuje się dużą bazą emitentów i inwestorów oraz posiada kompatybilny z rynkami Europy Zachodniej system transakcyjny. Proces ten może nabrać w przyszłości dodatkowej dynamiki w wyniku wdrożenia realizowanych obecnie działań strategicznych, wśród których można wymienić projekt budowy nowej platformy obrotu instrumentami finansowymi, akwizycję nowych emitentów czy udostępnienie narzędzi wspierających inwestowanie bazujących na metodach sztucznej inteligencji.

Na koniec 2018 roku środki zarządzane przez fundusze aktywne wynosiły 6 bln USD, w przypadku funduszy pasywnych było to 5,5 bln USD. Jednak według szacunków agencji informacyjnej Bloomberg, już w 2020 roku środki zgromadzone przez fundusze pasywne osiągną poziom 7 bln USD i przekroczą środki zarządzane przez fundusze aktywne. Znakomita większość funduszy buduje swoje portfele inwestycyjne w oparciu o wskaźniki udostępniane przez cztery największe organizacje obliczające indeksy: MSCI, FTSE-Russell, SP Dow Jones oraz STOXX. Oczekuje się, że w przyszłości wzrost inwestycji pasywnych będzie w największym stopniu skutkował wzrostem zainteresowania rynkami rozwiniętymi. Proces ten może być wzmacniany przez takie działania jak przyciąganie na rynek publiczny największych i najbardziej dynamicznych przedsiębiorstw oraz zachęcanie spółek znajdujących się już w obrocie giełdowym do stosowania dobrych praktyk, wdrażanie strategii ESG czy budowy solidnego wsparcia instytucjonalnego. Takie inicjatywy są również podejmowane przez GPW, która od wielu lat jest europejskim liderem pod względem liczby IPO. Na GPW od ponad 15 lat stosowane są zasady ładu korporacyjnego, a w ostatnim okresie we współpracy z uznaną agencją skoringową uruchomiony został indeks spółek ESG. Pomiędzy reklasyfikacją polskiego rynku kapitałowego przez FTSE Russell z Advanced Emerging do Developed minęło dokładnie 10 lat. To był okres, który pozwolił na pełną ocenę zmiany rynku. Przykłady innych krajów pokazują, że korzyści związane z zakwalifikowaniem do Developed powinny nastąpić jednak zdecydowanie szybciej.

Autor: Marek Dietl, prezes GPW, dla Warsaw Institute Rewiev. Przedruk za zgodą wydawcy. Oryginał [link]

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Sprzedaż z koronawirusem
26 marca 2020, 23:45 0 komentarzy
Kłamstwa którymi żyjemy [FELIETON]
25 marca 2020, 23:50 0 komentarzy
Chiński sposób na koronawirusa
24 marca 2020, 23:41 0 komentarzy
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ