GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Manager – zawód na wymarciu?

24 lutego 2020, 23:40 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Manager – zawód na wymarciu?
Maciej Pawlik
Maciej Pawlik

Manager, specjalista ds. optymalizacji procesów księgowych oraz autor bloga niezbednikmanagera.pl. Studiował w trzech krajach w 4 językach. Pracuje w Niemczech, gdzie był odpowiedzialny za koordynację transferu wiedzy z centrali firmy do Shared Service Center w Indiach oraz digitalizację procesów.

Zawód managera nie należy do łatwych profesji. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że jeszcze nigdy nie było tak trudno zarządzać ludźmi jak dzisiaj. Szybko zmieniający się świat, nadmiar informacji i wysokie oczekiwania podwładnych tworzą coraz większą presję na zarządzających. Czy możliwe jest, że zbliżamy się do krytycznego punktu w którym zabraknie managerów?

Coraz mniej młodych chce być kierownikami?

W 2018 roku światło dzienne ujrzała publikacja jednej z wiodących firm consultingowych na temat celów zawodowych młodych Polaków. Główna teza jaka przebiła się do publicznej świadomości brzmiała: „coraz mniej młodych osób chce zajmować stanowiska kierownicze”. W związku z tym, zasadnym zdawało się być pytanie o przyszłych liderów w polskich firmach. Nie na darmo istnieje jednak powiedzenie, że diabeł tkwi w szczegółach. Przyglądając się bliżej wspomnianemu raportowi należy zwrócić uwagę na dwie ważne kwestie. Po pierwsze pomimo spadku o 4 p. p. z 28% w 2015 do 24% w 2017 w kategorii „kluczowe role kierownicze”, to chęć osiągnięcia poziomu kierownika średniego lub wyższego szczebla nie zmieniła się i w obu edycjach wynosiła odpowiednio po 14%. Warto odnotować też wzrost w tajemniczej kategorii „Bardziej niż kariera zawodowa interesuje mnie ogólny rozwój i zdobywanie różnorodnych doświadczeń” o 2 p. p. do poziomu 16%. W pierwszym momencie odpowiedź wydaje się sugerować, że wybrali ją marzyciele- podróżnicy i instagramowi influencerzy, ale według mnie ukrywa się tutaj spora grupa osób zainteresowanych przedsiębiorczością i własną działalnością gospodarczą. Właśnie takie wszechstronne „otrzaskanie się z życiem” jest wstępem do kreatywnych pomysłów na założenie biznesu. Na pytanie etat czy własna firma, własną firmę wskazało również o 2 p. p.  więcej respondentów niż w poprzedniej edycji (13% w 2017).

Czy oznacza to, że o zawód managera możemy być spokojni? Niekoniecznie, ponieważ jest co najmniej kilka powodów, które mogą doprowadzić do niedoboru „szefów” na rynku pracy.

Powód 1: Własna firma zamiast bycia kierownikiem na etacie

Problem ze znalezieniem dobrych managerów można po części wytłumaczyć popularyzacją Internetu i freelancerstwa w ostatnich kilku latach. Część osób, które nadawałyby się na stanowisko lidera zespołu postanowiła zająć się własną jednoosobową działalnością gospodarczą jako freelancerzy. Zwiększone zapotrzebowanie na np. grafików komputerowych, zalety pełnej decyzyjności oraz poczucie pracy na „swoim” to mocne argumenty, które przemawiają do sporej grupy młodych osób. Wizja życia „bez szefa” nad głową i bycia własnym sterem, żeglarzem i okrętem jest dla wielu osób bardzo kusząca. Warto również dodać, że dynamiczny rozwój polskiej gospodarki w ostatnich 5 latach tworzył środowisko sprzyjające podejmowaniu ryzyka gospodarczego, bo kiedy spróbować jak nie teraz, gdy wszystko kwitnie?

Powód 2: Rynek pracownika czyli zmiana z organizacji pracy na zarządzanie relacjami

Każdy kto zetknął się z zarządzaniem w formie akademickiej, a później miał okazję przekonać się na własnej skórze jak wygląda codzienność managerów potwierdzi jedną zasadę: teoretycznie, teoria powinna dobrze oddawać praktykę, ale w praktyce… Na uczelniach kładzie się przede wszystkim nacisk na metody organizacji pracy. Jeżeli wspomina się o zasobach ludzkich, to najczęściej w kontekście prawa pracy, planowania FTE czy opisywania stanowisk w firmie tzn. skupienie jest skierowane na techniczną stronę pracy z innymi ludźmi. Tematy takie jak rozwój pracowników, prowadzenie efektywnej komunikacji w zespole czy rozwiązywanie konfliktów pozostają niezauważone, a to one właśnie wybiły się w ostatnich latach na pierwszy plan. Nie oznacza to, że organizacja pracy i procesów stała się nieważna, jednak zarządzanie relacjami z ludźmi nabrało na znaczeniu na tyle, że stało się co najmniej równie ważne jak organizacja. Jeszcze 10 lat temu poza dużymi ośrodkami miejskimi wiele firm mogło sobie pozwolić na wysoką rotację szeregowych pracowników w myśl zasady „za bramą czeka dziesięciu na twoje miejsce”. Dzisiaj realnym problemem jest rekrutacja nowych pracowników, dlatego podniesienie wskaźnika retencji osób zatrudnionych wymusza dbanie o komfort psychiczny pracownika.

Powód 3: Agile i śmierć managerów średniego szczebla

Rozwój technologii jest kolejnym zagrożeniem dla osób wykonujących zawód managera. Do niedawna głównymi obowiązkami managerów były planowanie, mierzenie wyników pracy i raportowanie ich dalej, czyli czynności, które doskonale dają się zastąpić poprzez użycie technologii i mocno rozwijanej w ostatnich latach sztucznej inteligencji. Kolejnym ważnym czynnikiem jest coraz szersze zastosowanie agile, czyli zwinnych metod pracy, również poza branżą IT. Samoorganizujące się zespoły, przynajmniej w teorii, nie potrzebują managera, który pełni klasyczne role organizacji i nadzoru pracy.Dla managerów średniego szczebla możliwe są tutaj dwa scenariusze. Pierwsza możliwość to przejęcie roli lidera, który doskonale zna się na pracy i swoimi kompetencjami pcha zespół do lepszych wyników. Tutaj warto zaznaczyć, że lider nie znajduje się w hierarchii firmy wyżej od pozostałych członków zespołu, co dla osób przywiązanych do tytułów może wiązać się z poczuciem degradacji. Druga możliwość to rola mentora i trenera, który w sposób abstrakcyjny przekazywałby swoją wiedzę bez narzucania gotowych rozwiązań.

Powód 4: Dobre życie jako specjalista

Ostatnim istotnym powodem niechęci do zawodu managera są po prostu dobrze płatne alternatywy. Przez wiele lat przejęcie odpowiedzialności personalnej było wyznacznikiem sukcesu, który pozwalał na poprawę sytuacji majątkowej i słynne „godne życie”. Prowadziło to do ubiegania się o stanowiska kierownicze osób, które niekoniecznie były zainteresowane pracą z innymi, a raczej chciały poprawić własny status.Popularyzacja firm z branży BPO i SSC w dużych ośrodkach miejskich przyczyniła się do powstania realnych alternatyw dla ludzi, którzy dobrze czują się w roli eksperta w swojej dziedzinie i nie mają potrzeby prowadzenia zespołu. Zarobki na poziomie 7 – 8 tysięcy zł brutto są dzisiaj dostępne dla dobrych specjalistów zatrudnionych w międzynarodowych korporacjach. Dzięki temu mogą oni cieszyć się work – life balance i nie muszą „użerać się” ze swoimi podwładnymi.

Czy biorąc pod uwagę powyższe powody grozi nam całkowita marginalizacja kadry zarządzającej? Jestem tutaj daleki od czarnowidztwa, jednak ani managerowie nie mają obecnie łatwego orzecha do zgryzienia, ani firmy nie cierpią na nadmiar dobrych kierowników, którzy czują ducha obecnych czasów.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ