GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
IMF ma do dyspozycji 1 bln USD na walkę z pandemią

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Kristalina Georgieva, ogłosiła, że kryzys koronawirusa jest inny...

pokaż więcej
Zmiany obniżające podatki, dotyczące darowizn na walkę z koronawirusem

Zmienił się sposób odliczania darowizn od podatków. Wprowadzono mnożniki powiększające wartość o...

pokaż więcej
Polacy z lekiem na koronawirusa

Polskie Radio podaje, że Uniwersytet Jagielloński wspólnie z Małopolskim Centrum Biotechnologii opracow...

pokaż więcej

Elektrownia jądrowa w Polsce – przyszłość czy mrzonka? [RELACJA]

28 lutego 2020, 11:55 / źródło: opracowanie autorskie Bartłomieja Smulskiego / zdjęcie: Instytut Jagielloński
Elektrownia jądrowa w Polsce – przyszłość czy mrzonka? [RELACJA]

Budować czy nie budować – oto jest pytanie. W środowiskach eksperckich i politycznych odbywają się liczne dyskusje, rozprawy, słyszymy różne wypowiedzi, lecz nadal brak działania. Od 1971 roku, gdy podjęto decyzję o budowie pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce, minęło już niespełna 50 lat, a jedyne, co udało się zrobić, to zarastające obecnie fundamenty w Żarnowcu – symbol polskiej skuteczności na tej płaszczyźnie. Swój wkład w dalszą popularyzację tematu postanowiło wnieść również Studenckie Koło Naukowe Energetyki SGH i Instytut Jagielloński – organizatorzy Debaty Oksfordzkiej, która miała miejsce 25.02.2020 r. w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

Tykająca bomba czy niezniszczalny bastion?

Myśląc o elektrowni jądrowej wiele osób ma przed oczyma Fukushimę czy Czarnobyl – spektakularne katastrofy, które odbiły się szerokim echem na całym świecie. Nie na to jednak zwracają uwagę przeciwnicy tej technologii. Rozważając budowę elektrowni atomowej należy przyjrzeć się szczególnie specyfice tego typu obiektu. Elektrownie jądrowe istniejące i będące w budowie to scentralizowane jednostki dużej mocyodpowiedzialne za produkcję dużej części energii elektrycznej zasilającej ogromne terytoria. Ponadto do produkcji energii zużywają promieniotwórcze paliwo jądrowe. Stanowią zatem idealne punkty do ataków terrorystycznych w czasach pokoju i ataków militarnych podczas wojny – wystarczy drobna awaria aw systemie powstają znaczne ubytki mocy, ludzi ogarnia panika i chaos paraliżuje kraj. Zwolennicy atomu wskazują jednak na fakt, że dotychczas nie byliśmy świadkami żadnej udanej akcji terrorystycznej na elektrownie jądrowe, gdyż podlegają one ścisłej ochronie jako zasoby strategiczne, zaawansowane technologicznie i o dużej potencjalnej szkodliwości społecznej w razie poważnej awarii. Fukushima i Czarnobyl to widma, koszmary inspirowane opowieściami babci, która chciała postraszyć niesfornego wnuka – w wyniku awarii w Fukushimie z powodu napromieniowania zmarło bowiem 0 osób, a jedyny przypadek śmiertelny to przypadkowe utonięcie. Czarnobyl to natomiast kilkadziesiąt zgonów spowodowanych promieniowaniem. Elektrownie jądrowe jeśli zabijają to w przypadku awarii, inne źródła zabijają gdy pracują prawidłowo.

Bezpieczeństwo energetyczne jest na „Tak”?

Za atomem w kwestii bezpieczeństwa energetycznego świadczy rzecz jasna stabilność wytwarzania. Elektrownia atomowa stworzona jest do pracy w podstawie. Polski Krajowy System Elektroenergetyczny charakteryzuje się nie tylko wzrostem wartości maksymalnych zapotrzebowania na moc, ale również minimalnych. Ponadto, pracujące w podstawie elektrownie węglowe ze względu na wyeksploatowanie, dużą awaryjność i wysokie koszty utrzymania systematycznie są i będą wyłączane a na ich miejsce potrzebne są inne źródła, które zapewnią gospodarce wystarczającą ilość energii. Przeciwnicy energetyki jądrowej dysponują jednak kontrargumentami na powyższe. Po pierwsze, wyżej wymieniona już kwestia scentralizowania. Obecnie obserwujemy w Unii Europejskiej trend decentralizacji energetyki (małe źródła możliwie równomiernie rozproszone po kraju). Budowa elektrowni jądrowej gdzie pierwszy blok jest najdroższy to krok w tył jeśli chodzi o dywersyfikację miksu energetycznego. Ponadto nawet mała awaria w elektrowni jądrowej oznacza jej wyłączenie i znaczny ubytek mocy w systemie. Po drugie, do chłodzenia tego typu elektrowni potrzebne są duże ilości wody. Polska natomiast dysponuje jej bardzo małymi ilościami. Po trzecie, elektrownia jądrowa wymaga paliwa (uran), którego nie wydobywa się w Polsce. Oznacza to konieczność sprowadzania go z zagranicy, a więc podobne uzależnienie jak w przypadku gazu czy coraz bardziej węgla. Po czwarte,przy budowie elektrowni atomowej, która trwa kilkanaście lat, wszechobecne są opóźnienia. Dla systemu oznaczają one znaczne braki zasobów wytwórczych względem planów i analiz, które trzeba uzupełnić budując inne źródła, używając starszych jednostek normalnie wykorzystywanych w mniejszym stopniu (droższa energia) lub importując prąd (większe uzależnienie od zagranicy).

Wyścig technologiczny w służbie gospodarki

Broń atomowa uchodzi na świecie za symbol potęgi militarnej, a technologia cywilnego wykorzystania atomu obok technologii kosmicznych za atrybut siły gospodarczej. Według zwolenników atomu Polska powinna jak najszybciej dołączyć do peletonu państw rozwijających technologie jądrowe. Wejście w posiadanie takiej technologii pozwali na intensyfikację prac badawczych w polskich ośrodkach badawczo-rozwojowych i rozwój przemysłu jądrowego na potrzeby krajowe,a następnie na eksport. Ponadto będzie to skutkowało odpryskami technologicznymi – rozwojem zaawansowania branż pokrewnych. Drugą stronę medalu prezentują jednak przeciwnicy. Uważają oni atom za technologię przestarzałą w kontekście energetyki, rozwijaną głównie w latach 70. I 80. XX w.. Polska nie ma już czasu, gdyż za 15 lat (w scenariuszu optymistycznym) mając swoją pierwszą elektrownię jądrową będziemy ostatnimi, którzy w energetykę jądrową nadal inwestują. Według przeciwników atomu powinniśmy pieniądze wykładać na rozwój technologiiprzyszłościowych, takich jak magazyny energii, wodór czy odnawialne źródła energii, gdzie jesteśmy w stanie zbudować krajowy przemysł i łańcuch dostaw. Uczyni nas to eksporterami a nie importerami. Zanim Polska stałaby się eksporterem technologii jądrowych, nie będzie już komu jej eksportować. Należy zwrócić również uwagę, że za czasów PRL mając wsparcie ZSRR (państwo posiadające technologię jądrową) nie udało nam się zbudować elektrowni. Istotnym argumentem przeciw jest również istota transformacji energetycznej – polegającej nie tylko na zmianach w sposobie wytwarzania energii ale również w dystrybucji czy zarządzaniu popytem.

Szukam eko, w którą to stronę?

Od kilku dobrych lat temat ochrony klimatu jest jednym z czołowych kwestii omawianych na arenie międzynarodowej. Unia Europejska widzi swoją rolę jako prekursora dekarbonizacji gospodarki, w tym również energetyki. Coraz ambitniejsze cele polityki klimatyczno-energetycznej zmuszają państwa członkowskie do zmniejszania emisyjności sektora wytwarzania energii elektrycznej. Zwolennicy energetyki jądrowej wskazują na kluczowe znaczenie tego typu źródeł energii w procesie dekarbonizacji. To państwa z dużym udziałem energii atomowej w strukturze wytwarzania mogą pochwalić się najmniejszą emisyjnością i najszybszą ścieżką redukcji emisji CO2. Przeciwnicy wskazują jednak na alternatywę w postaci OZE oraz rozwoju technologii wodorowych i magazynowania energii. Unia Europejska oprócz celu redukcji emisji stawia także na cel OZE i wzrost efektywności energetycznej a coraz więcej państw rozważa odejście od atomu.

A co opłaca się bardziej?

Głównym argumentem propagatorów konieczności budowy elektrowni jądrowej w Polsce w kwestii opłacalności w ujęciu finansowym jest koszt energii wiatrowej i słonecznej gdy nie świeci słońce i nie wieje wiatr – ile wtedy kosztuje energia z OZE? Wraz ze wzrostem udziału energii odnawialnej w ogólnej strukturze wytwarzania wymagana jest w systemie coraz większa ilość elastycznych mocy sterowalnych (gaz) lub magazynów energii (obecnie wczesna faza rozwoju technologicznego). Energia pochodząca z jednostek jądrowych natomiast jest stabilna i przy tym stosunkowo tania gdy bierzemy pod uwagę długość życia elektrowni atomowej (60 – 80 lat) i stabilność cen uranu, najwyższą spośród surowców energetycznych. Głównym orężem strony przeciwnej jest w tym miejscu koszt elektrowni jądrowej – bardzo wysokie nakłady inwestycyjne ponoszone już od początku procesu inwestycyjnego trwającego kilkanaście lat w zestawieniu z przychodami osiąganymi dopiero po oddaniu do użytku. Czyni to elektrownię atomową nieatrakcyjną dla inwestorów. Ponadto model finansowania polskiego atomu jest nadal nieznany.

W Debacie Oksfordzkiej wzięli udział:

Drużyna ZA:
- Witold Kamiński (SKN Energetyki, student WAT)
- Jakub Wiech (Energetyka24.com)
- dr Artur Bartoszewicz (SGH, Instytut Jagielloński)
- Piotr Brzost (SKN Energetyki, student SGH)

Drużyna PRZECIW:
- Krzysztof Szymański (SKN Energetyki, student PW)
- Marek Lachowicz (Instytut Jagielloński)
- Wojciech Płachetka (ekspert rynku energii)
- Melania Wiśniewska (SKN Energetyki, studentka SGH)

Marszałek debaty: Konstanty Mażejka (SKN Energetyki, student SGH)

Moderatorem panelu eksperckiego był: Wojciech Jakóbik (BiznesAlert.pl)

Partnerem debaty był Tauron Polska Energia S.A.

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Koronawirus a biznes [ANALIZA]
31 marca 2020, 23:50 0 komentarzy
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ