GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Markiewicz: mamy dużo kapitału, który mógłby służyć gospodarce, ale nie służy

4 marca 2020, 23:45 / Wywiad PolishBrief. Zdjęcie: archiwum Waldemara Markiewicza
Markiewicz: mamy dużo kapitału, który mógłby służyć gospodarce, ale nie służy
Justyna Moskwik
Justyna Moskwik

Specjalista w zakresie bankowości i finansów. Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, ukończyła równiez studia podyplomowe z zakresu rynków finansowych. Certyfikowany członek Chartered Institute for Securities and Investment (CISI, nr 692061).

Już w czwartek rozpoczyna się XX konferencja Izby Domów Maklerskich pod honorowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Wydarzenie to będzie znakomitą okazją by podyskutować o przyszłości i perspektywach polskiego rynku kapitałowego, finansowaniu innowacyjności oraz transformacji energetycznej. Udział potwierdzili, m.in. prezes GPW Marek Dietl, przewodniczący KNF Jacek Jastrzębski, czy prezes PFR Paweł Borys. Jeszcze przed startem konferencji postanowiliśmy porozmawiać z prezesem Izby Domów Maklerskich Waldemarem Markiewiczem o polskim rynku finansowym i jak może on wesprzeć gospodarkę.  

PolishBrief: Jak rynek kapitałowy może wesprzeć obszary, w których polska gospodarka ma problemy? Mówimy tu m.in o inwestycjach w energetykę. Na transformację sektora zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, potrzeba będzie ok. 250 mld zł, z czego znakomitą większość trzeba będzie wydać na źródła odnawialne i, być może, atom.

Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich: Efektywnie funkcjonujący rynek kapitałowy jest istotnym źródłem pozyskiwania kapitału dla krajowych przedsiębiorstw, które potrzebują finansowania swoich prorozwojowych inwestycji. Inwestowanie na giełdzie to zatem element finansowania rozwoju polskich przedsiębiorstw, a obywatele czerpią korzyści z tych inwestycji, bo wspierają rozwój gospodarczy i dodatkowo są beneficjentami wzrostu spółek, którym użyczyli pieniędzy na inwestycje.

Pod względem rozwoju rynku kapitałowego Polska odbiega od najbardziej rozwiniętych gospodarek. W naszym kraju udział rynku kapitałowego w finansowaniu potrzeb rozwojowych przedsiębiorstw jest dwu-trzykrotnie mniejszy niż średnio w Unii Europejskiej. Znacznie gorzej wypadamy w porównaniu z USA, gdzie ten udział jest ponad dwukrotnie większy niż w gospodarce unijnej. Obecnie ponad połowa oszczędności Polaków ulokowana jest na kontach bankowych. To prawie dwa razy więcej niż w krajach zachodnich. Mamy więc dużo kapitału, który mógłby służyć polskiej gospodarce. A nie służy! Zdajemy sobie sprawę, że Polska gospodarka stoi dziś przed wyzwaniami związanymi z kolejnym etapem finansowania niezbędnych inwestycji infrastruktury publicznej i prywatnej, w sektorach krytycznych dla dalszego zrównoważonego rozwoju gospodarczego kraju, takich jak cyfryzacja, transport, energetyka czy rolnictwo. Rynek kapitałowy może pełnić ważną rolę w finansowaniu kluczowych projektów publicznych i prywatnych, wykorzystując do tego krajowy kapitał. Bez tego trudno nam będzie zapewnić długoterminowe optymalne finansowanie rozwoju gospodarczego kraju. Same inwestycje w sektorze energetycznym, nie wspominając atomu wymagają ogromnych nakładów. Już dziś spółki skarbu państwa z sektora energetycznego finansują istotne inwestycje infrastrukturalne. A kto im daje na to pieniądze? Między innymi rynek kapitałowy, czyli Polacy. Wprowadzenie PPK to potencjalne ogromne źródło finansowania dla krajowych przedsiębiorstw, dlatego ten projekt jest tak istotny dla gospodarki.

Jak można wzmocnić zaufanie inwestorów do rynku? GPW ma ostatnio trudną sytuację, z uwagi na likwidację OFE. Teoretycznie, rolę ich powinno przejąć PPK, ale Polacy nie palą się do kolejnego państwowego systemu oszczędzania, przypuszczalnie właśnie z uwagi na ograniczone zaufanie.

Rynek kapitałowy jest tam, gdzie jest zaufanie. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że inwestycjom na rynku kapitałowym towarzyszy większe ryzyko, ale inwestor musi być chroniony przed nadużyciami. Powtórzę, zaufanie jest fundamentem rynku kapitałowego, a ono wynika ze skutecznej ochrony inwestora. Do budowania zaufania służą z jednej strony skuteczne regulacje, ale z drugiej odpowiedni nadzór, a jeśli już dojdzie do przestępstwa to nieuchronność kary. Od lat zabiegamy o powstanie w Polsce sądu rynku kapitałowego oraz prokuratury, wyspecjalizowanej w rynku kapitałowym. Wyspecjalizowany sąd będzie ważnym narzędziem dla poprawy bezpieczeństwa i zaufania inwestorów do rynku kapitałowego. Prócz tego konieczne są zmiany w prawie – eliminacja luk, które były wykorzystywane np. przez GetBack. Nie może być tak, że spółka publiczna ściąga z rynku duży kapitał w krótkim czasie przez serie niepublicznych emisji obligacji, bez nadzoru, bez informowania o tym rynku, czyli inwestorów. Sprzedaż instrumentów finansowych spółki notowanej na giełdzie powinna zaś obowiązkowo odbywać się tylko przez licencjonowanego brokera. Oczywiście, ryzyko oszustwa zawsze istnieje, ale trzeba je regulacyjnie ograniczać.

W ramach budowy zaufania kluczowa kwestia to również corporate governance. I tu szalenie istotne jest, by spółki notowane na giełdzie a kontrolowane przez Skarb Państwa dawały dobry przykład. To ważne m.in. dlatego, że WIG20 jest zdominowany właśnie przez takie spółki. One powinny budować wiarygodność i zaufanie do całego polskiego rynku kapitałowego. Zbyt duża rotacja na stanowiskach prezesów największych polskich spółek podważa zaufanie inwestorów do tych spółek.

Jakich zmian prawno/systemowych oczekuje Pan od nadzorców rynku, by zwiększyć zaangażowanie inwestorów w rynek kapitałowy?

Póki nie będziemy traktować kwestii zaufania jako fundamentu, nie będzie rozwoju rynku kapitałowego, a kluczowy dla przyszłości Polaków program PPK będzie funkcjonował w ograniczonym zakresie. Przed nami jak wspominałem kolejny etap inwestycji infrastrukturalnych, w takie kluczowe obszary jak energetyka czy transport. Skąd wziąć pieniądze? No właśnie z rynku kapitałowego! Jak zachęcić ludzi do inwestowania, skoro jeden z najważniejszych postulatów Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego - zniesienie podatku od zysków kapitałowych, tzw. podatek Belki - nie zostanie zaimplementowany. Nakłada on takie samo obciążenie podatkowe na posiadaczy bezpiecznych lokat bankowych oraz inwestorów indywidualnych, którzy inwestując w akcje przyczyniają się do rozwoju gospodarki, ale równocześnie ponoszą ryzyko. Zniechęca to do inwestowania i przyczynia się do mniejszych możliwości finansowania innowacji.

Obowiązek dbałości o wizerunek rynku kapitałowego spoczywa na wszystkich, także politykach. U nas niektórzy rozumieją jego znaczenie i starają się o niego dbać. Ale nie ma jednolitego stanowiska. Chcielibyśmy, żeby rząd mówił jednym głosem i stwarzał warunki dla budowania krajowej bazy inwestorów z korzyścią dla polskich najbardziej dynamicznych, innowacyjnych przedsiębiorstw, które poszukują środków na rozwój. To ostatnie jest ważne również w kontekście zaangażowania inwestorów z zagranicy. Podstawowe pytanie, jakie brokerzy dostają od nich przy okazji ofert publicznych, brzmi: „co zrobią krajowe podmioty?”. Jeśli lokalny kapitał angażuje się w jakąś emisję, to łatwiej ściągnąć też ten z zagranicy. Zagraniczni inwestorzy w pewnej mierze bazują na znajomości rynku i danej spółki przez lokalne podmioty.

Opublikowana pod koniec 2019 r. Strategia Rozwoju Rynku Kapitałowego kompleksowo podchodzi do tematu finansowania przedsiębiorstw przez inwestorów na rynku kapitałowym. Wprowadzane również w ostatnim roku zmiany na rynku kapitałowym, takie jak nowe podejście regulatora do wdrażanych regulacji, tak aby uniknąć przyjmowania legislacji unijnej bez uwzględnienia realiów krajowego rynku, czy partnerska współpraca z nadzorcą, przy wypracowywaniu optymalnych rozwiązań dla branży, to dobry kierunek zmian. Pozostało jednak jeszcze do rozwiązania kilka ważnych strukturalnych problemów rynku. Dokument nie adresuje kilku fundamentalnych kwestii, o części z nich takich jak podatek Belki już wspominałem, inne to temat jednolitej licencji bankowej, która umożliwi bankom oferowanie usług maklerskich bez konieczności wydzielenia organizacyjnego ani finansowego, na jednej licencji. Założenie, że banki, w ten sposób, bardziej niż wyspecjalizowane firmy inwestycje rozwiną rynek kapitałowy i zaakceptują wzrost ryzyka, które wymaga zwiększenia wymogów kapitałowych, jest życzeniowe. Banki i firmy inwestycyjne finansują inne rodzaje przedsięwzięć inwestycyjnych i pełne łączenie tych dwóch rodzajów działalności niesie za sobą ryzyko marginalizacji usług na rynku kapitałowym bowiem stanowią one bardzo małą część przychodów banków, a obciążone są znacznie wyższym ryzykiem.

Dziś konieczne jest stworzenie warunków do wzmocnienia krajowych biur i domów maklerskich, które wspierają polskie przedsiębiorstwa w pozyskiwaniu kapitału na rozwój i krajowych inwestorów. Największy potencjał wzrostu produktywności polskiej gospodarki leży w rozwoju najbardziej dynamicznych i innowacyjnych krajowych firm sektora MŚP, a te pozyskują środki na rozwój na polskim rynku kapitałowym, właśnie za pośrednictwem krajowych biur i domów maklerskich. Finansowanie sektora MŚP nie jest przedmiotem zainteresowania globalnych banków inwestycyjnych.

PolishBrief.pl jest partnerem medialnym  XX Konferencji Izby Domów Maklerskich organizowanej przez Izbę Domów Maklerskich w Bukowinie. Więcej o wydarzeniu przeczytasz tutaj [ link ].

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

1 komentarz

MinisterstwoPrawdy
MinisterstwoPrawdy
5 marca 2020, 18:51
Następny bankster, który chętnie wsadzałby łapy do cudzych kieszeni, aby sobie poobracać kilka razy nieswoimi pieniędzmi.
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ