GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
na żywo
IMF ma do dyspozycji 1 bln USD na walkę z pandemią

Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Kristalina Georgieva, ogłosiła, że kryzys koronawirusa jest inny...

pokaż więcej
Zmiany obniżające podatki, dotyczące darowizn na walkę z koronawirusem

Zmienił się sposób odliczania darowizn od podatków. Wprowadzono mnożniki powiększające wartość o...

pokaż więcej
Polacy z lekiem na koronawirusa

Polskie Radio podaje, że Uniwersytet Jagielloński wspólnie z Małopolskim Centrum Biotechnologii opracow...

pokaż więcej

Lockdown wirusowy czyli przestańcie biadolić

23 marca 2020, 23:41 / Opracowanie własne. Zdjęcie: pixabay
Lockdown wirusowy czyli przestańcie biadolić

Media społecznościowe, ale nie tylko, pełne są teraz komentarzy eleganckich ludzi w garniturach, którzy prowadzą dyskusje filozoficzne (bo przecież nie ekonomiczne) w temacie lockdownu. Brzmią one bardzo poważnie, ale sprowadzają się do biadolenia "Ale czemu lockdown i dlaczego już teraz?". 

Owi eleganccy i poważni ludzie (od razu zaznaczam, że ja, chociaż mam zdjęcie w garniturze, to do filozofów się nie zaliczam, bo wiem tyle, co zjem, a ponieważ koronawirus znacznie ograniczył moją aktywność fizyczną, to i musiałem - chcąc nie chcąc - przejść na dietę) na poparcie swoich tez mają szereg argumentów, z których najważniejsze to:

1. Ojojojoj, lockdown już teraz, a co będzie, jak liczba chorych przekroczy x tysięcy?

2. Ojejejej, jak długo jeszcze będziemy zamknięci, toż gospodarka tego nie wytrzyma.

Ogólnie, jako człowiek czynu, starający się szukać pozytywów w każdej sytuacji - weźmy treningi, formy życia nie zrobię, ale mogę nadrobić zaległości w nauce, czy samemu coś napisać, co właśnie czynię - niespecjalnie trawię narzekanie. Tymczasem jego stężenie w społeczeństwie wyszło już poza skalę. Polakom nie pasuje nic. Polski rząd zrobił lockdown - źle. Francja nie robiła lockdownu (zrobiła dopiero jak liczba zarażonych przekroczyła 6 tys) - debile. LOT wysyła czartery po rodaków za granicą - drogie (nieoficjalnie UE zwróci 75% ceny biletu), nie ma ciepłego serwisu, po opuszczeniu samolotu nikt nie dał papierka o kwarantannie (bo ogólnokrajowe zarządzenie to za mało, Polakowi trzeba dać skierowanie na tabliczce glinianej zapisanej pismem klinowym). LOT nie wysłałby czarterów - państwowa spółka ma gdzieś obywatela. Mógłbym wymieniać dalej, ale nie będę, widzą Państwo, o co mi chodzi, zatem przejdę do meritum. 

W temacie lockdownu istnieje przede wszystkim coś takiego jak prewencja. Jeżeli mamy lekkie przeziębienie najlepiej zrobimy zostając w domu. Odrzucając propozycję napicia się piwa z koleżanką, czy zrobienia treningu z kolegą. Oczywiście, możemy te wczesne symptomy zignorować, ale wówczas jest wielce prawdopodobne, że pogorszy nam się i zamiast przesiedzieć w domu jeden dzień przesiedzimy tydzień. Podobnie jest z lockdownem. Lepiej zamknąć prewencyjnie na dwa - trzy tygodnie, niż potem z konieczności na trzy miesiące.

Ktoś powie, ale lockdown będzie dłuższy, bo aż do Wielkanocy, czyli pełny miesiąc. Tak, Wielkanoc to bardzo rozsądna data. Wszyscy dobrze wiemy, jak wygląda praca w okresie przedświątecznym. Robota jest ważna, ale zrobienie zasiewów, pomalowanie pisanek z dziećmi i upieczenie bab z rodzicami jest ważniejsze, więc pracuje się na pół gwizdka i wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Podobnie jest zresztą przez Bożym Narodzeniem. Przed świętami po prostu i tak nic się nie robi, więc poluzowanie lockdownu na kilka dni przed Wielkanocą byłoby kompletnie bezsensowne. Ponadto, święta Wielkiej Nocy to święta bardzo rodzinne, poświęcone wprawdzie konsumpcji, ale tej tradycyjnej, czyli jedzeniu i piciu. Zakupy spożywcze możemy zaś zrobić bez problemu. Biedronki, Carrefoury, Żabki, Stokrotki, czy nawet lokalne targowiska zaopatrzone są dobrze. 

Zatem co będzie, jak liczba chorych przekroczy x tysięcy? Ano, całą ideą wczesnej prewencji jest niedopuszczenie do eksplozji tej liczby. Włochy mają tysiące, właśnie dlatego, że zlekceważyli wirusa. Nie wiadomo, czy prewencja ta okaże się skuteczna (oby tak). W tym przypadku granie na czas jest jednak zasadne. Więcej czasu to więcej sprzętu medycznego (ok, można było zrobić zapasy wcześniej, ale to już przeszłość), lepiej przygotowane szpitale (aczkolwiek niektórzy medycy sugerują, by lekarzy zostawić tylko dyżurnych, a główne siły lekarskie trzymać w odwodzie, co brzmi sensownie), czy wręcz cieplejsze dni (ponoć koronawirus źle reaguje na ciepło). Optymizmem napawają też doniesienia z Zachodu. USA włączyło się ostro do walki z wirusem i już wyprodukowało test dający wynik w 45 minut, a Francja z powodzeniem testuje lekarstwa na malarię w walce z epidemią. Granie na czas ma w tym wypadku sens, ale grać na czas można tylko we wczesnym etapie.

Czy gospodarka wytrzyma lockdown? Nie wytrzyma, ale podkreślanie tego to odkrycie podobnej klasy jak stwierdzenie, że orbita Ziemi jest eliptyczna. Oczywiste i powszechnie znane. Tak, rząd też sobie z tego zdaje sprawę i też zdaje sobie z tego sprawę, że doprowadzenie społeczeństwa do ruiny ekonomicznej sprawi, że podczas najbliższych wyborów, mówiąc kolokwialnie, zostaną wywiezieni na taczkach. A nawet jeżeli kwestionujemy motywację polityków do czynienia dobra, to nie kwestionujmy tej do zachowania stanowisk.

Oczywistym jest, że lockdown będzie musiał zostać poluzowany, niewykluczone, że po Wielkanocy. Nie wszystko na pewno wróci do normy. Zakaz imprez masowych i sportowych zostanie zapewne utrzymany. Większe odstępy między ludźmi będą nam towarzyszyć regularnie. Siłownie i obiekty sportowe na pewno nie wrócą do zajęć grupowych, a liczba ludzi na sali zostanie ograniczona. Uczelnie i szkoły wprowadzają zajęcia online i pewnie prędko nie wrócą do zajęć w salach, chyba że w niewielkim gronie. To, co można przenieść do Internetu, na pewno przeniesie się tam w jeszcze większym stopniu, niż obecnie. Te usługi, których jednak przenieść nie można, często związane z kontaktem 1-1 powinny w miarę szybko wrócić. Fryzjer, czy kosmetyczka są od czasu do czasu niezbędni, a przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności, ryzyko nie jest aż tak duże.

Sporo tu zależy od mentalności Polaków i eliminowania czarnych owiec, jak tych uciekających z kwarantanny, bo musieli napić się alkoholu. Ostrzej powinni również reagować policjanci i strażnicy miejscy. Co z tego, że zamknięto kluby, jak na bulwarach wiślanych czy w parkach na potęgę gromadzą się ludzie celem spożycia. Tyle się mówi o wyrabianiu limitu mandatów - panowie policjanci, wyrabiajcie na tych delikwentach, a nie na Bogu ducha winnym obywatelu, tylko dlatego, że pojechał 55 na ograniczeniu 50.

Zachowujmy się rozsądnie, to i normalność wróci.

Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

POZOSTAŁE MATERIAŁY

Koronawirus a biznes [ANALIZA]
31 marca 2020, 23:50 0 komentarzy
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

6 komentarzy

naczelny
naczelny
24 marca 2020, 15:36
Widzę powstało znaczne poruszenie, co mnie bardzo cieszy.
Rozpocznijmy zatem dyskusję, ale najpierw disclaimer, bo przypuszczam, mogłem zostać przez niektórych źle zrozumiany - nie kwestionuję złego wpływu epidemii na liczne branże, bo to oczywiste. Kwestionuję sens jałowych dyskusji. Zróbmy zatem konstruktywną:
1. Skoro lockdown w tym momencie zabija gospodarkę, to jaką rekomendujecie Państwo strategię walki z epidemią? Skoro to, co robi rząd jest złe, co jest dobre?
2. Co, gdy zaproponowane w 1. środki okażą się niewystarczające i dojdzie do eksplozji zachorowań? Przy jakiej liczbie chorych zamknięcie gospodarki jest dozwolone i na jak długo? Czy sądzicie Państwo, że zamknięcia gospodarki da się uniknąć?
PS - na dzisiejszej konferencji zarówno Premier jak i Minister Zdrowia zapowiedzieli, że plan jest stopniowo odkręcać śrubę po Wielkanocy.
ODPOWIEDZ
LOLek
LOLek
24 marca 2020, 08:12
Sum znowu w akcji, a jak tam w stawach też Ci je zamkneli czy też nie widujesz już rybek?
ODPOWIEDZ
Ester
Ester
24 marca 2020, 08:08
Ten artykuł eiwdentnie Ci nie wyszedł, nie zroumienie tematu, proszę się bardziej wgłębić. Jako analityk powinien Pan lepiej zobrazować problem...
ODPOWIEDZ
Catalinka
Catalinka
24 marca 2020, 07:40
Nóż się w kieszeni otwiera. Jak człowiek zostaje bez pracy (a takich ludzi już jest mnóstwo) to na pewno będzie siedział i pisanki malował... Pieprzenie człowieka, który widać nie ma żadnych zobowiązań finansowych...
ODPOWIEDZ
Lockdownlock
Lockdownlock
24 marca 2020, 01:13
No... faktycznie, artykuł rzeczywiście powalający.
Weź się chłopie za pisanie w bravo... tylko jeszcze dopisz lilka razy lockdown... taaaa... wirus źle reaguje na ciepło... to tłumaczy dlaczego tak doskonale rozwija się w 36,6 i wyzej...
Szkoda czasu na analizę tego czegoś...
ODPOWIEDZ
Indywa
Indywa
24 marca 2020, 00:11
Co za głupoty i nic nie zrozumienie tematu. Ale to nic dziwnego bo cały świat tak myśli...
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ