GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

I przed szkodą, i po szkodzie głupi [OPINIA]

29 marca 2020, 23:48 / Opracowanie własne, zdjęcie: wikimedia commons
I przed szkodą, i po szkodzie głupi [OPINIA]
Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

Nie ja to pierwszy powiedziałem, bo to cytat z wielkiego Jana Kochanowskiego, który w pieśni o spustoszeniu Podola starał się wstrząsnąć rodakami. Od tego czasu minęło prawie 500 lat a duch w narodzie nadal silny. W normalnych okolicznościach, każdy Polak jest ekspertem w dwóch obszarach: piłce nożnej i ekonomii. Teraz mamy epidemię, Ekstraklasa już nie gra, ale na ekonomii Polacy znają się lepiej, niż kiedykolwiek, a dodatkowo stali się specjalistami od epidemiologii, leczenia, zarządzania kryzysowego i prawa. Dyskusja publiczna, która dwa tygodnie temu była całkiem merytoryczna, staje się całkiem jałowa, a zachowanie społeczeństwa jest co najmniej niefrasobliwe.

Jeżeli znamy język angielski i czytamy prasę zagraniczną, to widać, że Polska jest całkiem chwalona, jako kraj, który podjął zdecydowane kroki by walczyć z kryzysem. W innych tekstach, np Harvard Business Review wskazuje błędy, jakie Włochy popełniły w walce z kryzysem [link]. Zwróciła moją uwagę na niego Pani Patrycja Niemczyk-Favaro z PAiH, która mieszka na codzień we Włoszech i na własne oczy widzi co tam się dzieje. Dziękuję serdecznie. Widać, że początkowy optymizm, że koronawirus to odmiana grypy należało już dawno wyrzucić do kosza. Tymczasem w Polsce jak w lesie.

W normalnym kraju, ludzie sami dojdą do wniosku, że jak jest niebezpiecznie, to lepiej się nie wychylać. Czasami potrzeba motywacji ze strony władz - taką właśnie dostarczono. Oczekiwać można, że wszyscy będą nawoływać do pozostania, tymczasem część instytucji publicznych deliberuje, czy nie jest to aby ograniczenie swobód obywatelskich. Bardzo dobrze o tym powiedział Piers Morgan, w krążącym po Internecie klipie. Nie oczekuje się przecież od nas niczego, tylko siedzenia w domu i oglądania telewizji. Nie pójścia na wojnę, wzięcia do ręki karabinu i ryzykowania życiem. Zostania na kanapie przed TV. Nawet z tym mamy problem, bo przecież ciepło, bo pogoda piękna, bo szkoda zostać, bo nudy. Zaraz ktoś napisze, że przecież osoba aktywna fizycznie nie może siedzieć cały dzień w domu, a Minister Zdrowia pozwolił wychodzić na spacery i na bieganie. Oczywiście, przypominam jednak, że jeżeli 300 par wpadnie na pomysł, żeby przejść sie na Pole Mokotowskie i zrobić 10 rundek wokół jeziorka, to na małej przestrzeni mamy 600 osób. Mam tłumaczyć, z czym to się wiąże? I żeby nie było, że pisze to osoba, której codzienna aktywność sprowadza się do pójścia po piwo - przed lockdownem uprawiałem sport regularnie, przygotowywałem się do zawodów, treningi robiłem codziennie, a wyniki siłowe miałem (i pewnie mam nadal) lepsze od większości populacji. Jak ja mogę zaimprowizować sobie trening w domu, to każdy może. Jak potrzeba to wrzucę na linkedina zestaw ćwiczeń. No, ale ja specjalistą od epidemiologii nie jestem, za to spora część Warszawy najwyraźniej tak i oni wiedzą lepiej.

Kolejnym przykładem jałowych dyskusji jest ekonomia i tarcza antykryzysowa. Od razu napiszę, że tutaj nikt nie jest ekspertem, mimo że wiele osób na takich się kreuje. Kryzysy są nagłe, niespodziewane i najczęściej niepodobne do siebie, co sprawia, że płynie się po nieoznakowanych wodach. Jak szachiści, którzy wyszli z przygotowania i rozgrywają partię w oparciu o swoją wiedzę i umiejętności. Podobnie jak szachy, łatwo ocenia się z boku, zwłaszcza jak podpowiada Stockfish. Gdy siedzi się przy stoliku, jest zupełnie inaczej.

Na początku, gdy opublikowano ząłożenia, było jeszcze całkiem merytorycznie. Ja sam kontaktowałem się z Ministerstwem Rozwoju, by przypadkiem nie przeszedł pomysł, że firma w kryzysie musi płacić minimalną, a FGŚP doda 823 złote. Wycofano się z tego i całe szczęście. Pojawiły się rozsądne propozycje, od różnych organizacji, typu uwolnienie środków na rachunkach VAT, obniżka czynszu najemcom galerii handlowych, itd. Teraz jednak zaczyna być nieco absurdalnie. 

Wielu ekonomistów twierdzi, że tarcza antykryzysowa jest za mała, a uruchomione powinny być znacznie potężniejsze środki. Z drugiej strony często ci sami ekonomiści krytykują NBP za działania, które według nich są sprzeczne z konstytucją. Skąd zatem wziąć te pieniądze? Tego już nie mówią. Jeżeli tarcza jest za mała, a działania NBP złe, to ja widzę dwa rozwiązania. Pierwsze to poszukanie w jaskini śpiących rycerzy pod Giewontem, a drugie to cofnięcie się w czasie do 2016 i wstrzymanie pakietów socjalnych, żeby zaoszczędzić kilkadziesiąt miliardów, które wydałoby się teraz na ratowanie firm. Chociaż sam jestem zdania, że socjal mógłby być nieco skromniejszy, a Polska powinna się wtedy zająć stymulacją inwestycji, to teraz jest już po grzybach. Choć to smutne, nie da się wprowadzić takiego pakietu, który ochroniłby wszystkie firmy i wszystkich pracowników. Część biznesów upadnie, część ludzi straci pracę. Taka uroda kryzysu. W temacie jakości przepisów - najpewniej jest ona co najwyżej przeciętna. Nawet najlepsi prawnicy nie są w stanie, w tydzień czy dwa są w stanie napisać doskonałej jakości prawo, które następnie zostanie poddane szerokim konsultacjom społecznym. W kryzysie ważniejsze jest jednak, żeby było ok, ale szybko, niż doskonale, ale powoli. Świetna tarcza wprowadzona za pół roku będzie spóźniona.

W walce z kryzysem skupmy się przede wszystkim na tym, na co możemy wpłynąć, zgodnie z naszymi możliwościami i umiejętnościami. Co można było zrobić lepiej oczywiście się zastanówmy, ale na to przyjdzie czas, gdy już opanujemy sytuację. A opanować ją możemy tylko razem. O tym pisałem zresztą w ostatnim artykule, gdzie krytykowałem jałowe, pozbawione konkretów biadolenie. Posłuchajmy się Kochanowskiego: 

Cieszy mię ten rym: "Polak mądr po szkodzie";
Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

Z OSTATNIEJ CHWILI

Jeszcze 'fact checking' czy już cenzura?
31 maja 2020, 23:45 0 komentarzy
Nocne wyprawy imprezowe w nowych realiach
30 maja 2020, 23:50 0 komentarzy
Wakacje 2020: gdzie będzie można pojechać?
30 maja 2020, 23:47 1 komentarz
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

5 komentarzy

Elojz
Elojz
30 marca 2020, 17:01
Mozemy uratować świat siedząc na dupie i oglądając TV - cytując klasyka nie spier... tego
ODPOWIEDZ
Artur
Artur
30 marca 2020, 12:23
Z drugiej strony tarcza napisana na kolanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Może faktycznie lepiej usiąść razem (rząd, przedsiębiorcy, pracownicy) i to przedyskutować.
ODPOWIEDZ
ZnafcaX
ZnafcaX
30 marca 2020, 14:34
Polać mu
Enzo
Enzo
30 marca 2020, 11:15
Dobry tekst. Jak w Polsce jest jakaś wzmozona dyskusja mamy wysyp ekspertów od wszystkiego bez szkół, ba jak jakieś mają to filozofowie albo socjolodzy, ktorzy sie nie znaja na niczym tylko na ladnym mowieniu. Zobaczymy teraz jak nasz rzad sie zachowa w obliczu kryzysu, ktory nastapi czy przeprosza sie z fachowcami czy ...
ODPOWIEDZ
Ja tak myślę
Ja tak myślę
30 marca 2020, 10:46
I pośród całego biadolenia pseudo speców od wszystkiego, nareszcie głos rozsądku
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ