GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarządzanie kryzysowe, czyli co robić, gdy wali się świat

30 marca 2020, 23:50 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Zarządzanie kryzysowe, czyli co robić, gdy wali się świat
Maciej Pawlik
Maciej Pawlik

Manager, specjalista ds. optymalizacji procesów księgowych oraz autor bloga niezbednikmanagera.pl. Studiował w trzech krajach w 4 językach. Pracuje w Niemczech, gdzie był odpowiedzialny za koordynację transferu wiedzy z centrali firmy do Shared Service Center w Indiach oraz digitalizację procesów.

Sytuacja, z którą mamy do czynienia w ostatnich tygodniach, może być już śmiało nazwana pełnoprawnym kryzysem, a jej skala i wpływ na nasze codzienne życie mogą być porównywane z największymi klęskami żywiołowymi ostatniego stulecia. Zamknięcie większości punktów handlowych, szkół, granic oraz ograniczenia w życiu prywatnym to kroki, których jeszcze miesiąc temu nikt z nas się nie spodziewał.Kryzys – termin pochodzący z greckiego „krisis” – oznacza w ogólnym sensie wybór, decydowanie, zmaganie się i  walkę, w  której niezbędne jest działanie pod presją czasu. Jak w takim razie w czasach kryzysu zarządzać zespołem?

Koronawirus - Czarny łabędź 2020

Nowy koronawirus stał się czarnym łabędziem 2020 roku. Czarnymi łabędziami nazywane są zjawiska, które zdarzają się nagle, mają olbrzymi wpływ na świat oraz nie były możliwe do przewidzenia, ale po czasie jesteśmy w stanie dorobić sobie do nich odpowiednią narrację, wyjaśniającą, że tak musiało się przecież stać. Przypomina mi się film dokumentalny o powolnym upadku Jugosławii, którego tytuł brzmiał po polsku „Dzień, w którym umarł Tito”. Jeden ze świadków tamtego dnia użył sformułowania, które idealnie oddaje naturę wspomnianego zjawiska, a mianowicie powiedział

„każdy z nas wiedział, że Tito umrze, ale nikt się nie spodziewał, że właśnie tego dnia”.

Ostatni kryzys z 2008 roku przebiegał dużo spokojniej biorąc pod uwagę wpływ na realną gospodarkę. Zawirowania na rynkach finansowych przelały się do naszej codzienności z pewnym opóźnieniem, dając co bardziej zapobiegliwym managerom trochę czasu na przystosowanie się do pogarszającej się sytuacji. Pandemia koronawirusa rozpoczęła się nagle i w kilka tygodni obróciła nasze życia o 180 stopni, sprawiając, że wiele firm stanęło z dnia na dzień na granicy bankructwa. Jak w takim razie w czasach kryzysu zarządzać zespołem?

Zanim nastąpi kryzys

Kiedy kryzys zagraża istnieniu przedsiębiorstwa kluczowe jest, aby cała kadra zarządzająca miała jasność, które z procesów są krytyczne dla przetrwania firmy i jakie kroki będą podejmowane w krótkoterminowej perspektywie. Ta jasność co do kluczowych procesów będzie pełnić rolę gwiazdy polarnej, która wyznacza właściwy kierunek podejmowania decyzji i ustalania priorytetów. Wykorzystaj, więc spokojniejsze czasy do opracowania planu awaryjnego na wypadek katastrofy. Taki plan może nigdy się nie przydać lub kryzys, który się pojawi, będzie inny niż oczekiwałeś, ale mając plan awaryjny twoja firma jest bezpieczniejsza niż gdybyś przeprowadzał zarządzanie kryzysowe bez wcześniejszego przygotowania.
W sektorze bankowym przeprowadzane są tzw. stres testy, które mają sprawdzić, czy w razie jakiegoś mocnego ruchu na giełdach lub rynkach walutowych stabilność banków byłaby zagrożona. Taką symulację możesz przeprowadzić również dla swojej firmy przykładowo kierując pytanie do działu finansowego lub controllingu, czy gdyby stopy procentowe poszły w górę o 10 p. p. to firma byłaby w stanie w dalszym ciągu spłacać zaciągnięte kredyty? Dział logistyki może zaś odpowiedzieć na pytanie, jak długo jesteście w stanie obsługiwać zamówienia, jeżeli dostawcy nie byliby w stanie dostarczyć zapasów przez 4-8 tygodni.

Przygotuj się na nieprawdopodobne

Jako przykład, że takie planowanie nawet abstrakcyjnych wydarzeń, ma sens, często jest podawana jedna ze spółek paliwowych, która przygotowała plan na wypadek upadku Związku Radzieckiego. Wydarzenie wydawało się w tamtym czasie totalnie nieprawdopodobne, ale dzięki przygotowaniu takiego scenariusza, firma była w stanie od razu wykorzystać nadarzającą się okazję i przejąć złoża w Azerbejdżanie.
Kryzys może przyczynić się do zwiększenia sprzedaży i zmniejszenia się konkurencji, ponieważ inne firmy z branży nie dadzą sobie rady i zakończą swoją działalność. Jednak trzeba pamiętać, że aby skorzystać z pozytywnych stron kryzysu, nasz pacjent, czyli nasza firma, musi przeżyć tę operację.

Cele w czasie kryzysu

Kiedy kryzys staje się realny trzeba mieć świadomość, że celem osób zarządzających jest jego przetrwanie przy możliwie małych stratach. Możliwe straty oznaczają konieczność redukcji zatrudnienia, utratę know-how oraz ilość bolesnych decyzji, przez które muszą przejść pracownicy. Aby powyższy cel były możliwy do osiągnięcia, ważna jest tutaj szybkość podejmowania decyzji. Muszą być one zdecydowane i bezwzględnie egzekwowane. Dzięki temu łódź lub okręt, w zależności od rozmiaru firmy czy działu, odzyska sterowność i szybkość reakcji.

Styl zarządzania w kryzysie

Wielu autorów zajmowało się klasyfikacją możliwych stylów zarządzania, dlatego nie będę powoływać się na jeden konkretny model, a zajmę się raczej ich ogólnymi cechami. W czasach prosperity duże znaczenie mają style demokratyczne, które mają za zadanie zaangażować członków organizacji w proces podejmowania decyzji zwiększając ich satysfakcję z podjętych decyzji. O ile model ten sprawdza się przy podejmowaniu decyzji oczywistych np. stosunkiem 80/20%, o tyle przy rezultacie 51/49% ciężko mówić o satysfakcji olbrzymiej części zespołu. Mimo wszystko ostateczny wynik nie jest pilny i liczy się bardziej wspólny proces podejmowania decyzji niż osiągnięcie konkretnego rozwiązania. W ostatnich latach przykładem stylu demokratycznego była popularyzacja zwinnych metod pracy tzw. agile, gdzie zespoły stanowiły same o sobie. W takich okolicznościach style autorytarne cieszą się negatywnym sentymentem, ponieważ co prawda są efektywne z biznesowego punktu widzenia, ale jednocześnie obniżają zadowolenie i kreatywność pracowników.

Sytuacja odwraca się o 180 stopni, gdy zagrożenie istnienia przedsiębiorstwa staje się realne i potrzeba jest szybkich decyzji. W chwilach grozy ludzie potrzebują lidera, który wskaże im drogę, da konkretne rozwiązania i przydzieli każdemu odpowiednie zadania do wykonania. To właśnie w turbulentnych okresach style autorytarne mają okazję pokazać wszystkie swoje zalety. Lider musi dać do zrozumienia, że sytuacja jest poważna i nie można jej lekceważyć, ale jeśli wszyscy będą robić, co trzeba, to firma przetrwa.

Historycznym przykładem może być tutaj nie tak odległy w czasie konflikt na Ukrainie, gdzie dwa style zarządzania – demokratyczny w postaci Unii Europejskiej i autorytarny reprezentowany przez Federację Rosyjską – starły się ze sobą, a zwycięsko z ich konfrontacji wyszedł ten drugi. Ciężko było oprzeć się wrażeniu, że Wladimir Putin był przynajmniej o dwa kroki przed Europą, a było to możliwe właśnie dzięki szybkim decyzjom i niewielkiej liczbie dyskusji. Tutaj sprawdziła się stara wojskowa zasada, że jakaś decyzja jest lepsza niż żadna, bo daje szanse na jej weryfikację i ewentualną zmianę.

Wykorzystaj szanse wynikające z kryzysu

Kryzys nie powinien przejść niewykorzystany. To właśnie w tym czasie ludzie w zamian za bezpieczeństwo miejsc pracy będą w stanie zaakceptować decyzje, które jeszcze kilka miesięcy temu byłyby nie do przeprowadzenia. W związku z tym zastanów się, co od dłuższego czasu chciałeś zrobić, a wydawało się do tej pory niemożliwe. Na jakie choroby lub złe nawyki cierpiała twoja organizacja? Którzy z pracowników korzystali na dobrej koniunkturze gospodarczej i niekoniecznie wnosili pełnowartościowy wkład do wyników zespołu? Utrzymując wyłącznie krytyczne procesy przy życiu, masz wspaniałą szansę na zbudowanie swojego działu od początku, bez niesienia ze sobą historycznego balastu, Balastu, który tylko przeszkadza, ale przez niechęć ludzi do zmian, wolą oni się z nim męczyć niż zastanowić się nad jego sensem.

Kryzys zagrażający istnieniu przedsiębiorstwa jest najpoważniejszym ze wszystkich testów dla kadry zarządzającej. Jej szybkie i zsynchronizowane decyzje zadecydują, czy firma wyjdzie z zagrożenia obronną ręką, czy podzieli los innych przedsiębiorstw i zbankrutuje. Kryzys może zostać wykorzystany do skoku w przód, czyli szukania nowych rozwiązań i zwiększenia efektywności firmy, dlatego ważne jest, aby nie zapominać o jego pozytywnej stronie. Jednak, aby z niej skorzystać nasza firma musi dotrwać do końca burzy przy życiu.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ