GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Ostatni gasi światło? [ANALIZA]

9 kwietnia 2020, 17:07 / źródło: opracowanie autorskie TEP / zdjęcie: pixabay
Ostatni gasi światło? [ANALIZA]

„Marcowe wyniki badań PMI przeprowadzonych przez IHS Markit wykazały pierwsze skutki gospodarcze coraz szybciej rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa w Europie. Produkcja, nowe zamówienia oraz eksport spadły w najszybszym tempie od grudnia 2008 r., czyli od najczarniejszych dni światowego kryzysu finansowego” – napisał IHS Markit w swoim komunikacie prasowym. W marcu 2020 r. wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego wyniósł 42,4.

Wskaźnik PMI polskiego sektora przemysłowego spada już od 17 miesięcy. Ale marcowy spadek (badania przeprowadzano w dniach 12-25 marca) był bardzo silny. Z silnymi spadkami mieliśmy także do czynienia w większości krajów UE ( większości, bo np. w Holandii nastąpiło pogorszenie wskaźnika PMI, ale tylko z 52,9 w lutym do 50,5 w marcu).
Trudno się dziwić tym spadkom, jeśli w większości krajów UE całkowicie zawieszono działalność części gospodarki, a działalność pozostałej części została spowolniona w wyniku zaburzeń w łańcuchach dostaw oraz w wyniku spadku popytu (ograniczenia dla ludności). Na pełnych obrotach pracował tylko przemysł spożywczy, farmaceutyczny, ICT i może chemia kosmetyczna.

Polski przemysł jest w recesji. I to już w pierwszym miesiącu epidemii. Poziom wskaźnika PMI w marcu (42,4) jest trzecim najniższym wśród badanych krajów UE (po PMI dla Włoch, co zrozumiałe obserwując sytuację pandemii w tym kraju, gdzie w marcu wskaźnik PMI wyniósł 40,3 oraz … PMI Czech – 41,3). Nawet w Grecji wskaźnik PMI był nieznacznie, ale jednak wyższy niż w Polsce (42,5). Był wyższy także w Hiszpanii (45,7), gdzie problemy zaczynają być porównywalne do tych we Włoszech.
Mamy się czym martwić. Firmy przemysłowe mówią o spadku produkcji i o redukcji zatrudnienia, która jest najsilniejsza od lipca 2009 r. Może zatem warto przypomnieć, że w czasie kryzysu lat 2008-2009 liczba pracujących w polskim przemyśle (w firmach 10+) spadła o ponad 9 proc. (w okresie sierpień 2008-grudzień 2009). Jeśli z taką skalą spadku aktywności w przemyśle mielibyśmy do czynienia teraz, mogłoby to oznaczać zmniejszenie liczby pracujących w przemyśle w firmach 10+ o ok. 250 tys. A przecież obecna sytuacja jest znacznie trudniejsza i mniej przewidywalna niż ta z 2009 r. Tymczasem „armaty”, które rząd wyciągnął do walki z narastającym kryzysem, czyli proponowane narzędzia wsparcia dla gospodarki, już teraz wydają się daleko niewystarczające. Zrozumiałe jest, że trzeba było od razu uruchomić mechanizmy odciążające przedsiębiorstwa od części zobowiązań formalno-prawnych, aby w ten sposób wesprzeć ich płynność finansową, którą zaczęły tracić z dnia na dzień. Tym bardziej, że część z nich kolejnymi rozporządzeniami Ministra Zdrowia była wyłączana z możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Jednak przedsiębiorstwa dla zachowania płynności finansowej i utrzymania zatrudnienia potrzebują o wiele więcej niż zostało zapisane w ustawie. Mówiły one o tym w trakcie krótkiej, ale niestety nie wysłuchanej przez rząd dyskusji o tym co powinno się znaleźć w tzw. tarczy antykryzysowej, aby przedsiębiorstwa – te najmniejsze, ale także te duże, których zamówienia są niezbędne dla przeżycia dla ogromnej liczby firm małych, nie musiały zawieszać działalności i zwalniać pracowników.

Mamy się czym martwić także dlatego, że eksport polskiego przemysłu spadł w najszybszym tempie od grudnia 2008 r. Komentarze IHS Markit do prezentacji wskaźników PMI dla innych krajów UE wskazują na ten sam problem. Znaleźliśmy się w klinczu. Przemysł w czterech krajach, które są największymi odbiorcami polskich towarów (do Niemiec, Czech, Wlk. Brytanii i Francji trafia ponad 45 proc. polskiego eksportu) jest także w bardzo trudnej sytuacji i nie należy się spodziewać, aby szybko się to zmieniło.

Przedsiębiorcy w krajach będących naszymi głównymi partnerami handlowymi wskazują na problem ze spadkiem zamówień tak na rynkach krajowych, jak i na rynkach zewnętrznych oraz rosnące kłopoty z dostawami. W efekcie sami zmniejszają aktywność zakupową. Nie może to nie dobić się na polskich eksporterach. A tymi w większości są firmy średnie i duże. Należy jednak pamiętać, że ich dostawcami są głównie przedsiębiorstwa mniejsze. Możemy zatem spodziewać się, że będą one traciły zamówienia wraz ze zmniejszaniem się zamówień dla eksporterów.
W rządowym, ustawowym pakiecie dla gospodarki nie widzi się większości problemów, przed którymi już dzisiaj stają polskie przedsiębiorstwa i ich pracownicy. Działania rządu mają charakter reaktywny. Tymczasem już teraz trzeba pracować nad narzędziami, które będą wspierać polską gospodarkę nie tylko w najbliższych dwóch-trzech miesiącach, ale także wtedy, gdy będziemy wychodzić (oby jak najszybciej) ze stanu epidemii. Już dzisiaj, po miesiącu epidemii widać bowiem, że będziemy musieli odbudowywać naszą gospodarkę i walczyć o jak najlepsze miejsce w gospodarce europejskiej i światowej. I wielu innych krajach rządy właśnie tak działają przygotowując pakiety pomocowe dla swoich gospodarek. Jeśli już teraz nie zaczniemy nad tym pracować, przyjdzie nam tylko zgasić światło.

Analiza oryginalnie ukazała się na stronie Towarzystwa Ekonomistów Polskich [ link ]


Kontakt do autora:
dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek
Członek Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. wykładowca
email: malgorzata.krzysztoszek@tep.org.pl.
tel. +48 600 296 438

 

Z OSTATNIEJ CHWILI

Jeszcze 'fact checking' czy już cenzura?
31 maja 2020, 23:45 0 komentarzy
Nocne wyprawy imprezowe w nowych realiach
30 maja 2020, 23:50 0 komentarzy
Wakacje 2020: gdzie będzie można pojechać?
30 maja 2020, 23:47 1 komentarz
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ