GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Biznes maseczkowy w Polsce: żyła złota czy obraz nędzy i rozpaczy kultury polskich przedsiębiorców?

23 kwietnia 2020, 23:42 / Opracowanie autorskie. Zdjęcie: pixabay
Biznes maseczkowy w Polsce: żyła złota czy obraz nędzy i rozpaczy kultury polskich przedsiębiorców?
Michał Kaps
Michał Kaps

Handlowiec, manager i przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na wszystkich szczeblach kariery. Właściciel firmy Stencil Printer Ink

Nie analizowałem biznesu maseczek ochronnych do momentu, kiedy nie dostałem zapytania od znajomego lekarza: Czy mam możliwość zorganizowania maseczek medycznych FFP2 z katalizatorem w ilości 100 tysięcy sztuk. W chwili obecnej moja firma jest zamrożona, od prawie dwóch miesięcy nie zadzwonił do mnie żaden klient, branża tatuatorska została zamknięta, co za tym idzie, nie mam sprzedaży. Znajomy zaproponował mi prowizję w postaci 50 tyś zł, jeżeli znajdę dostawcę i konkretną cenę. Oferta była bardzo kusząca, niestety nie miałem pojęcia w co tak naprawdę się pakuje. Zanim przejdę do konkretów chciałbym zobrazować sytuację, w której moim zdaniem znajdują się wszyscy uczestnicy tego maseczkowego szaleństwa.

Proces podejmowania decyzji, był bardzo szybki. Chyba nawet wpadłem w pułapkę jaką opisuje Kahneman w swojej książce „Pułapki myślenia”. Heurystyka dostępności czyli wszystkie moje doświadczenia i wiedza z zakresu pracy przedstawiciela handlowego spłatała mi figle. Pierwsze moje pytania jakie sobie zadałem czy to jest realne? Sto tysięcy maseczek razy dwadzieścia pięć złotych to jest dwa i pół miliona złotych. Zgłosił się do mnie lekarz, wiec sugestia, pozycja, wizerunek tej osoby sprawiła, że uwierzyłem, że temat jest realny i może się udać. Nie posiadam kontaktów w branży medycznej czy producentów akcesoriów medycznych, ale znam się na handlu. Sprawdziło się tutaj powiedzenie: „nigdy nie mierz ludzi swoją miarą”. To, co reprezentuję jako handlowiec, niekoniecznie może sprawdzić się u kogoś innego. Zacząłem działać. Wpis na facebooku, że szukam dostawców maseczek zaowocował KONKRETNYMI ofertami. Zainteresowali się tematem także inni i podrzucili mi kolejnych klientów. Dwa dni ciężkiej pracy, kilka godzin spędzonych na telefonie spowodowało, że o godzinie 4 rano siedziałem na fotelu i myślałem, że zostałem wkręcony w jakiś internetowy żart, albo po prostu zwariowałem. 

Znajomość towaru

Każdy handlowiec musi znać swój produkt, taka jest podstawowa zasada. Lekarz zapytał mnie o maseczki FPP2 na vacie 8%. Co już spowodowało problemy komunikacyjne. Otóż takich maseczek nie ma. Są FFP2 z vatem 23%. Po jakimś czasie okazało się, że z vatem 8% też mogą być, ale problemy prawne jakie wynikają z tych działań, nie pozwoliły wziąć odpowiedzialności za transakcję każdej ze stron.

Moim celem było to, aby każda ze stron dobrze wiedziała i była pewna, że mówimy o tym samym produkcie. Niestety, nie wszyscy wiedzą czego potrzebują, a sprzedawcy nie wiedzą co sprzedają. Jednym słowem cyrk. Mamy wolną amerykankę, maseczki mają taką rozbieżność cenową i wizerunkową, że ciężko jest tak naprawdę stwierdzić o co w tym wszystkim chodzi. Mamy maseczki o różnych kształtach, z wkładem węglowym i bez, z katalizatorem, który przy wydychaniu wyrzuca zawartość z ust wraz z drobnoustrojami i wirusami, moim zdaniem takie nie nadają się do placówek medycznych, przecież wydychamy to co mamy w płucach bez filtrowania. Mamy nakazy noszenia maseczki, ale nie ma norm. Maseczka wytrzymuje około czterech godzin, później nie chroni nas przed wirusem. Maseczki z bawełny czy flizeliny w ogóle nie chronią nas przed zarażeniem, a oferty są na milionowe ilości. Musimy nosić maseczki, ale po co? Nie wiem. Taka decyzja rządu.

Oferta

Jeżeli mówimy o transakcji na dwa i pół miliona złotych, wiążą się z tym pewne procedury i kultura handlu. Ofertę jaką otrzymałem to cena i zdjęcie poglądowe z internetu. Prosiłem o jakieś certyfikaty, specjalizację i opis produktu, do dziś tego nie otrzymałem. Czym my tak naprawdę handlujemy?

Presja czasu nie pozwala na czekanie, więc bazujemy na tym co mamy. Przepływ informacji to zabawa w głuchy telefon. Żadna ze stron nie chce ujawnić kto jest producentem, a kto klientem. Zabawa trwa. Ustalenie szczegółów to proces kilku godzinny, przecież każdy z pośredników musi między sobą ustalić o co tak naprawdę chodzi.

Finalizacja transakcji

Po jakimś czasie udało się ustalić szczegóły, skontaktować osoby, odpowiedzialne za zakup i sprzedaż maseczek. Okazuje się, że po każdej ze stron jest po kilku pośredników. O co chodziło? Nie o to, by kupić po okazyjnej cenie np. 20zł netto, sprzedać klientowi za 25zł netto, a zyskiem podzielić się w 8 osób, tylko by odpowiedzialność przerzucić na kupującego i sprzedającego, aby prawnie dokonali transakcji. 

Przetłumaczę to na język polski: Producent sprzedaje po 20zł firmie KRZAK, firma KRZAK sprzedaje maski placówce medycznej. Zysk dzielimy na tych co mieli kontakt do klienta i tych co mieli kontakt do producenta. A w najlepszym wypadku producent niech sprzeda pozyskanemu przez pośredników klientowi i wypłaci prowizję każdemu zaangażowanemu w sprawę. Gdzie umowa kupna sprzedaży, formularz zamówienia, faktura proforma, koszty transportu, miejsce odbioru towaru, potwierdzenie warunków współpracy, detale dotyczące produktu, czas realizacji zamówienia? Wszystko odbywa się na gębę. Okazało się także, że towaru nie ma, będzie jak kupiec opłaci fv proformę, wtedy towar zostanie zamówiony z Chin, albo można odbierać partiami po dziesięć tysięcy sztuk tygodniowo z polskiego magazynu.

Wojna cenowa

Temat bardzo mnie zaciekawił. Postanowiłem dowiedzieć się, o co w tym biznesie chodzi? Mamy kryzys, a ktoś dysponuje milionowymi środkami, aby sprzedać czy kupić towar. Zacząłem drążyć temat, dodałem się do kilku grup na Facebooku. Kupię, sprzedam maseczki minimum milion sztuk. Rozbieżność cenowa 12-25zł netto przy jednym rodzaju maseczek typu FFP2. Wojny w komentarzach, wiązanki kwiatów polskich, przepychanki słowne. Zdjęcia poglądowe palet i towaru z magazynów. Sytuacja zmusiła nas do tego, żebyśmy dopasowali się do nowych warunków, przebranżowili się i przeżyli cały ten kryzys. Kilkanaście tysięcy złotych zarobku to bardzo kusząca oferta i warto pokombinować, aby w jednej transakcji zarobić tyle pieniędzy. Każdy z pośredników zarabiając złotówkę na maseczce jest w stanie uzyskać większy dochód niż w ciągu całego roku.

Nie wydawaj pieniędzy, których nie masz

Każdy handlowiec, doświadczył tego na własnej skórze. Do momentu kiedy nie masz pieniędzy na koncie lub w kieszeni, nic nie jest pewne. Co mają powiedzieć osoby, które wykorzystują chwile i liczą na szybki zysk, nie mając doświadczenia w handlu?

Kupię samochód, wybuduję dom, kupię nowego laptopa, pojadę na wakacje, mam na jakiś czas spokój i zabezpieczenie finansowe. Po wszystkim zostaje tylko smutek i złość. Mało kto zarabia takie pieniądze, dla niektórych takie kwoty zlikwidowały by problemy lub spełniły marzenia. Niestety prawda bardzo boli. Wiemy jak wygląda handel internetowy, jak sprzedawcy zaniżają ceny i jak takie działania mają wpływ na handel. 

Osoby nie mające pojęcia o sprzedaży niszczą rynek. Nasuwa mi się pytania: jak przygotować wiarygodną ofertę ? Jak przebić się przez oszustów i manipulantów? Jak sprawdzić czy sprzedający mówi prawdę? Jak sprawdzić czy mówimy o tym samym towarze? Wszystko przypomina handlowy pawilon, chociaż na bazarku czy ryneczku jest większa kultura niż w całym tym maseczkowym biznesie. Proces decyzyjności o zakupie czy sprzedaży wiąże się z określonymi wartościami :

  • cena 
  • produkt 
  • czas realizacji 
  • Dostępność 

Mamy nakaz noszenia maseczek do odwołania, nic nie wskazuje na to, że w przeciągu kliku miesięcy cała ta kwarantanna minie. Obowiązek noszenie maseczek może być do końca roku, albo i dłużej. Nie dziwi mnie to, że wiele osób wchodzi w ten biznes. Jakie maseczki sprzedawać? Komu? Oferta musi być dopasowana do konkretnej grupy docelowej. Jeżeli mamy klienta jakim jest placówka medyczna, musimy spełnić określone wymogi i pokazać konkretny wizerunek jako sprzedawca. 

Mamy możliwości zakupu :

  1. Produktów z Polski ,dostępnych na miejscu, o określonej cenie i atestach. 
  2. Produktów z Chin z niską ceną, brakiem certyfikatów europejskich, z czasem realizacji 3 tyg. 

Jak podjąć decyzje: zarobić mniej, ale sprzedać szybko i bezpiecznie, czy zarobić więcej, czekać trzy tygodnie, czekać na towar z Chin i podjąć ryzyko czy towar, który zamówiliśmy to jest to czego tak naprawdę potrzebujemy?

Zostawiłem ten temat w spokoju, to nie jest na moje nerwy. Spodobał mi się, za to inny temat maseczek, który zaproponował mi inny znajomy, wprowadzając nowa kategorię na rynek w postaci maseczek premium logowanymi znanymi markami z branży Fashion. Zajęcia z profesorem Andrzejem Falkowskim nie poszły w las.

 

Z OSTATNIEJ CHWILI

Jeszcze 'fact checking' czy już cenzura?
31 maja 2020, 23:45 0 komentarzy
Nocne wyprawy imprezowe w nowych realiach
30 maja 2020, 23:50 0 komentarzy
Wakacje 2020: gdzie będzie można pojechać?
30 maja 2020, 23:47 1 komentarz
pokaz więcej

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

5 komentarzy

DaGrandpa
DaGrandpa
24 kwietnia 2020, 14:27
Świetny artykuł.
Ja jako przedsiebiorca czując co się dzieje z maseczkami FFP3 na allegro na poczatku lutego zamówiłem 450 metrów filtracyjnej włókniny polipropylenowej - juz niedostępnej w sprzedaży. Dzięki temu zleciłem szycie masek dość bezpiecznych i wygodnych (o wiele lepszych niz bawełna) co ratuje mój mini biznes w czasie epodemii.
ODPOWIEDZ
Dexter
Dexter
24 kwietnia 2020, 09:46
Niektorzy PL biznesmeni zwykle bawelniane maseczki sprzedają po 40 zł / szt, w momencie gdzie wiekszosc sklepow sprzedaje po 8 zl / szt, beda jakies regulacje uderzajace w zawyzanie cen?
ODPOWIEDZ
jrc_69
jrc_69
25 kwietnia 2020, 12:02
Dokładnie.
Pozdrawiam frajerów z 4f, którzy sprzedają maseczki po 60 zł.
Ola
Ola
24 kwietnia 2020, 01:19
Bardzo proszę autora o robienie korekt ortograficznych przed publikacją artykułu. Nie da się przebrnąć do końca
ODPOWIEDZ
Pinokio
Pinokio
24 kwietnia 2020, 00:22
Kultura w Polskim biznesie? A co to jest, Polscy biznesmeni to tylko kasa kasa kasa, jaka kultura
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ