GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Budniak: Sport nie jest rzeczą niezbędną ale ludzie są go spragnieni [WYWIAD]

3 maja 2020, 23:36 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Budniak: Sport nie jest rzeczą niezbędną ale ludzie są go spragnieni [WYWIAD]
Michał Domżał
Michał Domżał

Ukończył wychowanie fizyczne i filologię angielską. Jego największą pasją jest piłka nożna, od dziecka gra w niższych ligach. Pracował w klubach i szkółkach piłkarskich jako trener.

Paweł Budniak, piłkarz z bogatą karierą zarówno na trawie jak i w futsalu. Przygodę z piłką zaczynał w Janinie Libiąż, grał również w zespołach młodzieżowych Pasjonatu Dankowice, SMS-u Bielsko-Biała czy też Realu Murcia. W piłce seniorskiej grał w takich zespołach jak Łódzki Klub Sportowy, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Górnik Wieliczka oraz Rekord Bielsko-Biała, w którym zmienił zieloną murawę na piłkę halową. W futsalu odnalazł się bardzo dobrze odnosząc wiele sukcesów i występując w czołowych klubach w Polsce (Rekord Bielsko-Biała, Wisła Krakbet Kraków, Clearex Chorzów) oraz w reprezentacji Polski. Zawodnik zaliczył również pobyt na Ukrainie, gdzie ze swoim zespołem Urahan Iwano-Frankiwsk zdobył wicemistrzostwo Ukrainy. Obecnie zawodnik Rekordu Bielsko-Biała oraz właściciel sieci sklepów sportowych ,,Magic Sport".

Michał Domżał: Pawle dziękuję, że zgodziłeś się na wywiad. Jesteś w trakcie bardzo ciekawej kariery piłkarskiej. Zaczynałeś na trawie i byłeś obiecującym młodym zawodnikiem. Co Twoim zdaniem spowodowało, że nie udało Ci się przebić do Ekstraklasy? I dlaczego w pewnym momencie zdecydowałeś się na futsal?

Paweł Budniak: Po tym jak występowałem w kilku klubach na trawie czy to w Hiszpanii czy w Polsce, zaliczyłem mecze w Ekstraklasie a w Pucharze Ekstraklasy grałem regularnie, następnie w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i w Wieliczce był taki moment gdzie wielu menedżerów interesowało się moją osobą i namawiali mnie na jeżdżenie na super test mecze. Równolegle w Bielsku-Białej odbywały się młodzieżowe mistrzostwa Polski w futsalu U-19 a ponieważ z Bielskiem byłem mocno związany bo chodziłem tam do szkoły ale również odbywałem próbne treningi z pierwszą drużyną futsalu to zagrałem w drużynie Rekordu U-19. Wyszło super bo wygraliśmy turniej. To były pierwsze mistrzostwa U-19 ale też pierwsze dla Rekordu. Prezes Rekordu Bielsko-Biała zaproponował mi abym pozostał w klubie, nie tułał się nie jeździł po testach tylko spokojnie pograł pół roku i połączył grę w futsal (wtedy w pierwszej lidze, jeszcze nie w Ekstraklasie) z grą na trawie w IV lidze. Za podjęciem tej decyzji stał fakt, że do klubu powrócił trener Wojciech Borecki i powiedział, że nie stracę tego okresu tylko przygotuje się aby spróbować iść wyżej. Tak się złożyło, że awansowaliśmy do futsalowej ekstraklasy i utrzymaliśmy IV ligę i gdy miałem inne propozycje wiele osób ukierunkowywało mnie na futsal. Zachęcali mnie tym, że będę miał szansę na powołanie do kadry. Podjąłem decyzję, dzisiaj nie wiem czy ona do końca była dobra czy może mogłem iść do klubu pierwszej ligi czy Ekstraklasy i tam się zadomowić ale dzisiaj nie żałuję. Moim marzeniem była gra w Ekstraklasie i w reprezentacji Polski, te marzenia spełniłem tyle, że w futsalu i z tego się cieszę.

Czy przy zmianie piłki na trawie na futsal nie kusiły Cię pieniądze, które mimo wszystko na trawie są większe?

Człowiek mając dwadzieścia lat nie myśli o finansach tylko o tym, żeby się wypromować i grać w jak najlepszej lidze i jak najlepszym zespole. Nasz awans do futsalowej Ekstraklasy zbiegł się ze zwrotem w futsalu bo odgórnie wprowadzono przepis, że nie można łączyć gry w futsal z grą na trawie. Stworzono zawodowstwo w futsalu, był to krok milowy dla tego sportu. Nie można już było łączyć gry w III lub IV lidze z grą w futsal, mój trener Andrzej Szłapa łączył nawet grę na zapleczu Ekstraklasy na trawie z grą w Clearexie Chorzów w Ekstraklasie futsalu co było ewenementem. Ja więc nie myślałem wtedy o pieniądzach tylko o powadze sytuacji bo mogłem grać w Ekstraklasie, motywacją było to że mogę się wypromować i szybciej znaleźć na szczycie. Prezes klubu powiedział mi, że w piłce na trawie możesz być jednym z wielu a w futsalu tym jednym jedynym ale to już zostawię do oceny kibicom.

Widziałeś od środka kilka klubów piłkarskich, czy uważasz, że polska piłka klubowa się rozwija czy raczej sytuacja szczególnie na niższych szczeblach się pogarsza?

Uważam, że nasza piłka idzie do przodu i się rozwija aczkolwiek na pewno nie tak szybko jakby każdy z nas sobie tego życzył. Jest to spowodowane tym, że polskie kluby są tworzone na chwile, tworzymy sztuczne twory, jest tego coraz mniej ale jednak dalej się tak dzieje, że jest sponsor jest mocny klub ale jak sponsor ucieknie to nie ma drużyny. Przy okazji Euro 2012 był bum na budowanie boisk i tą sytuację wykorzystaliśmy. Powstała infrastruktura i dzięki temu powstało wiele szkółek i kluby zaczęły zdawać sobie sprawę z tego jak ważne jest szkolenie młodzieży i opieranie klubów na wychowankach. Moim zdaniem klubem w pełni profesjonalnym jest właśnie Rekord i może być przykładem dla innych klubów w Polsce. Klub jest bardzo dobrze zarządzany. Nie chcę wskazywać klubów źle działających bo tego nie analizowałem ale widzę jak działa Rekord, klub wybudował swój obiekt treningowy, inwestuje w infrastrukturę, stworzył szkółkę piłkarską dzięki czemu buduje swoją przyszłość. To wszystko daje możliwość aby klub się rozwijał. Nie chodzi o wyłożenie pieniędzy na chwilę tylko o inwestycje tak jak w dobrze prosperującą firmę.

Jak Twoim zdaniem wygląda sytuacja w polskim futsalu, w porównaniu do piłki na trawie? Chodzi o możliwość rozwoju dla piłkarzy, infrastrukturę i oczywiście o możliwości finansowe. Wiele klubów piłkarskich to niestety kolosy na bardzo glinianych nogach co pokazuje kryzys związany z obecnie panującą epidemią.

Futsal, i to trzeba sobie powiedzieć jasno, jest sportem niszowym, niszowym czyli mało popularnym. Piłka na trawie to jest główny sport. Odnosimy sukcesy w innych sportach, chociażby w siatkówce a one i tak nie są aż tak doceniane. Mamy teraz mocną reprezentację piłkarską, która może powalczyć aczkolwiek liga jest na bardzo słabym poziomie a pieniądze są ogromne. Tego w ogóle nie da się porównać do futsalu, futsal nigdy finansowo nie będzie na równi z piłką na trawie. Jednak gdyby zwrócono uwagę na nasze sukcesy to znaczy Rekordu na arenie międzynarodowej to może więcej ludzi by się zainteresowało. Awansowaliśmy do szesnastki najlepszych drużyn w Europie graliśmy na przykład z Barceloną w hali Palau Blaugrana przy stadionie Camp Nou przy pełnej widowni, stream z meczu oglądało 30 tysięcy osób czyli ktoś się tym interesuje. I teraz pytanie, czy może gdyby gyby ktoś wykupił prawa telewizyjne do rozgrywek na przykład Polsat czy Canal+, to ludzie chętnie by śledzili zmagania polskiej drużyny rywalizującej na wysokim szczeblu w Europie i myślę, że to się tyczy wszystkich sportów.

Jak Twoim zdaniem kryzys gospodarczy po epidemii wpłynie na polski futsal?

Oczywiście kluby po części utrzymują się z dotacji miejskich ale w szczególności ze sponsorów a w futsalu nie ma aż tak wielkich pieniędzy jak w piłce na trawie. Na pewno będzie mniejszy przypływ pieniędzy ale ponieważ w futsalu są mniejsze kontrakty, one najbardziej pochłaniają budżety klubów i mniejsze wydatki to myślę, że ten sport kryzys odczuje znacznie mniej niż piłka trawiasta. Futsal na pewno sobie poradzi, chociaż obecna sytuacja zweryfikuje pewne kluby ale na pewno nie tak jak kluby piłkarskie występujące na zielonej murawie. Teraz czekamy na rozwój wydarzeń czy będzie możliwość dokończyć obecny sezon, może to być trudne ponieważ gramy na hali a nie otwartym powietrzu.

Czy mógłbyś troszkę opisać Twój pobyt na Ukrainie? Jak tam wygląda futsalowa rzeczywistość?

Wielokrotnie wspominałem, że dla mnie transfer na Ukrainę, porównując do realiów piłki na trawie, był jak z polskiej ligi do Bundesligi. Kiedy przechodziłem do Urahanu to był jednokrotny mistrz Ukrainy ale klub bardzo poukładany z wysokim budżetem. Klub mógł sobie pozwolić na ściągnięcie najlepszych zawodników z lig europejskich, ściągał nawet brazylijskie gwiazdy takie jak Roninho. Dla kibiców piłkarskich może nie jest to znane nazwisko ale wśród kibiców futsalu to jest bardzo znany zawodnik. Możliwość rywalizacji z nimi to był duży krok do przodu. Oczywiście na Ukrainie były widoczne problemy gospodarcze a w sporcie problemy z infrastrukturą, hale nie wyglądały tak jak w Polsce aczkolwiek w pewnym momencie zaczęto budować obiekty. Natomiast struktura klubów jest w pełni profesjonalna jak w Bundeslidze, wszystko poukładane. Każdy zawodnik ma profesjonalny kontrakt. Dlaczego tak jest? Bo tam są zasady, że trzeba mieć odpowiednią ilość pieniędzy aby brać udział w rozgrywkach, nie masz to się nie bawisz. To jest tak zwana ,,mała Rosja", oligarchowie czy bogaci sponsorzy, którzy inwestują w sport. Dlatego też Ukraina zawsze jest wysoko w rankingu futsalowym czy to klubowym czy reprezentacyjnym. To był transfer, który z perspektywy czasu jeszcze bardziej doceniam. Są oczywiście inne ligi takie jak włoska czy najmocniejsza liga świata hiszpańska, liga brazylijska bardzo ceniona ze względu na dużą popularność futsalu w Brazylii. Jednak dla mnie to był naprawdę mocny transfer. Wróciłem z Ukrainy przez problemy czysto polityczne.

Jesteś również przedsiębiorcom, prowadzisz świetnie działającą sieć sklepów ,,Magic Sport"? W jakim stopniu epidemia wpływa na przedsiębiorców? I jak długo Twoim zdaniem gospodarka będzie odczuwać efekty obecnie panującej sytuacji.

Salony piłkarskie ',Magic Sport" prowadzę już prawie 10 lat. Pomimo częstych treningów i edukacji w pewnym momencie stworzył się pomysł na założenie biznesu. Oczywiście z piłki mogłem się utrzymać, zdobyłem też wykształcenie, był wyjazd na Ukrainę ale mimo wszystko chciałem robić coś dodatkowego. Nie do końca pamiętam jak zrodził się pomysł ale jak każdy zaczynałem w garażu od sprzedaży sprzętu znajomym a z czasem się to rozwinęło. Piłkarze często są pytani o to co będą robić po zakończeniu kariery a u mnie się to wyklarowało dzięki mojemu biznesowi i dzięki niemu będę mógł pozostać blisko dyscypliny, którą kocham. A jak epidemia wpływa na przedsiębiorców? Na pewno kryzys gospodarczy odbije się w mniejszym lub większym stopniu na nas wszystkich. Sport nie jest rzeczą niezbędną ale ludzie są go spragnieni więc myślę, że wszyscy czekają na datę czwartego maja czyli datę początku rozmrażania gospodarki i ludzie czekają na powrót sportu więc nasza branża przetrwa. Bardziej martwię się o inne sektory gospodarki.

Jakie masz plany po zakończeniu kariery? Skupisz się tylko na rozwijaniu swojego biznesu? Czy też może zostaniesz również przy piłce w roli np trenera?

Po zakończeniu kariery na pewno chciałbym dalej rozwijać salony sportowe ,,Magic Sport" to jest moja praca i dzięki niej zarabiam. A czy zostanę trenerem? Bardzo bym chciał, i jeżeli mam być trenerem to chcę to robić na 100% a nawet więcej. Jeżeli się okaże, że coś będzie kolidować z trenerką to nie będę tego robił. Jeżeli będę to robił, to chcę to robić na odpowiednim poziomie.

A jeśli chodzi o bycie trenerem to interesuje Cię tylko futsal czy również trawa?

Chciałbym zostać przy futsalu ze względu na to, że mam już kontakt z trenerami zagranicznymi. Już jeżdżę na różnego rodzaju spotkania trenerskie, zrobiłem uprawnienia trenerskie i już w tym momencie mam licencje na prowadzenie zespołu w Ekstraklasie futsalu. Jeżeli chodzi o uprawnienia trenerskie to nie ma tylu szczebli do przejścia jak w piłce na trawie i to dało mi możliwość zrobienia najwyższych uprawnień. Planuję staże w klubach zagranicznych, cały czas mam kontakt z trenerami z klubów europejskich nawet takimi, którzy zdobyli Ligę Mistrzów. Wyjazdy, zagraniczne staże pomogą mi się rozwinąć i pozwolą mi się tym cieszyć. Nie chciałbym przekazywać tego co już wiemy, jestem człowiekiem, który patrzy w przyszłość. Skąd się biorą pewne rozwiązania, które pojawiają się w różnych sportach na przykład w siatkówce czy w koszykówce? Skąd się bierze to o czym czytamy w książkach? Mało osób się nad tym zastanawia. W Hiszpanii wygląda to na przykład tak, że raz na jakiś czas trenerzy różnych dyscyplin spotykają się i dyskutują o tym jakie nowe zagrania czy zachowania w danej dyscyplinie wprowadzono w ostatnim czasie i czy mogą być one użyteczne w innej dyscyplinie. W futsalu są elementy, które stosuje się w koszykówce czy w piłce ręcznej. Futsal jest kojarzony z techniczną grą po ziemi a jednak teraz bardzo popularną metodą rozegrania rzutu rożnego jest zagranie górą tak zwanym lobem na woleja. Chciałbym być trenerem, który wprowadza coś innowacyjnego do sportu.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

1 komentarz

Fan
Fan
4 maja 2020, 07:43
Fajny wywiad. Zgadzam się gdyby ktoś poważny zaczął relacjonować futsal myśle ze jego znaczenie w PL byłoby znacznie większe!
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ