GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Rynek pracy w koronakryzysie. Aktualne dane. Czy jest bardzo źle, czy tylko trochę?

2 lipca 2020, 23:46 / Opracowanie własne, zdjęcie: pixabay
Rynek pracy w koronakryzysie. Aktualne dane. Czy jest bardzo źle, czy tylko trochę?
Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Główny analityk Instytutu Jagiellońskiego, redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

Wczorajsze wystąpienie w telewizji biznes24.pl zainspirowało mnie do głębszego zapoznania się z aktualnymi danymi dotyczącymi rynku pracy. Tematyka jest całkiem interesująca, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej. Z jednej strony słyszymy zapewnienia, że tarcze antykryzysowe działają znakomicie, z drugiej, że dobrze już było i powinniśmy szykować się na najgorsze.

Zacznijmy od stopy bezrobocia, zgodnie z najnowszymi danymi GUS za kwiecień 2020. Zaznaczam – dla tych z Państwa, którzy nie mieli styczności ze statystyką publiczną – że dostępność danych za kwiecień dobrze świadczy o Urzędzie, a oczekiwanie, że na początku lipca dostępne będą dane za czerwiec jest nierealne. Tak, czy inaczej, stopa wynosi 5.8%, co oznacza, że w Polsce jest prawie 966 tys. bezrobotnych. Czy jest to dużo? W grudniu 2019 bezrobocie wyniosło 5.2%, czyli bez pracy było ok 866 tys. Polaków. W styczniu 2020 bezrobotnych było już 922 tys., a w lutym w zasadzie nie zmieniła się (921 tys.). Można zatem przyjąć, że zwolnienia związane z pandemią objęły 44 tys. ludzi. To tak, jakby w dwa miesiące pracę stracili wszyscy mieszkańcy Skierniewic (podróżujący koleją na trasie Łódź – Warszawa znają). Czy to oznacza, że tarcze rządu nie działają? By móc to stwierdzić, potrzebowałbym danych za maj i czerwiec. Na przestrzeni marca i kwietnia wystąpił spadek, ale pamiętajmy, że:

  • połowę marca i cały kwiecień gospodarka całkowicie stała, firmy z dnia na dzień znalazły się pod ścianą;
  • na samym początku nie było wiadomo, w jakim tempie restrykcje będą zdejmowane, ba, dokładano nowych (zamykanie lasów);
  • każdy pakiet antykryzysowy charakteryzuje się pewną inercją. Najpierw musi pojawić się problem, potem należy zaprojektować tarczę, a następnie ją wdrożyć. Wymaga to pewnej pracy koncepcyjno – proceduralnej, podobnie jak bloku węglowego w elektrowni, po jego wyłączeniu, nie da się uruchomić z dnia na dzień.

Wszystkie te czynniki sprawiły, że część firm mogła zwyczajnie nie doczekać się tarczy i, w warunkach niepewności, zdecydowała się zwolnić pracowników. W maju jednakże nastąpiło rozmrożenie gospodarki, w czerwcu zaś zdjęto ostatnie restrykcje, a tarcza – przynajmniej teoretycznie – chroni lepiej niż rzymskie scutum. Liczba bezrobotnych nie powinna zatem znacząco wzrosnąć, ale osobiście, obawiam się, że jednak wzrośnie i przekroczymy milion.

Stopa bezrobocia jest jednakże oczywistą informacją, sięgnijmy zatem po nieoczywiste. W danych ZUS (miesięczna informacja o wybranych świadczeniach pieniężnych za 2020) czytamy, że w kwietniu absencja chorobowa nagle eksplodowała. Popatrzmy: w styczniu Polacy przechorowali łącznie (L4) 19 tys. dni. W lutym i marcu było jeszcze lepiej, nie przekroczyliśmy 19 tys. W kwietniu zaś zanotowaliśmy nagły wzrost, do 20 371 tys. dni czyli o 1.5 mln dni więcej, niż w miesiącach poprzedzających. Wszystko to w kwietniu, kiedy pogoda jest dużo ładniejsza i teoretycznie powinniśmy być znacznie zdrowsi. Wzrost ten można oczywiście interpretować koronawirusem. Ja uważam jednak, że przynajmniej za jego część odpowiada ucieczka na L4 przed zwolnieniem lub chęć ‘oszukania’ postojowego (zamiast pensji minimalnej, 80% wynagrodzenia).

Ostatni temat, jaki poruszę, to cudzoziemcy. Wszyscy wiemy, że w Polsce zatrudnienie znalazły tysiące obywateli Ukrainy czy Białorusi, którzy często wykonują prace, których Polacy się nie imają (albo imają się, ale nie w kraju). Na samym początku pandemii wielu z nich wyjechało, bo z jednej strony niejasny była kwestia przedłużenia statusu, a z drugiej, być może, chcieli wrócić do rodzin w obawie przed zamknięciem granic na dłużej. Tak, czy inaczej, w 2019 roku wydano 239.4 tys. pozwoleń czasowych oraz niemal 75 tys. pozwoleń na pobyt stały. W 2020 tych pierwszych było już 265 tys. a tych drugich 81 tys. Jest to kontynuacja rosnącego trenu. Dane migracje.gov.pl nie pokazują jednak, czy w miesiącach pandemicznych nastąpił spadek, czy też wzrost liczby cudzoziemców. Sięgnijmy zatem po dane Straży Granicznej. Te wskazują na mniejszy ruch graniczny w I kwartale 2020 porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego: -9% przekroczeń z Polski i -13% przekroczeń do Polski (tylko cudzoziemcy, bez obywateli polskich). Z Ukrainy spadek ten wyniósł 14% a z Białorusi 15%. Pamiętajmy jednak, że dane te dotyczą tylko pierwszego kwartału, kiedy pandemia dała nam się we znaki de facto przez dwa tygodnie (druga połowa marca). W II kwartale mieliśmy jednak zamknięte granice. Ci obcokrajowcy, którzy postanowili przeżyć pandemię w ojczyznach wyjechali na samym początku. Czy wrócą? Odpowiem klasycznym stwierdzeniem ekonomistów: to zależy. Jeżeli w Polsce będą przyzwoite perspektywy i będziemy radzić sobie z kryzysem, to dla mieszkańców Ukrainy czy Białorusi nadal będziemy dobrą lokalizacją migracyjną. Warto dodać tu bliskość kulturową i językową. Z początkiem października powinni też wrócić na zajęcia studenci z tamtych krajów. Czy możemy się obawiać, że Niemcy i ogółem Europa Zachodnia wygrają z nami walkę o cudzoziemców ze wschodu? Niekoniecznie. Myślę, że tamte kraje będą miały swoje problemy.

Moja odpowiedź na pytanie zawarte w tytule brzmi: jest dobrze, ale nie jest beznadziejnie. Państwa zachęcam do własnej interpretacji!

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

1 komentarz

Anonymus
Anonymus
3 lipca 2020, 16:54
Rzetelna analiza sformułowana przystępnym językiem
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ