GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Malinowski: czy PKB jest dobrym miernikiem rozwoju gospodarczego?

11 lipca 2020, 23:47 / Opinia dr Grzegorza Malinowskiego dla PolishBrief. Zdjęcie: pixabay
Malinowski: czy PKB jest dobrym miernikiem rozwoju gospodarczego?

O rozstrzygnięcie tej kwestii poprosiliśmy dr. Grzegorza Malinowskiego, ekonomistę z Akademii Leona Koźmińskiego:

Odpowiedź brzmi – nie, nie jest. I to z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że Produkt Krajowy Brutto obarczony jest pewnymi wadami. Po drugie, znane są lepsze, i nowocześniejsze, tak zwane alternatywne miary rozwoju.

Zasadnicza słabość PKB nie wynika z tego, co, i w jaki sposób mierzy, ale raczej z tego, czego PKB nie mierzy. Problemem jest więc swoista „ślepota” PKB:

  • PKB jest ślepy na jakość. Im więcej wytwarza dana gospodarka, tym lepiej. Przeznaczenie i pochodzenie produktu finalnego jest bez znaczenia. Broń, pornografia, śmieciowe jedzenie, środki odurzające czy wyrąb lasu – wszystko traktowane jest tak samo;
  • PKB jest ślepy na wartości niepieniężne. Dochód narodowy powiększają: wydatki na lekarstwa, utrzymanie opiekunki dla dziecka, a nawet obcowanie z prostytutką. Z kolei żadnej wartości nie mają – podążając tym tropem – zdrowy organizm, opieka nad dzieckiem w ramach pomocy rodzinnej czy zaspokajanie potrzeb seksualnych w ramach związku małżeńskiego;
  • PKB jest ślepy na ekologię. Również na kondycję środowiska naturalnego, zmiany klimatyczne, wyczerpywanie zasobów czy degradację gleb. Jeżeli więc dany kraj wytnie wszystkie drzewa, zlikwiduje rezerwaty przyrody, i w ich miejsce zbuduje markety z parkingami, to… PKB wzrośnie;
  • PKB jest ślepy na sprawiedliwość podziału. Beneficjentem wzrostu dochodu narodowego może być całe społeczeństwo, ale może być nim także jedynie najbogatszy 1 proc. społeczeństwa. PKB nie wykrywa tej różnicy;
  • PKB jest ślepy na narodowość. W szacowaniu PKB obowiązuje kryterium terytorialne, a więc to, gdzie (w jakim kraju) wytworzony został dany produkt. Nie jest istotne natomiast to, kto jest właścicielem czynników produkcji – narodowość kapitału nie ma znaczenia. W konsekwencji, w pewnych okolicznościach, PKB może iść w górę, a dobrobyt kraju może spadać. Klasycznym przykładem jest Papua Nowa Gwinea. Liczne kopalnie złota na terytorium tego kraju oddziaływały pozytywnie na PKB, jednak fakt, że zyski z ich działalności transferowane były do spółek-matek pochodzących m.in. z Australii i Kanady, powodował, że wzrost PKB de facto nawet nie rekompensował strat spowodowanych dewastacją środowiska naturalnego.  

Drugi argument przemawiający za tym, że PKB nie jest adekwatnym miernikiem rozwoju gospodarczego, dotyczy innych miar. Otóż od kilku dekad trwają starania mające na celu wypracowanie lepszej, bardziej uniwersalnej miary, która powinna zastąpić PKB. Przykładów jest wiele. Wymieńmy kilka:

  • Wskaźnik Rozwoju Kapitału Ludzkiego (Human Development Index – HDI) – syntetyczna miara agregująca wskaźniki dotyczące trzech obszarów: stanu zdrowia, wiedzy i standardu życia. Występuje także w wersji iHDI (od inequality addjusted), która dodatkowo uwzględnia aspekt nierówności społecznych;
  • Indeks Jakości Życia (Better Life Index) – tworzy go 11 kluczowych dla „udanego życia” kategorii (m.in. dochody, zatrudnienie, zdrowie, bezpieczeństwo, edukacja);
  • Indeks Szczęśliwej Planety (Happy Planet Index) – syntetyczna miara agregująca wskaźniki długości życia, śladu ekologicznego oraz zadowolenia z życia;
  • Wskaźnik Szczęścia Krajowego Brutto (Gross National Happiness – GNH) – miara sporządzana na podstawie badań ankietowych oraz wskaźników dotyczących zadowolenia z życia. Uwzględnia między innymi następujące obszary: sprawiedliwość podziału, ochrona wartości kulturowych, stan środowiska naturalnego, jakość życia publicznego.

Wyżej zaprezentowane miary funkcjonują już od pewnego czasu w przestrzeni publicznej i z powodzeniem mogłyby zastąpić PKB. Tyle że tak się nie dzieje. Pojawia się zatem pytanie nieco innej natury, a mianowicie – dlaczego alternatywne miary nie potrafią zdetronizować PKB? Wydaje mi się, że odpowiedzi na nie należy szukać w historii.

Inicjatorem prac nad tytułowym wskaźnikiem był rząd USA w roku 1931. Pierwszy szacunek dochodu narodowego miał dotyczyć lat: 1929 – 32. Zwróćmy uwagę na fakt, że były to lata Wielkiego Kryzysu. Wówczas celem nie była wcale odpowiedź na pytanie o to, „jak mierzyć rozwój gospodarczy?” czy choćby „jaka jest najlepsza miara wzrostu gospodarczego?”. Decydenci chcieli raczej poznać wielkość recesji, chcieli wiedzieć, ile gospodarka traci.

Współcześnie natomiast, intuicyjnie PKB traktowany jest jako miara wzrostu gospodarczego, a koncentracja na wzroście przysłania fakt, że spadek PKB mierzy regres gospodarczy. Miary alternatywne wydają się nie posiadać tej właściwości. W kryzysowych latach 2008 i 2009, kiedy gospodarka USA kurczyła się, indeks HDI wzrastał. Podobnie kraje dotknięte kryzysem azjatyckim w roku 1998 doświadczyły w tym czasie wzrostu indeksu HDI. Z punktu widzenia miar alternatywnych – nie było kryzysu!

Okazuje się więc, że tylko patrząc przez pryzmat PKB, daje się dostrzec recesję w gospodarce. Taki stan rzeczy wynika z prostego faktu. Mianowicie miary alternatywne z reguły uwzględniają te obszary, które nie podlegają szybkim zmianom, tylko zmianom stopniowym (zdrowie publiczne, długość życia, degradacja środowiska, poziom edukacji). W konsekwencji wskaźniki te zmieniają się powoli, i zwykle „nie skaczą”.

Tymczasem możliwość wykorzystania danego wskaźnika przez decydentów jest związana przede wszystkim z jego podatnością na zmianę. Miara rozwoju musi dotyczyć rzeczywistości, na którą bieżąca polityka gospodarcza może mieć faktyczny wpływ. PKB ma taką właściwość i dopóki to się nie zmieni, dopóty będzie królował. Co więcej, nawet najwięksi krytycy PKB, wypowiadając się o perspektywach rozwojowych, posługują się miarami alternatywnymi, zaś kiedy odnoszą się do sytuacji kryzysowych (zamach terrorystyczny, lockdown, katastrofy naturalne), niemal automatycznie przechodzą na „język” PKB.

PKB jest więc nieadekwatną miarą rozwoju gospodarczego, ale ciągle ma pewną przewagę nad konkurentami. A zatem pytanie o to, jak współcześnie mierzyć rozwój gospodarczy, nadal jest nierozstrzygnięte.

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

6 komentarzy

Bernard+
Bernard+
14 lipca 2020, 15:33
Należy przygotować pomiar dochodu który został w kraju w dyspozycji polskich obywateli, polskich, przedsiębiorców oraz samorządów i Rzadu z rocznej działalności gospodarczej. Wykonanie takiego obliczenia powinno się powierzyć GUS w powiązaniu z Urzędami Skarbowymi i Celnymi. Dochody Narodu to np. suma wynagrodzeń brutto, dochodów z działalności gospodarczej polskich przedsiębiorców i zyski polskich udziałowców w spółkach prawa handlowego to suma wpłaconych podatków CIT i VAT oraz akcyzowego i inne dochody pierwotne czyli powstające z produkcji, usług i handlu. Aby obliczyć czy Naród pod swoim Rządem wypracował zysk trzeba odliczyć koszty utrzymania wszystkiego i wszystkich, którzy dochodu nie wytwarzają ale są potrzebni dla funkcjonowania państwa i społeczeństwa jak wojsko, policja, urzędnicy, emerytury, renty, bezpłatna służba zdrowia, bezpłatne szkolnictwo, dotacje do instytucji kultury i sztuki, sportu i rekreacji i wszelkie dotacje i pomoc dla firm. Do kosztów istnienia i funkcjonowania państwa i społeczeństwa należy też zaliczać wydatki inwestycyjne państwa i samorządów oraz koszty obsługi zadłużenia. Jeżeli potakim rachunku dochodów zysków i strat powstanie saldo dodatnie to będzie oznaczać wzrost zamożności państwa i obywateli. Jeżeli bilans okaże się ujemny to będzie oznaczać, że Naród żyje na kredyt a z jego pracy nie ma dochodów i przekładane są kredyty i pożyczki.
ODPOWIEDZ
Bernard+
Bernard+
14 lipca 2020, 15:37
Nie cierpię gdy program poprawia moje słowa po wciśnięciu dodaj odpowiedź. Napisałem: przejada a zmieniło się w przekłada.
Ken
Ken
12 lipca 2020, 09:40
Zgadzam się PKB nie jest dobry miernikiem ale nie mamy alternatywy. Może trzeba stworzyć jakiś indeks reprezentowany ale to musiałby być zrobione na high lvl może MFW coś kiedyś wymyśli :)
ODPOWIEDZ
naczelny
naczelny
12 lipca 2020, 23:50
Może na lokalnym podwórku uda się podziałać. Swego czasu byłem jednym z autorów Indeksu Odpowiedzialnego Rozwoju, który przyjął się nieźle, wiem, że ALK i Prof. Koźmiński działali w tym obszarze. Może się uda coś:)
Ken
Ken
13 lipca 2020, 08:13
Panie Marku z calym szacunkiem taki indeksik to raczej ciekawostka niz realne narzedzie w skali miedzynarodowej :)
naczelny
naczelny
13 lipca 2020, 22:11
A tu się zgadzam, poważna praca w tym obszarze wymaga wielu lat i wielu głów, mądrzejszych niż moja.

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ