GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Tomkiewicz: Nowa normalność na rynkach finansowych to brak normalności

14 lipca 2020, 23:43 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Tomkiewicz: Nowa normalność na rynkach finansowych to brak normalności
Biuletyn gospodarczy  Rynek Opinii
Biuletyn gospodarczy Rynek Opinii

Biuletyn Gospodarczy Rynek Opinii. Wydawca: Instytut Jagielloński

Już dawno zauważyliśmy, że rynki finansowe mają coraz mniej wspólnego ze stanem gospodarki realnej. Indeksy giełdowe, rynek walutowy czy wyceny obligacji w dużej mierze „żyją własnym życiem”, a zachowania inwestorów coraz trudniej tłumaczyć mechanizmami z podręczników ekonomii. W ostatnich latach obserwujemy takie „dziwadła” jak zakupy obligacji o ujemnej rentowności, przyzwoite wyceny giełdowe spółek, które jeszcze nigdy nie wykazały zysku, szybujące ceny kryptowalut, o których mało kto naprawdę wie czym są, czy rekordowy popyt na 100-letnie argentyńskie obligacje.

Te nietypowe zachowania i przede wszystkim bardzo duża zmienność na rynkach finansowych to w dużej mierze pochodna ekspansywnej polityki pieniężnej banków centralnych. Na rynku jest tak dużo pieniądza, a stopy procentowe są tak niskie, że inwestorzy w poszukiwaniu stopy zwrotu przerzucają swoje środki z rynku na rynek powodując duże wahania indeksów. Epidemia koronawirusa ma ogromny wpływ na gospodarkę realną – produkcja, konsumpcja i inwestycje załamały się często o kilkadziesiąt procent. Rynki finansowe zareagowały zgodnie z oczekiwaniami: indeksy giełdowe runęły, waluty krajów wschodzących osłabły do dolara i euro. Bessa była jednak wyjątkowe krótka – indeks amerykańskiej giełdy S&P 500 już po trzech tygodniach zaczął rosnąć mimo informacji o kolejnych spadkach produkcji i wzroście bezrobocia. Bessa na GPW była jeszcze krótsza, bo zaledwie 10-dniowa mimo tego, że rok 2020 będzie najgorszym w naszej gospodarce od 30 lat: po raz pierwszy od roku 1991 zanotujemy recesję. Rządy i banki centralne ruszyły na odsiecz gospodarce pompując kolejne strumienie pieniędzy na rynek finansowy. Wiele wskazuje, że niepewność i duża zmienność na rynkach będzie się pogłębiać, bo przecież:

   - pomoc rządów i banków centralnych nasila zjawisko pokusy nadużycia (moral hazard), co sprzyja podejmowaniu wysokiego ryzyka, bo w razie niepowodzenia państwo pomoże,
    - rekordowo niskie stopy zachęcają do dużej skali dźwigni finansowej,
   - kryzys pokazał, że warto mieć oszczędności, a że stopy procentowe są bliskie zera, to dodatkowy strumień trafia na rynek kapitałowy na skutek zainteresowania inwestorów indywidualnych, a Ci często są podatni na plotki i zachowania stadne,
    - przeniesienie aktywności do sieci bardzo przyspieszyło obieg informacji – „gwiazdy” rynkowe pojawiają się szybko i równie szybko gasną.

Podsumowując, nowa normalność na rynkach finansowych, to przede wszystkim brak normalności, czyli duże wahania indeksów w odpowiedzi na pojawiające się informacje, często bardzo niejednoznaczne. Obserwowaliśmy już wzrosty na rynkach w reakcji na wiadomości, które trudno uznać za pozytywne i konkretne jak nadzieja na szczepionkę przecież COVID-19 (może będzie za 12 miesięcy), wzrost bezrobocia (mniejszy niż się spodziewano) czy zapowiedź wzrostu deficytu budżetowego w Niemczech. Szykujmy się więc na ciekawe czasy….

Autor: Prof. Jacek Tomkiewicz ,Akademia Leona Koźmińskiego

 

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ