GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Produkcja sprzedana przemysłu. Czy faktycznie jest z czego się cieszyć?

21 lipca 2020, 23:51 / Opracowanie własne. Zdjęcie: mustangjoe/pixabay
Produkcja sprzedana przemysłu. Czy faktycznie jest z czego się cieszyć?
Marek  Lachowicz
Marek Lachowicz

Główny analityk Instytutu Jagiellońskiego, redaktor naczelny PolishBrief https://mareklachowicz.com

Niedawno, Główny Urząd Statystyczny opublikował informację sygnalną dotyczącą dynamiki produkcji sprzedanej przemysłu za czerwiec 2020. Okazało się, że rok do roku, zanotowaliśmy wzrost o 0.5%. Większość ekonomistów zareagowała na to gigantycznym entuzjazmem, kryzys mamy już za sobą, a odbicie ma zdecydowanie kształt V. Byle nie V2 - ostro do góry a potem bum. 

Rozbijmy bowiem na czynniki pierwsze ten wzrost. Niewiele, bo 0.9% poszedł do góry kręgosłup przemysłu, czyli przetwórstwo. Za gros wzrostu odpowiada 8.9% skok w obszarze dostawy wody, gospodarowania ściekami i odpadami oraz rekultywacji. Odpady słowo klucz. Ceny ich zagospodarowania rosną na potęgę. Problem śmieci pozostaje nierozwiązany już od długich miesięcy i niewiele zanosi się, by coś miało się w tej sprawie zmienić. Na marginesie - w najbliższy wtorek, tj. 28.07 odbędzie się premiera raportu Instytutu Jagiellońskiego dotyczącego właśnie odpadów i gospodarki o obiegu zamkniętym. Miałem przyjemność być współautorem. 

Idźmy dalej, jaką mamy dynamikę w poszczególnych działach? Ano największą w 

  • wyrobach tytoniowych;
  • meblach;
  • wyrobów z drewna, korka, słomy, wikliny;
  • produkcja elektroniki.

Wyższa sprzedaż tytoniu wcale dobrym znakiem nie jest. Miałem teorię, że ludzie zaczynają palić albo z uwagi na wpływ otoczenia (rodzina, znajomi) albo z powodu stresu. Zamknięcie gospodarki, zamarły popyt, tego nie przeżywa się łatwo, zwłaszcza, że po kilku miesiącach ciężko znaleźć branże nie dotknięte kryzysem. Nawet firmy pozornie pancerne zaczynają wysyłać pracowników na niewybrane urlopy. Kryzys to coraz silniejszy stres. Nie brakuje wśród nas osób radzących sobie z nim papierosami. Nawet jeśli to nie ze stresu, a wyroby tytoniowe głównie są eksportowane, to bądźmy szczerzy, tytoń niekoniecznie jest produktem skomplikowanym, jakościowym, który pozwoli zbudować przewagę konkurencyjną zgodnie z teorią Portera. No ale, dobre i to. 

Sprzedaż mebli cieszy. Meble to tradycyjny sektor eksportowy, znowu, mógłbym się przyczepić, że to nie jest najbardziej zaawansowany technologicznie towar, ale nie zrobię tego. Dobrze wykonane meble jak najbardziej podchodzą pod konkurencyjność jakościową i życzę polskim firmom meblarskim wszystkiego najlepszego. Serio. Wyroby z drewna, korka i wikliny również mnie cieszą. To bardzo tradycyjne sektory, które przeżywały ogromne problemy ostatnimi laty. Wiele sklepów wikliniarskich się pozamykało, a często można było tam trafić piękne rzeczy. Umiejętny wyrób tychże to sztuka, mało zostało ludzi, którzy to umieją. 

Produkcja urządzeń elektrycznych jest zastanawiająca i muszę się nią zająć głębiej. Polska nie była nigdy gigantem, jeżeli chodzi o high tech. Pytanie, czy sprzedajemy produkty całościowo, czy jesteśmy tylko monterami (przypadek np. Wietnamu). 

Co martwi? Znaczny spadek produkcji maszyn i urządzeń, a także pojazdów samochodowych. Dlaczego martwi? Maszyny to inwestycje. Firmy rozwijające się zawsze będą inwestować w maszyny. Podobnie samochód jest w wielu przypadkach narzędziem pracy. Jeżeli spada produkcja to dlatego, że spada zapotrzebowanie. Jeżeli spada zapotrzebowanie, znaczy, że firmy nie inwestują i nie przewidują zwiększenia produkcji w najbliższym czasie. Czyli, mimo pewnego odbicia, nastroje wśród przedsiębiorców nadal są wisielcze. Dodajmy do tego to, że sygnały górki koniunkturalnej i nadchodzącego przegrzania gospodarki światowej występowały już od końca 2018, a koronawirus najpewniej po prostu przyśpieszył spowolnienie, które i tak by nadeszło. W związku z tym, według mnie, na V sobie jeszcze poczekamy. 

 

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

3 komentarze

Bernard+
Bernard+
22 lipca 2020, 13:28
Analityk nie uwzględnił zmiany kursu PLN. Wartość eksportu towarów przemysłowych wzrosła z powodu spadku wartości złotego do Euro i dolara. Więc o jakim wzroście produkcji przemysłowej mówi?
ODPOWIEDZ
ZooMa
ZooMa
22 lipca 2020, 11:09
Sumisko się wyrobiło. Dobrze -_- - moze lepiej nie pisac o rzeczach na ktych sie nie zna - czytaj telemarketerzy
ODPOWIEDZ
Anonymus
Anonymus
22 lipca 2020, 09:27
Krótko i na temat. Tak trzymać
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ