GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Napiórkowski: w co inwestować, by Polska gospodarka rozwijała się najlepiej?

2 sierpnia 2020, 23:40 / Opinia dr Tomasza Napiórkowskiego. Zdjęcie: pixabay
Napiórkowski: w co inwestować, by Polska gospodarka rozwijała się najlepiej?

Pomijając samo pytanie, co to znaczy „najlepiej”, można próbować wskazać na kilka elementów mogących mieć pozytywny wpływ na celowość i efektywność inwestycji – też rozumianych na wiele sposobów. Zwolennicy egzogenicznych teorii wzrostu gospodarczego powiedzą, że należy inwestować w kapitał rzeczowy (tzw. środki trwałe) i zatrudnienie. Zwolennicy endogenicznych teorii wzrostu gospodarczego, że w kapitał ludzki (tj. wykształcenie, doświadczenie, zdrowie) i rozbudowę sektora badawczo-rozwojowego. Tyle (mocno uproszczonej) teorii. W praktyce sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ dochodzą jeszcze inwestycje trudne do sklasyfikowania, takie jak parki wodne, czy drogi, które kończą się wraz z granicą powiatu, gminy czy innego podziału administracyjnego. No i oczywiście, często dominuje strategia inwestowania w to, na co akurat dają pieniądze.

W skrócie, można powiedzieć, że należy inwestować w to, co jest potrzebne, kopiować to co ma sens i unikać bezmyślnego powielania za wszelką cenę trendów zaobserwowanych u bardziej rozwiniętych gospodarczo partnerów.

Można tu jednak zwrócić uwagę na kilka aspektów polityki alokacji środków.

Po pierwsze, środków nie powinno się dzielić według podziału administracyjnego Polski, a według potrzeb przedsiębiorców. Logiczniejszym wydaje się stworzenie w skali kraju jednej puli funduszy przeznaczonej na określony rodzaj (typ) inwestycji, np. innowacje, kapitał rzeczowy (np. maszyny), na budowanie kapitału ludzkiego (np. szkolenia pracowników), wspieranie zatrudnienia itd. Firmy mające zapotrzebowanie na którykolwiek z wymienionych czynników wytwórczych mogłyby ubiegać się o pomoc bez względu na lokalizację firmy.

Takie podejście to potencjalne rozwiązanie problemu, który obecnie można zaobserwować w obszarze wspierania inwestycji: przedsiębiorca z obrzeży województwa mazowieckiego nie będzie żałował, że jego firma nie jest zarejestrowana parę kilometrów bliżej Olsztyna lub Białegostoku, ponieważ w tych województwach łatwiej jest dostać dofinansowanie na zakup sprzętu innowacyjnego. Takie rozwiązanie pozwoliłoby również uniknąć sytuacji, kiedy w danym regionie (dajmy na to województwie) pula na zakup kapitału rzeczowego już się wyczerpała, za to środki na innowacje są wykorzystane minimalnie z powodu braku lokalnego zainteresowania, przez co firma zainteresowana np. wzrostem opartym o zwiększenie swojej floty pojazdów nie może liczyć na wsparcie. W sąsiednim województwie może występować sytuacja odwrotna.

Po drugie, przy planowaniu, monitorowaniu i ocenie efektów wsparcia należałoby się skupić na konsultacjach z przedsiębiorcami będącymi, z jednej strony, źródłem inwestycji, z drugiej, beneficjentami programów proinwestycyjnych, a nie na współpracy z urzędami, marszałkami itp. Takie konsultacje pozwoliłyby na bardziej precyzyjne ustalenie proporcji i wartości konkretnych programów pomocowych (może dziś konieczne są duże nakłady na zatrudnienie, ale za kwartał już bardziej na kapitał rzeczowy, a za rok głównie na innowacje). Konsultacje bezpośrednio z firmami potencjalnie pozwoliłyby również na uproszczenie procedur związanych z pozyskaniem pomocy inwestycyjnej. Dziś część programów „nie idzie”, ponieważ procedura ubiegania się o fundusze wymaga doktoratów z finansów i prawa (specjalnie tu przesadzam, ale też nie za wiele). Innymi słowy: konieczna jest nieustanna adaptacja programów proinwestycyjnych.

Po trzecie, konieczna jest kontrola wydatków, ale ze zrozumieniem istoty rzeczy. Nie chodzi tu o to by zgadzała się „papierologia” (co wydaje się być dominującym, bo wygodnym z urzędniczego punku widzenia,  podejściem), ale o celowość wydatków. O to, by np. pieniądze przeznaczone na zakup sprzętu były przeznaczone na zakup sprzętu wykorzystanego do osiągania zakładanego przez firmę celu, a nie podniesienie statusu prezesa na parkingu.

W tym ostatnim aspekcie, koniecznym wydaje się właściwe szkolenie kontrolerów. Dość często spotykamy się z ocenami, że projekt innowacyjny się nie powiódł, bo nic nie wynaleziono, zatem pieniądze wydano niewłaściwie. To, że projekt się nie powiódł, nie oznacza to, że są problemy z niewłaściwym wydawaniem funduszy. Każdy projekt, który jest prawdziwie innowacyjnym (a nie tylko kopią tego, co już jest obecne w innych krajach) obarczony jest wysokim ryzykiem. Ile prób na świcie podjęto w celu wynalezienia szczepionki i lekarstwa na Covid-19? Ile z nich się powiodło? Jak dotąd żadne. Czy to oznacza, że mamy kazać naukowcom zwracać pieniądze?

Nie udało mi się odpowiedzieć na postawione na wstępie pytanie, ale mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć trochę zasady zgodnie z którymi powinniśmy się poruszać by wspierać inwestycje i przez to budować silną Polską gospodarkę.

Autor: dr Tomasz Napiórkowski, Szkoła Główna Handlowa

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj si

Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Zarejestruj si

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby uatwi użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz si na ich używanie oraz zapisanie w pamici urzdzenia.
Polityka Prywatnoci    AKCEPTUJ