GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Niemieckie władze przeciwko „czarnym owcom” wśród hodowców zwierząt

23 sierpnia 2020, 23:50 / Artykuł Julii Glapińskiej. Zdjęcie: pixabay
Niemieckie władze przeciwko „czarnym owcom” wśród hodowców zwierząt

„Łapy, łapy, cztery łapy” – w trosce o dobro czworonogów rząd Niemiec planuje wprowadzić surowsze przepisy dla hodowców psów. Zarządzenie ma być ogłoszone w pierwszych miesiącach przyszłego roku – donosi gazeta „Rheinische Post”, która jako pierwsza poinformowała opinię publiczną o projekcie.  Jak nowe pomysły oceniają sami eksperci do spraw zwierząt? O tym w materiale Julii Glapińskiej.

Kto dogoni psa?

Jak długo i jak często trzeba wyprowadzać psa na spacer? – te wytyczne można było dotychczas znaleźć w przewodnikach poświęconych czworonogom.

Teraz Federalne Ministerstwo Rolnictwa chce zagwarantować odgórnie odpowiednie warunki dla hodowli psów.

Federalna minister rolnictwa Julia Klöckner (CDU) chce, by psy miały zagwarantowaną wystarczającą aktywność fizyczną i opiekę. Opracowywane rozporządzenie ma na celu m.in. zobligować właścicieli psów do wyprowadzania swoich pupili co najmniej dwa razy dziennie. Łącznie zwierzaki powinny spacerować przynajmniej godzinę.  Wystarczy nawet bieganie po ogrodzie – podaje niemiecki „Spiegel”. Dzięki nowym wytycznym psy nie będą mogły pozostawać same w domu przez cały dzień. Rozporządzenie dotyczy też tych psów, które większość czasu są przywiązane do budy.

„Zwierzęta nie są przytulankami - ich potrzeby należy brać pod uwagę” – powiedziała „Deutsche Presse Agentur” Julia Klöckner .

Co się zmieni dla hodowców?

Prywatni hodowcy psów powinni opiekować się szczeniętami przez co najmniej cztery godziny dziennie, aby te mogły dostatecznie przyzwyczaić się do ludzi.

Szczenięta powinny mieć też zapewnioną temperaturę minimum 18 stopni w pierwszych dwóch tygodniach życia i mieć możliwość ruchu co najmniej raz dziennie. Dodatkowo jeden opiekun może opiekować się maksymalnie trzema miotami w tym samym czasie. Pętanie na uwięzi - tak zwane „psy łańcuchowe” to ma być surowo zabronione. Zakazane ma być też pokazywanie psów, które mają „ hodowlane cechy tortur”. Istnieją cechy, które „ludzie uważają za bardzo piękne, ale oznaczają znaczne cierpienie dla zwierząt” – mówi Katrin Umlauf ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt. Przykładem jest mops z krótkim nosem, przez który zwierzę ma problemy z oddychaniem. Zakaz wystaw tych psów ma wyeliminować hodowanie tych zwierząt. (Na marginesie dodajmy, że Holandia oficjalnie zakazała hodowlę buldogów francuskich i mopsów. Te rasy psów są podatne na szereg problemów związanych ze zdrowiem. Zalicza się do nich problemy z oddychaniem, choroby serca, kłopoty ze skórą i oczami, problemy dentystyczne, urazy kręgosłupa, dysplazja stawu biodrowego, przepuklina pachwinowa oraz niezdolność do porodu).

Jak projekt oceniają obrońcy praw zwierząt?

Inicjatywa jest dobrze odbierana przez obrońców praw zwierząt i właścicieli psów. Katrin Umlauf ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt (Tierschutzbund) z zadowoleniem przyjmuje informację o nowych regulacjach. Mówi, że w przypadku młodych zwierząt, które są bardzo szczęśliwe  podczas biegania, godzina spaceru może być zbyt krótka. Podkreśla, że wprowadzenie ogólnokrajowych przepisów będzie służyło za przewodnik dla hodowców psów, niektórzy z nich zachowują się skrajnie nieodpowiedzialnie. „Jeśli ktoś trzyma psa w budzie przez cały dzień, to na pewno widać” – podkreśla Katrin Umlauf.

Propozycja idzie w „dobrym kierunku”- pisze Niemieckie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt. „Pies potrzebuje codziennych ćwiczeń na świeżym powietrzu i kontaktów towarzyskich” - powiedział prezes stowarzyszenia Thomas Schröder.

Kto będzie kontrolował przestrzegania przepisów?

Na pytanie, jak przepisy będą kontrolowane, rzeczniczka ministerstwa powiedziała, że ​​odpowiedzialne za to będą władze krajów związkowych. „Z pewnością nie zadzwonią do każdego właściciela psa i zapytają, czy był już z psem na zewnątrz. Przepis ma na celu przede wszystkim uregulowanie zasad wśród hodowców” – dodała rzeczniczka.

Transport zwierząt

Rząd chce też wprowadzić też surowsze przepisy dotyczące transportu zwierząt. W przyszłości transport zwierząt w Niemczech może trwać maksymalnie cztery i pół godziny, jeśli zwierzęta są bezpośrednio narażone podczas transportu na temperatury powyżej 30 stopni.

Teraz projekt minister Klöckner ma być szczegółowo skonsultowany z poszczególnymi krajami związkowymi i stowarzyszeniami zawodowymi.

„Pies to najlepszy przyjaciel człowieka” – mówi stare powiedzenie. Być może nowe przepisy przyczynią się do tego, aby człowiek był też najlepszym przyjacielem psa.

Autor: Julia Glapińska

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj si

Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Zarejestruj si

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby uatwi użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz si na ich używanie oraz zapisanie w pamici urzdzenia.
Polityka Prywatnoci    AKCEPTUJ