GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Liga Mistrzów klejnotem w koronie Roberta Lewandowskiego

24 sierpnia 2020, 23:45 / źródło: opracowanie autorskie / zdjęcie: pixabay
Liga Mistrzów klejnotem w koronie Roberta Lewandowskiego
Kamil Moskwik
Kamil Moskwik

Dyrektor Wykonawczy w Instytucie Jagiellońskim, współzałożyciel PolishBrief.pl. Autor modeli fundamentalnych, analiz, raportów biznesowych i artykułów naukowych. Posiada doświadczenie zawodowe w sektorze rynku energii oraz doradztwie strategicznym.

Piłka nożna – jeden z najpopularniejszych sportów na świecie. Nie może więc dziwić fakt, że najlepsze drużyny działają jak magnes i przyciągają miliony widzów przed ekrany telewizorów. Nie inaczej było podczas tegorocznego finału Ligi Mistrzów, który był trochę inny niż zwykle, ale był ważny, ponieważ większość z nas kibicował jednemu z najlepszych piłkarzy w historii Polski – Robertowi Lewandowskiemu.

Pandemia Sars-Cov-2 zamieszała piłkarskim światem. Rozgrywki ligowe zostały zastopowane, to samo tyczyło się europejskich pucharów. Wreszcie, odbyło się jedno z najbardziej wyczekiwanych spotkań w sezonie 2019/2020. PSG zmierzyło się w finale z Bayernem Monachium, wśród fanów przed spotkaniem dało się wyczuć, że faworytem jest niemiecki zespół – i tak było, Bawarczycy wygrali 1:0 sięgając po Puchar Ligi Mistrzów.

Tak na marginesie, koneserzy piłkarscy publikują garść danych pokazujących różne zależności, które mogłyby wskazywać na potencjalnego zwycięzcę finału. Jedna wydaje się bardzo ciekawa, ponieważ, według niej zwycięzca pary Bayern – Barcelona zawsze wygrywa później Ligę Mistrzów, tak było w:

1) 2009: gdzie Barcelona w ćwierćfinale wyeliminowała Bayern (4:0 i 1:1)
2) 2013: gdzie Bayern w półfinale wyeliminował Barcelone (4:0 i 3:0)
3) i w 2015: gdzie Barcelona w półfinale wyeliminowała Bayern (3:0 i 2:3)

Ot, statystyka, humorystycznie można zacytować Aarona Levensteina który powiedział „Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego”.

Król Robert

Przechodząc dalej, wygrana Ligi Mistrzów jest ukoronowaniem świetnego sezonu dla Roberta Lewandowskiego. Nie dziwi fakt, że czołowi zagraniczni eksperci uważają, że obecnie Polak jest najlepszym piłkarzem na świecie – żeby nie być gołosłownym. Lewandowski sezon 2019/2020 zakończył z 55 bramkami w 47 spotkaniach.

Wygrał Bundesligę, Puchar Niemiec oraz Ligę Mistrzów, zostając w każdej z rozgrywek królem strzelców.

Wyczyn fenomenalny, pokazujący, ze ciężką pracą można pokonywać kolejne granice stając się coraz lepszym w swoim fachu, tak jest z Robertem Lewandowskim, który (może to zabrzmieć banalnie) jest jak wino, im starszy tym lepszy.

Co będzie w następnym sezonie, trudno wyrokować, piłka nożna jest złożonym mechanizmem, który ciężko prognozować. Na dzień dzisiejszy wiemy jedno, sezon 2020/2021 będzie odbywał się w cieniu koronawirusa. Miejmy nadzieję, że piłkarsko przysporzy nam wielu emocji, zarówno na boisku jak i przed telewizorem

Zapisz się na PolishBrief.pl

Analizy, opinie i wywiady. Gospodarczy skrót dnia.

2 komentarze

TSW
TSW
28 sierpnia 2020, 12:09
Dobre! „Statystyka jest jak kostium bikini: pokazuje wiele, ale nie pokazuje najważniejszego” zapisuje :D
ODPOWIEDZ
Fifi
Fifi
25 sierpnia 2020, 12:07
Robert nasz Polskę zbaw
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj si

Zapamitaj mnie Zapomniae haso?

Zarejestruj si

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby uatwi użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz si na ich używanie oraz zapisanie w pamici urzdzenia.
Polityka Prywatnoci    AKCEPTUJ