GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Polacy podzieleni w sprawie szczepienia na COVID-19. Blisko 75% nie chce kar za jego brak

27 listopada 2020, 15:01 / zrodlo: MondayNews

Według   badania   UCE   RESEARCH   i   SYNO   Poland,   przeszło   czterech   na   dziesięciu   Polaków zamierza zaszczepić się przeciwko COVID-19 w momencie dostępności preparatu. Przeciwników tego rozwiązania jest tylko o 2,5% mniej. Większość mężczyzn deklaruje chęć skorzystania ze szczepionki. Natomiast kobiety są bardziej sceptyczne. Niemal trzy na cztery osoby uważają, że nie   należy   karać   tych,   którzy   nie   zdecydują   się   na   zaszczepienie.   Ponad   połowa   Polaków przyjmie tego typu środek, jeśli taki będzie warunek zagranicznego wyjazdu. Mniej osób zrobi to, gdy pojawią się naciski ze strony pracodawcy.

Widoczny podział

Z najnowszego badania opinii społecznej wynika, że 43,2% Polaków chce skorzystać ze szczepionki przeciwko   COVID-19   w   momencie,   kiedy   będzie   ona   dostępna.   Natomiast   nieznacznie   mniej ankietowanych, czyli  40,7%,  jest  przeciwnego  zdania. Z  kolei 16,1% nie  zajęło  stanowiska  w  tej sprawie. Jak podkreśla Krzysztof Zych, główny analityk UCE RESEARCH, jeśli szczepienie nie będzie obowiązkowe, to być może część niezdecydowanych osób zechce się zaszczepić. Jednak ostatnio widoczny trend spadkowy liczby zachorowań, może być czynnikiem demotywującym wszystkie grupy, bo opada poziom strachu. – Nie spodziewałem się, że aż tylu z nas nie chce się zaszczepić. A przecież nierozsądni ludzie mogą przyczynić się do śmierci innych. Od lat podobny problem jest ze szczepieniami przeciwko odrze, też​ przecież chorobie śmiertelnej. Ale niektóre samorządy reagują i mówią, że np. nie wpuszczają dzieci do przedszkoli,   jeśli   nie   są   zaszczepione   –   komentuje   Wojciech   Bociański,   ekspert   BCC   ds.   służby zdrowia.  

Jak podkreśla Mariusz Janikowski, przewodniczący Zespołu ds. Polityki Lekowej i Farmakoterapii w Naczelnej Izbie Lekarskiej, to będzie zupełnie nowa szczepionka, co zawsze budzi pewne opory. Ważne będą ogłoszone wyniki badań klinicznych w zakresie tolerancji, bezpieczeństwa i objawów ubocznych. Jeśli pojawią się pozytywne doniesienia, to zainteresowanie z pewnością wzrośnie.  – Tego typu ochrona dorosłych to stosunkowo nowy, słabo rozpowszechniony temat. Nie mamy dobrej tradycji   w   tym   zakresie   ani   też  wiedzy.   Jesteśmy   bombardowani   informacjami   o   niebezpiecznych szczepionkach. Nie pamiętamy jednak, co im zawdzięczmy. Na niekorzyść działa też infodemia w Internecie na temat pandemii COVID-19 – mówi dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. W gronie ankietowanych mężczyzn więcej jest chętnych na szczepienie (51,5% – tak, 33,9% – nie, 14,6% – nie wiem). Wśród kobiet przeważają przeciwniczki tego rozwiązania (35,9% – tak, 46,8% – nie, 17,3% – nie wiem). Z kolei patrząc na wiek respondentów, to największy odsetek osób deklarujących chęć zaszczepienia się dotyczy grupy 56-80 lat (52,1%), a oponentów – 23-35 lat (50,6%). – Osoby do 35. roku życia prawdopodobnie myślą, że jeśli już się zarażą, to nie będą ciężko chorowały. Sądzą   więc,   że   szczepionka   nie   jest   im   w   ogóle   potrzebna.   Natomiast   ludzie   starsi   wiedzą,   że konsekwencje koronawirusa mogą być dla nich tragiczne. I stąd jest właśnie ta różnica w podejściu w zależności od wieku – dodaje Wojciech Bociański.  

Kary i naciski  

Na pytanie, czy za brak szczepienia powinny być nakładane kary, aż 74,8% Polaków powiedziało, że nie. Za karaniem było 13,8%, a nie miało zdania w tej kwestii – 11,4%. Według Krzysztofa Zycha, to może pokazywać negatywny stosunek Polaków do szczepienia. Gdyby odczucie realnego zagrożenia było naprawdę duże, to i determinacja w karaniu byłaby większa. Przy wyższej liczbie zakażeń i zgonów, wyglądałoby to nieco inaczej, bo doszedłby czynnik strachu. – Poza niewielkimi wyjątkami, dotyczącymi szczepień pracowniczych czy poekspozycyjnych, dorośli nie muszą się szczepić. Nigdy nie rozpatrywano wprowadzenia obowiązkowych szczepionek przeciwko COVID-19 lub innych restrykcyjnych form ochrony zdrowia. Nie ma mowy też o karaniu za brak zgody na ich stosowanie – informuje ekspert NIZP-PZH.  Zwolennicy kar głównie oczekują form pieniężnych – 66,2%, a także prac społecznych – 19,4%. Natomiast 7,2% nie potrafi określić rodzaju sankcji. 4,3% wskazuje więzienie – 4,3%, a 2,9% – inny środek represyjny niż wyżej wymienny. Według Wojciecha Bociańskiego, nierealne jest wprowadzenie takich regulacji.

Ekspert BCC sugeruje inne rozwiązanie. Jeżeli ktoś zachoruje, a wcześniej się nie zaszczepił, to wówczas powinien płacić za leczenie z własnej kieszeni.   – Ciekawym wątkiem badania jest kwestia, w której to 51,8% Polaków twierdzi, że się zaszczepi, jeżeli wyjazd zagraniczny będzie tym warunkowany. To może wskazywać na to, że społeczeństwu jednak są potrzebne dodatkowe bodźce. Jeżeli będą przed wyjazdem służbowym lub urlopem, zostaną zmuszeni​ tego dokonać, a są do tego negatywnie nastawieni, to powstanie dylemat, nie tylko prawny, ale też natury etycznej – dodaje główny analityk UCE RESEARCH.

Badania pokazuje też, że 39,4% Polaków zaszczepi się przeciwko COVID-19, jeśli pracodawca będzie na to naciskał. Z kolei 42,5% ma przeciwną opinię, a 18,1% nie miało w tej kwestii zdania. Wśród HR- owców mówi się, że jest bardzo mała różnica pomiędzy sytuacją, kiedy szczepienie wynika z nacisków pracodawcy, a kiedy odbywa się z woli danej osoby. –   Mimo   że   ludziom   bardziej   zależy   na   pracy   niż   na   wakacjach,   a   przynajmniej   dużej   części społeczeństwa, to odpowiedzi są mniej zdecydowane. Oczywiście właściciel firmy zawsze ma prawo o to poprosić. Jeśli jednak pracownik zdecydowanie odmówi, może zadziałać art. 2221 kodeksu pracy, który raczej stanie po stronie pracodawcy – analizuje Krzysztof Zych.  Według dr Augustynowicz, na pewno potrzebujemy spokojnego przekazu eksperckiego, również ze strony lekarzy. Ważne jest, aby podkreślać, że szczepienie przeciwko COVID-19 to szansa na ochronę przed zachorowaniem, a w przyszłości – na opanowanie pandemii. – Nie  wykluczam, że wielu  obecnych  przeciwników szczepień i niezdecydowanych  zmieni jednak zdanie. Tak może się stać, jeśli przekonają się, że osoby zaszczepione nie chorują, a niezaszczepione trafiają do szpitali i umierają. Do zmiany postaw mógłby też wpłynąć szerszy przekaz, np. w telewizji publicznej – podsumowuje Wojciech Bociański.  

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 20-23.11.2020 r. metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na reprezentatywnej próbie 1 010 dorosłych Polaków.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ