GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
ekonomia i finanse

Zubelewicz dla PolishBrief: Obecny kryzys utrudni modernizację gospodarki

16 grudnia 2020, 07:00 / Zrodlo: opracowanie własne

Myślę, że NBP za bardzo skoncentrował się na krótkoterminowym ograniczaniu skutków kryzysu. Kryzys, który dotknął naszą gospodarkę, nie był kryzysem finansowym. Ponieważ realne stopy procentowe były w Polsce i tak ujemne, dalsze ich obniżenie nie mogło już dać spektakularnych efektów. Nawet przedstawiciele rządu kilkukrotnie publicznie sygnalizowali, że obawiają się zbyt wysokiej inflacji wyjaśnia w rozmowie z PolishBrief, Kamil Zubelewicz członek Rady Polityki Pieniężnej.

PolishBrief: Coraz częściej w mediach pojawiają się głosy, że Polacy obawiają się inflacji bardziej niż utraty pracy. Cena popularnych aktywów antyinflacyjnych jak złoto czy bitcoin rośnie, a w świadomości społeczeństwa wsparcie fiskalne rządu jest finansowe "drukowaniem pieniędzy" przez NBP. W ostatnim raporcie o inflacji RPP szacuje, że inflacja spadnie w 2021 r. by lekko wzrosnąć w 2022 r. Czy mógłby Pan wyjaśnić naszym czytelnikom skąd te rozbieżności?    

Kamil Zubelewicz: Podzielam obawy związane ze wzrostem cen. W latach 2020–2021 Polacy zauważą silniejsze wzrosty cen od ogłaszanej wysokości inflacji. Będzie to wynikać ze zmian w strukturze zakupów. W 2021 roku będziemy konsumować podobnie, jak w 2019 roku – ale to kryzysowa struktura konsumpcji z 2020 roku stanie się punktem odniesienia dla wskaźnika cen. Zauważymy zatem wzrosty cen towarów i usług, z których ostatnio zrezygnowaliśmy. Jednocześnie zaś ich waga, uwzględniana przy obliczaniu inflacji, pozostanie niska, jak w 2020 roku. W efekcie przeciętny poziom cen formalnie wrośnie mniej, niż to będziemy odczuwać.   Ewentualne spadki tak liczonej inflacji mogą też wynikać z efektu bazy. Jeżeli jednak spojrzymy na ceny w dłuższej perspektywie, to widzimy, że rosną one coraz szybciej. Nawet jeśli chwilowo ich wzrost osłabnie, to ten trend zwiastuje większe problemy. W dalszej przyszłości inflacja wybije poza cel albo szybko wzrosną ceny aktywów. Mieszkania, maszyny, technologie staną się zatem mniej dostępne. W efekcie obecny kryzys utrudni nam modernizację gospodarki i jeszcze mocniej uderzy w ludzi młodych, którym coraz trudniej będzie kupić własne mieszkanie.    

W zasadzie jeszcze od światowego kryzysu finansowego w latach 2007–2010 największe banki centralne prowadzą silnie ekspansywną politykę monetarną, utrzymując rekordowo niskie stopy procentowe i skupując aktywa finansowe. Choć dotychczas NBP zachowywał się konserwatywnie wobec takich działań, to ta polityka uległa zmianie w tym roku. Stopy procentowe utrzymywane są na bardzo niskim poziomie. Jak te działania wpłyną na rentowność i wypłacalność polskich banków?

Myślę, że NBP za bardzo skoncentrował się na krótkoterminowym ograniczaniu skutków kryzysu. Kryzys, który dotknął naszą gospodarkę, nie był kryzysem finansowym. Ponieważ realne stopy procentowe były w Polsce i tak ujemne, dalsze ich obniżenie nie mogło już dać spektakularnych efektów. Nawet przedstawiciele rządu kilkukrotnie publicznie sygnalizowali, że obawiają się zbyt wysokiej inflacji.

Banki działające w Polsce stoją teraz przed szeregiem wyzwań. A te lubią się kumulować. Po pierwsze, prawny spór o kredyty frankowe zostanie stopniowo rozwiązany. Po drugie, podatek bankowy zniechęca je do finansowania przedsiębiorstw. Po trzecie, niskie stopy procentowe zmniejszają rentowność kapitałów. Po czwarte, kryzys zniechęca do zaciągania i udzielania kredytów. Z wszystkich tych czynników tylko ostatni ma szansę zniknąć, co przy tanim pieniądzu skończy się szybszym wzrostem zadłużenia naszej gospodarki.    

Jak kształtuje się ekspozycja Polski na dług w walucie obcej? Czy może nam grozić sytuacja podobna do tureckiej liry, gdzie skala długu w walucie obcej w połączeniu ze spadającą walutą krajową wykreowały pułapkę bez oczywistego wyjścia?    

Wielu ekonomistów upatruje nadziei na wzrost gospodarczy w sztucznym obniżaniu kursu złotego. Nie podzielam tego optymizmu. Zaniżony kurs złotego demotywuje eksporterów do innowacji, utrudnia zakup nowych technologii, w tym modernizację polskiej armii czy energetyki, oraz utrudnia spłatę zadłużenia wyrażonego w walutach obcych. Na szczęście w ostatnich kwartałach zadłużenie zagraniczne Polski udawało się delikatnie zmniejszyć. I ten kierunek warto utrzymywać.    

Czy RPP bierze pod uwagę w swoich analizach scenariusz, w którym Polska wychodzi z UE?    

Nie. Ani rząd w Polsce, ani rządy w państwach Unii Europejskiej nie chcą takiego scenariusza. Również „Unia nie wyjdzie z Polski”, bo jej się to nie opłaca.    

Ostanie pytanie, od którego nie można uciec, jakie są Pana rekomendacje związane z odbudową polskiej gospodarki po pandemii. W mediach jest zażarta dyskusja związana czy powinniśmy znieść konstytucyjny zakaz przekroczenia długu ponad 60% PKB czy nie. Jakie jest Pańskie zdanie?    

Szybka odbudowa gospodarki wymaga dodatkowych nakładów pracy i racjonalnie lokowanych oszczędności. Można by znieść opodatkowanie i oskładkowanie nadgodzin. Zachęciłoby to pracowników i przedsiębiorców do wydłużenia czasu pracy – więcej osób pracowałoby po 9 godzin dziennie lub sześć dni w tygodniu w zamian za istotnie wyższe dodatkowe wynagrodzenie. Państwo otrzymałaby wtedy dodatkowe wpływy z podatków pośrednich. Podobne działania w szeroko rozumianych urzędach przyspieszyłyby postępowania administracyjne. Dodatkowy dzień nauki w tygodniu, który przecież wiele osób doskonale pamięta, pozwoliłby na nadrobienie zaległości związanych z ostatnimi zawirowaniami w szkolnictwie. Równocześnie warto dobierać projekty inwestycyjne pod kątem ich spodziewanej rentowności. Inaczej nie nadrobimy straconego czasu. Ostatnią tak naprawdę potrzebną rzeczą jest zwiększanie zadłużenia. Rozwijaliśmy się szybciej, redukując dług publiczny, gdyż dzięki temu gospodarka wytwarzała to, czego ludzie naprawdę potrzebowali.   

1 komentarz

Dumbia
Dumbia
16 grudnia 2020, 08:36
Głos rozsądku, aż dziw bierze ze Zubelewicz jeszcze jest w otoczeniu PiS, jak tam sami fachowcy Od ekonomii jak Patkowski XD

ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ