GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
ekonomia i finanse

Skiba dla PolishBrief: PKB wzrośnie o 4 proc., a może nawet i więcej

21 grudnia 2020, 13:22 / Zrodlo: opracowanie wlasne
Skiba dla PolishBrief: PKB wzrośnie o 4 proc., a może nawet i więcej
W perspektywie najbliższych lat ważną rolę w stymulowaniu wzrostu gospodarczego będą odgrywały środki europejskie.

zobacz także

Przy założeniu sprawnego przebiegu masowych szczepień przeciw COVID-19 oraz nabraniu odporności przez najbardziej narażoną na ostry przebieg infekcji koronawirusem cześć populacji, możemy oczekiwać dynamicznego wzrostu gospodarczego już w 2021 r. Jak prognozują nasi ekonomiści nowy rok powinien być na czwórkę z plusem - mówi w rozmowie z PolishBrief.pl Leszek Skiba Wiceprezes Zarządu Banku Pekao SA. kierujący pracami Zarządu.

PolishBrief: Nie da się ukryć, że pandemia odciska swoje piętno  na sektorze bankowym. Przed jakimi wyzwaniami staną banki, które muszą działać w środowisku niskich stóp procentowych, i z perspektywą pogorszenia się jakości aktywów?

Leszek Skiba: Niewątpliwie wpływ na kondycję sektora bankowego w najbliższych miesiącach nadal będą miały zerowe stopy procentowe oraz dalszy przebieg pandemii COVID-19 i jej następstwa, które zdecydują o poziomie aktywności gospodarczej, a w konsekwencji popycie na kredyt bankowy. Wyzwanie w postaci niskich stóp procentowych będzie zjawiskiem, z którym sektor bankowy będzie musiał zmierzyć się w dłuższej perspektywie.    

Środowisko niskich stóp spowoduje, że banki będą dostosowywać modele biznesowe, w tym optymalizować bazę kosztową. Niska rentowność sektora może spowodować dalszą polaryzację wśród polskich banków oraz przyśpieszyć procesy konsolidacyjne w sektorze.    

Pandemia koronawirusa powodująca konieczność większych inwestycji w bankowość cyfrową oraz presję na koszty i rentowność może być katalizatorem tej polaryzacji sektora. W przypadku dobrze skapitalizowanych banków upowszechnienie zdalnych kanałów dystrybucji, dalsza cyfryzacja bankowości i obsługi klienta oraz większe wykorzystanie pracy zdalnej, mogą w efekcie przynieść oszczędności i wspomóc redukcję kosztów.    Szansą dla banków na poprawianie wyników finansowych może być również wzrost wolumenów. W przypadku szybkiego wdrożenia programów szczepień i opanowania pandemii COVID-19 można spodziewać się powrotu gospodarki na ścieżkę wzrostową. Zdaniem naszych ekonomistów gospodarka w przyszłym roku powinna urosnąć o ponad 4 proc.    

Bardzo ważnym czynnikiem z punktu widzenia sektora bankowego będzie też dynamika kosztów ryzyka, gdy wygasną rządowe programy pomocowe i okaże się, jak wspierane do tej pory przedsiębiorstwa poradzą sobie w nowym otoczeniu gospodarczym. W przypadku Banku Pekao spodziewane negatywne skutki spowolnienia gospodarczego zostały konserwatywnie uwzględnione przez bank w modelu odpisów w 2020 roku. Utworzone odpisy na potencjalne ryzyko wynikające z pandemii COVID-19 były najwyższe wśród polskich banków i powinny stanowić bufor w przypadku bardziej niekorzystnych warunków gospodarczych. W efekcie w 2021 roku Bank Pekao prognozuje obniżenie kosztu ryzyka kredytowego, jednak w związku z przewidywanym pogorszeniem się sytuacji części kredytobiorców oraz całkowitym wygaśnięciem programów pomocowych nie będzie on na poziomie sprzed pandemii.  

Ważnym tematem jest także nierozwiązany problem kredytów frankowych, jak z Państwa perspektywy wygląda sytuacja?

Od 2006 roku Bank Pekao konsekwentnie stosuje zasadę udzielania kredytów walutowych osobom osiągającym dochody w walucie kredytu. Dlatego ta kwestia dotyczy nas jedynie w minimalnym stopniu, a nasze zaangażowanie w kredyty frankowe wynosi około 2,5 proc. wartości całego portfela. Ponadto są to kredyty udzielone głównie w okresie 2004-2005 kiedy kurs CHF do PLN nie był tak atrakcyjny dla kredytobiorcy jak w okresie 2007-2008. To istotnie wpływa również na ekonomikę. 

Podsumowując powyższe, warto podkreślić, że banki mogą być silnym mechanizmem wsparcia pobudzającym gospodarkę, ale również mogą być dużym źródłem problemów gospodarczych. Jak Pan ocenia obecną sytuację?

Tym razem banki są postrzegane jako część rozwiązania, a nie źródło problemów. Polski sektor bankowy jest skoncentrowany na tradycyjnej bankowości (kredytowanie sektora prywatnego i publicznego, przyjmowanie depozytów, rozliczenia) i cechuje się ostrożnością w aspekcie ekspozycji na  ryzyko.    

Jak do tej pory nie zrealizowały się czarne scenariusze ekonomiczne, a proaktywna polityka monetarna i fiskalna, w tym tarcze antykryzysowe, ograniczyły ryzyko płynnościowe firm i dalej ryzyko ich upadłości. Plany w zakresie dalszego wsparcia sektorowego ograniczają również materializację tych ryzyk w drugiej fali pandemii. Jest to tym ważniejsze, że już widzimy coraz wyraźniejsze światło w tunelu, czyli szczepionkę. Istotne jest, aby gospodarka nie zanurkowała zbyt głęboko, a bezrobocie nie wzrosło.    

Pomimo obaw nie zmaterializował się scenariusz nadmiernego ograniczenia akcji kredytowej (credit cruch). Tarcze częściowo wyparły kredyt bankowy, ale miały one istotny wpływ na ograniczenie ryzyka naszych klientów. Banki chcą raczej proaktywnie nadrobić okres, kiedy popyt ze strony firm na kredyt był zbyt mały.  

Ostatnie pytanie będzie dotyczyć Pańskich prognoz dotyczących odbudowy polskiej gospodarki po pandemii, w jakim tempie wrócimy do czasów przed koronawirusem? Czy polska gospodarka może przekuć obecną sytuacje w bodziec rozwojowy i zanotować dynamiczny rozwój? Jeżeli tak jakie będą główne czynniki?

Doświadczenia z trzeciego kwartału, kiedy mieliśmy do czynienia z szybką odbudową koniunktury, wskazują, że złagodzenie obostrzeń epidemiologicznych i ograniczenie niepewności powinny sprzyjać szybkiej odbudowie koniunktury. Gospodarka wychodzi z kryzysu z jednym z najlepiej zahibernowanych rynków pracy w Europie i z perspektywą nadrabiania popytu w kolejnych kwartałach. Rosnąca nadwyżka handlowa chyba najlepiej świadczy o tym, że polskie firmy znalazły nowych odbiorców zagranicznych (lub wzmocniły tam swoją pozycję), często skróciły łańcuchy dostaw.  

Przy założeniu sprawnego przebiegu masowych szczepień przeciw COVID-19 oraz nabraniu odporności przez najbardziej narażoną na ostry przebieg infekcji koronawirusem cześć populacji, możemy oczekiwać dynamicznego wzrostu gospodarczego już w 2021 r. Jak prognozują nasi ekonomiści nowy rok powinien być na czwórkę z plusem. Czyli PKB wzrośnie o 4 proc., a może nawet i więcej. Podzielam to zdanie i osobiście uważam, że ten plus będzie wyraźny. W perspektywie najbliższych lat ważną rolę w stymulowaniu wzrostu gospodarczego będą odgrywały środki europejskie z funduszu NextGeneratonEU.  

Może on zostać wykorzystany m.in. na tak potrzebne Polsce innowacje, cyfryzację, ochronę zdrowia oraz transformację energetyczną. Szczegółowe plany w tym zakresie będzie zawierał krajowy plan odbudowy i zwiększania odporności. Przy stopniowym wyczerpywaniu się przewag kosztowych polska gospodarka powinna nadal rozwijać się w oparciu o poprawę innowacyjności i przesuwanie się w górę w globalnych łańcuchach tworzenia wartości, czemu sprzyja silna integracja polskiego przemysłu z jądrem przemysłu europejskiego.   

Justyna Moskwik
Justyna Moskwik

Specjalista w zakresie bankowości i finansów. Absolwentka Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, ukończyła równiez studia podyplomowe z zakresu rynków finansowych. Certyfikowany członek Chartered Institute for Securities and Investment (CISI, nr 692061).

1 komentarz

Dezi
Dezi
21 grudnia 2020, 13:53
Czy to tego Pana zastapił Patkowski? Jeżeli tak to jest to potężny strzał w stopę - widza zastąpiona lojalności wobec partii...
ODPOWIEDZ

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ