GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
news

Kto zarobi krocie na szczepionkach?

25 stycznia 2021, 23:45 / BBC / zdj. Pixabay

Biznes szczepionki to trudny kawałek chleba. Finansowanie badań, odpowiedzialność, ryzyka reputacyjne i polityczne, zmienność nastrojów społecznych, globalne siły ścierające się w grze o znalezienie złotego lekarstwa na COVID-19… to tylko niektóre z czynników, z którymi na co dzień zderzają się producenci szczepionek. BBC przyjrzało się więc temu, kto zarobi na szczepionkach koronawirusowych.

Szczepionki są finansowane częściowo ze środków prywatnych (inwestorów, środków producentów), środków organizacji pozarządowych i rządów. Te ostatnie zainwestowały najwięcej: ponad 33 miliardy złotych. Organizacje pozarządowe dołożyły ponad 7,5 miliardów złotych. Dane sektora prywatne nie są znane.

Najdroższą okazuje się szczepionka AstraZeneca, w której wynalezienie zainwestowano ponad 41 miliardów złotych, głównie pochodzących z sektora prywatnego (7,16 miliardów złotych ze środków publicznych). W najpopularniejszą szczepionkę, stworzoną przez Pfizer i BioNTech, zainwestowano ponad 11,5 miliarda złotych, głównie ze środków prywatnych. Szczepionkę Moderny prawie w całości sfinansowano ze środków publicznych (9,7 miliarda złotych).

Co ciekawe, ustalając ceny szczepionki na COVID-19 nie wszystkie firmy kierują się zyskami. AstraZeneca sprzedaje szczepionkę po cenie zbliżonej do kosztów wytworzenia. Jedna dawka kosztuje ok. 15 zł i jest prawie dwukrotnie niższa od kolejnych najtańszych szczepionek: Johnson&Johnson, Sputnik V, Sanofi/GSK, Curevac. Nadroższa pozostaje szczepionka Moderny, którą w całości sfinansowano ze środków publicznych: najtańsza dawka sprzedawana jest po 94 zł, najdroższa po prawie 140 zł.

Rozbieżności w cenie, w połączeniu z ogromnymi wydatkami sektora publicznego na sfinansowanie badań, wywołują uzasadnione kontrowersje. Niektórzy eksperci zauważają, że prywatne firmy rozpoczęły poważne prace nad szczepionkami dopiero po uzyskaniu rządowych gwarancji wsparcia finansowego. Jednym z warunków takiego wsparcia, jak zaznaczają, powinien być dostęp do technologii, które finansują.

Możliwe, że ta technologia wkrótce okaże się zbędna. Konsultanci BBC podkreślają, że za 2 lata na rynku może być nawet 20 różnych szczepionek na COVID-19, a konkurencji zrobi swoje, żeby obniżyć koszty szczepionek.  

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ