GOSPODARKA EKONOMIA NOWE TECHNOLOGIE
Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?
biznes

Hakerzy sprzedają kod Cyberpunka 2077. Co dalej z CD Projekt?

11 lutego 2021, 23:45 / redakcja / zdj. Wikipedia

CD Projekt - jedna z najpopularniejszych polskich spółek jeszcze do niedawna była prawdziwym skarbem graczy na całym świecie. Światową reputację spółka opierała o m.in. legendarnego Wiedźmina 3, mocny rozwój całej trylogii wiedźmińskiej, trafiony Gwent, budzącą zaufanie platformą GoG i nadzieje wzbudzone Cyberpunkiem 2077.  Dziś sprawy nie wyglądają tak różowo... ale mamy przeczucie, że CD Projekt dopiero się rozkręca!

CD Projekt nie ma dobrej passy. Po marketingowej klapie z Cyberpunkiem 2077 (i powiedzmy szczerze: nie do końca sprawiedliwej napince mediów cashujących clickbaity), reputacja spółki w świecie gier osłabła a z USA docierały kolejne informacje o pozwach zbiorowych. Bloomberg opublikował tekst krytykujący organizację i kulturę pracy i decyzje sprzedażowe związane z grą (tekst został zakwestionowany przez szefa studio Adama Badowskiego na twitterze). Za tym poszły też akcje, spadając prawie o 50%, z rekordowego poziomu ponad 460 zł.

Gdy szum medialny ucichł wydawało się, że CD Projekt znów może wziąć się na spokojnie do roboty, poprawić grę i znowu szykować do marszu na szczyty parkietu. Studio przygotowało pierwsze łatki i zapowiedziało prace nad kolejnymi patchami. Wersja pecetowa gry została oceniona bardzo dobrze i indywidualne opinie wskazywały, że gdyby nie błędy gra byłaby jedną z lepszych w tym roku. Równolegle w sieci pojawiły się doniesienia o zapowiedziać prac nad nową wersją Wiedźmina 3 (z lepszą / nowszą grafiką), nową grę w świecie wiedźmińskim i wersją multiplayer Cyberpunk 2077. To wszystko mogło napawać optymizmem...

do ostatniego wtorku kiedy do spółka ogłosiła, że padła ofiarą ataku hakerskiego ransomware. W efekcie, dane spółki zostały przechwycone przez nieznanych hakerów, którzy zaproponowali okup. Według najnowszych doniesień, wobec odmowy zapłaty okupu hakerzy ponoć sprzedali kod do Cyberpunk 2077 na aukcji w dark web, wkrótce po jej otwarciu. Cena ofertowa wynosiła ponoć 1 milion dolarów.

Sprzedaż kodu nie oznacza oczywiście automatycznie, że gra stanie się bezwartościowa. Sam w sobie kod nie wystarczy do jej zduplikowania bez silnika CD Projekt. Poza tym CD Projekt przysługiwałyby roszczenia zakazujące komercyjnego wykorzystania gry, np. w razie wykupienia kodu przez konkurenta. CD Projekt najpewniej nie stracił też wszystkich swoich danych (dysponuje kopiami zapasowymi), co podkreślali sami hakerzy w pozostawionej wiadomości. Eksperci cyberbezpieczeństwa chwalą reakcję spółki, m.in. za system kopii zapasowych, nieugięcie przed hakerami i transparentność.

Pomimo tych wydarzeń mamy wrażenie, że najlepsze w CD Projekt dopiero przed nami a spółka jeszcze się rozkręca. Ostatnie problemy to naturalne przeszkody w rozwoju i tworzeniu globalnej marki. Spółka działa globalnie ale organizacyjnie zbiera doświadczenia. Ataki hakerskie, wbrew szumu medialnego, nie rujnują spółek (wystarczy spojrzeć na atak NotPetya na Maersk, znacznie poważniejsze), szczególnie takich, które tworzą dobre i innowacyjne produkty, które cieszą się popularnością. A czego nie mówić o błędach Cyberpunka 2077 i trudności w działaniu na konsolach starej generacji, gra okazała się sukcesem sprzedażowym i wraz z dalszymi łatkami być może osiągnie poziom Wiedźmina 3 jeżeli chodzi o grywalność i entuzjazm środowiska. Gdy opadnie kurz... CD Projekt znowu okaże się polskim skarbem otwierającym przed nami nowe, niezapomniane światy.

0 komentarzy

przeczytaj także

© 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się

Używamy cookies w celach funkcjonalnych, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z witryny oraz w celu tworzenia anonimowych statystyk serwisu. Jeżeli nie blokujesz plików cookies, to zgadzasz się na ich używanie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ